Archive for Listopad 2018

Wujaszek Wania w Polskim

8 listopada 2018

AR-171209529Było nas trzy: Ola, Emilka i ja. W trzecim rzędzie na Wujaszku Wani Czechowa w reżyserii Wyrypajewa. Duża scena Teatru Polskiego i gwiazdy: Andrzej Seweryn, Karolina Gruszka, Maciej Stuhr, Anna Nehrebecka. Emilka – nastolatka poszła na ten spektakl trochę z musu, nawet chciałyśmy z Olą sprzedać jej bilet, bo co ciągnąć na siłę, ale w końcu sprzedać się nie udało. Siła i piękno spektaklu, słowo Czechowa w tłumaczeniu Iwaszkiewicza, gra aktorów, scenografia sprawiły, że sztuka sprzed 120. (z jakimś hakiem) lat ożyła na naszych oczach, a ekologiczne wizje Czechowa stały tak aktualne, że aż dreszcze brały. Po takim przeżyciu duchowym wiem że żyję, że czuję, że chcę jeszcze! Wracałyśmy połączone spektaklowymi emocjami. Było wspaniale!

Na zdjęciu reżyser tuż przed premierą.

Reklamy

Muchomorki cmentarne :-)

8 listopada 2018

Wizyty na grobach są różne, w zależności od czasu, jaki upłynął od śmierci bliskiego. U Adama było trudno, u moich dziadków i taty, nawet pośmialiśmy się. A było to tak. Mamusia dostała w prezencie od utalentowanej słuchaczki Chęcińskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku wiązankę i wianuszek, które położyłyśmy na grobie (patrz fot.). Mamusia, nieco skonfundowana tłumaczyła mi, że zwłaszcza wianuszek jest nieco inny, niż to zwykle kładziemy… – Za to niezwykle oryginalny – odrzekłam, w duchu śmiejąc się troszkę z kasztanów, a zwłaszcza dorodnych muchomorów na tymże. Aby muchomory nie leżały, tylko rosły kapeluszami do góry, wianuszek został postawiony na sztorc. 🙂 Następnego dnia, podczas nauki zdobienia szkła na CHUTW podeszła do nas jedna ze studentek i spytała o swoje dary. – Leżą na grobie – odrzekłyśmy wspólnie z mamusią. Pani z kolei zdziwiła się, bo wianuszek z muchomorami był przeznaczony do powieszenia na drzwi domu, nie na grób… Wtedy właśnie gruchnęłyśmy śmiechem. Spointowała to studentka Zosia: – Tadeusz (czyli mój tata) zawsze lubił zbierać grzyby, to i grzyby ma na grobie! DSCN2758 — kopia

Pani nauczycielka

6 listopada 2018

Nie wiem czy jestem dobrą nauczycielką. Weszłam w taką rolę wczoraj, na Chęcińskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Uczyłam Panie chęcinianki (choć nie tylko), jak zdobić szkło na zimno. Zajęć praktycznych będzie kilka. Mówiłam o swoim kilkunastoletnim doświadczeniu w tym względzie, pokazywałam farby do szkła, konturówki, klej, kryształki i dawałam najprostsze wskazówki (np. czym zmyć brudne palce, co zrobić, by konturówka była cieniutka, by klej nie zastygł 🙂 ). Potem zaczęła się część praktyczna. Było jak w ulu lub w mrowisku. Trochę się bałam na początku, czy podołam jako pedagog. A jak wyszło? – zobaczcie sami. 🙂

 

Bracia na Powązkach Wojskowych

1 listopada 2018

Nawet nie wiedziałam, że od niedawna leżą tak blisko siebie: Br:. Adam Wysocki, Wielki Edytor Wielkiego Wschodu Polski i Br:. Piotr Kuncewicz – Wielki Mistrz Wielkiego Wschodu Polski. Gdy już będzie lżej, będzie można poprowadzić trasę  przez „masońskie Wojskowe Powązki”: niedaleko wejścia  leżą prochy Br:. Jerzego Dworaka a na drugim końcu cmentarza jest grób Br:. Cezarego Leżeńskiego – obaj wysokiej rangi wolnomularze Le Droit Humain. To Ci, których znałam osobiście. Są jeszcze przedwojenni masoni: np. obok Adama, bliziutko, jest grób i pomnik Br:. Wojciecha Stpiczyńskiego (piłsudczyka, redaktora „Głosu Prawdy”). To mi przyszło do głowy, gdy szliśmy dziś przez nasz powązkowski cmentarz: urokliwy, jak to jesienią, choć dzisiaj wyjątkowo ciepły i słoneczny; bolesny, bo zbyt świeży przeżyciami z pogrzebu… Kwiaty na grobie Adama trzymają się wyjątkowo pięknie.