Posts Tagged ‘Eliasz’

Seks pod bombami

14 maja 2010

Czytam majowy numer Historii , pisma Focusa. Dużo tekstów o wojnie – wiadomo, okrągła 65, rocznica jej zakończenia. Jest i o kobietach: pozycji Ewy Braun przy Hitlerze oraz o orgiach seksualnych. „Nic dziwnego, że w berlińczykach budziła się chuć – mówi prof. Zbigniew Lew-Starowicz, seksuolog. – Sytuację w ostatnich dniach wojny można porównać do ostatnich sekund przed orgazmem, kończącym stosunek seksualny. Wiemy, że nadchodzi kres, więc chcemy, by nadszedł jak najszybciej”. Z kolei Ewa Kramarz, psychiatra i biegły sądowy twierdzi, że te zachowania są jak najbardziej naturalne. „Kiedy mamy świadomość niuchronnego końca, a taką niewątpliwie mieli Niemcy, nasz mózg zaczyna pracować nieco inaczej”. Najkrócej rzecz ujmując, odrzuca normy moralne zakodowane w przednich płatach mózgu i wtedy do głowy dochodzą pierwotne instynkty. W człowieku budzi się zwierzę.

Czytam to i znowu moje myśli biegną na górkę Karmel w dziewiętym wieku przed naszą erą i rzezi urządzonej nad potokiem Kiszon przez proroka Eliasza 450 kapłanom Baala. Co zrobiono z 400 kapłankami Aszery, uprawiającymi w świątyniach swej bogini miłość rytualną: puszczono wolno? zabito? zgwałcono?

Po trupach do celu

12 maja 2010

Od kilku dni bez przerwy myślę o królowej Jezabel (IX wiek pne), jej przegranej wojnie z prorokiem Eliaszem. Nie schodzi mi też z myśli masakra kapłanów Baala nad potokiem Kiszon, o czym pisałam dwukrotnie na tym blogu. Nie wiem, co się stało z kapłankami Aszery, które także były na górze Karmel, ale i tak rzeź kapłanów (w Biblii pisze się: proroków) Baala stworzyła zupełnie nową sytuację w wymiarach ziemskich. Podpalając stos ustawiony przez Eliasza Jahwe „pokazał”, kto jest prawdziwym bogiem, a kto fałszywym. Fałszywców zatem wybito, strumień darów idących do świątyń Baala zmalał, a potem zupełnie wysechł, no bo po rzezi nad potokiem Kiszon, strach było być w Izraelu wyznawcą Baala… Późniejsze zamordowanie królowej Jezabel, głównej kapłanki Aszery, wyeliminowało skutecznie kult tej ostatniej. Kobiety zostały same, bez swej bogini-matki.  „Po trupach do celu”. Nie pierwszy raz w historii ludzkości, i nie ostatni.

Rzeź nad potokiem Kiszon

11 maja 2010

” Ludzie, którzy przez cały dzień stali w palącym słońcu, czekając na objawienie się bogów, po prostu oszaleli. Bili czolami o ziemię, płakali i śmiali się na przemian, a potem wszyscy wykrzyknęli w uniesieniu: – Jahwe jest bogiem! Jahwe jest bogiem! Jahwe jest bogiem!

I wtedy Eliasz nakazał: – Dajcie mi tu kapłanów ze świątyni Baala. Żeby żaden nie ośmielił się uciec. I tłum, pijany euforią, usłuchal go. Czterystu pięćdziesięciu kapłanów Baala zostało wypchniętych naprzód i zaciągniętych aż do rzeki Kiszon, gdzie Eliasz popodrzynał im gardła. Jednemu po drugim. Zginęli z jego ręki.  Ta krwawa orgia dała ujście nienawiści i żądzy zemsty. Zginęli nie tylko kapłani obcego boga, ale wszyscy, których można było podejrzewać o przynależność do plemienia czczącego odrzuconego boga”.

Tyle Ana Tortajada w Kronice życia królowej, o której to książce pisałam już wczoraj. A ja cały czas myślę, czemu nie rozwinęła wyobraźni i nie zastanowiła się, co się stało z 400 kapłankami Aszery, które też byływ tym czasie  na górze Karmel, a Biblia nazywa je „stołownikami królowej” Jezabel? (more…)

Jezabel – mądra królowa Izraela

10 maja 2010

Znalazłam na wyprzedaży wspaniałą książeczkę o królowej Izraela Jezabel, tej z którą walczył prorok Eliasz, i o której jak najgorzej mówi się w Biblii, bo była wyznawczynią Baala i Aszery, bóstw kananejskich pt. Kronika życia królowej. O  lekturze napiszę jutro. Autorką książeczki jest Ana Tortajada, hiszpańska feministka, Kobieta Roku 2001, na wniosek królowej Zofii. Siadając do pisania zadała sobie pytanie, dlaczego tyle miejsca poświęcono w Biblii  jednej kobiecie, tak ją zohydzając w oczach potomnych. I stara się iść śladami tej chyba mądrej, wykształconej żony króla Izraela Achaba, który pod jej wpływem próbował być tolerancyjny w czasach, kiedy tolerancja oznaczała tylko i wyłącznie      g r z e c h !!! A podrżnięcie gardła 450 kapłanom innej religii (Eliasz) wśród wyznawcó w Jahwe uznawano za najwyższą cnotę.

Na rycinie – śmierć Jezabel.

Eliasz patronem św. Inkwizycji

9 kwietnia 2010

Dopiero dzisiaj przeczytałam, że prorok Eliasz był patronem świętej Inkwizycji jako „nieprzejednany wróg bałwochwalstwa” – czytam w Religiach świata, encyklopedii PWN. Eliasz „pochodził z pasterskiego klanu osiadłego w górskiej krainie Gilead na Zajordaniu. Był obrońcą tradycyjnego kultu Jahwe jako jedynego prawdziwego Boga, porzuconego na rzecz kultu kananejskiego boga urodzaju Baala, popieranego przez żonę Achaba,  Fenicjankę Izebel. Polityczna opozycja Eliasza przyczyniła się do obalenia dynastii, z której wywodził się król Achab”. Izebel, nieraz się pisze Jezabel, miała na swoim dworze wśród „stołowników” 400 proroków Aszery. Eliasz walcząc z Baalem, walczył i z jego żoną Aszerą. Gdy spisywano biblijne wersy o proroku, czyniono to już w duchu „jedynego, prawdziwego Boga”, na niuanse historyczne nie było miejsca. W Aszerze widziano wówczas już tylko i samo zło, a czasy, gdy uznawano ją za prawowitą małżonkę Jahwe, dawno minęły.

A wracając do Świętej Inkwizycji, muszę napisać, że wśród przodków mego męża  Adama Witolda Wysockiego Odrowąża, czołowe miejsce zajmuje św. Jacek Odrowąż, założyciel zakonu dominikanów w Polsce, wyświęcony jeszcze przez św. Dominika. Dominikanów zwano swego czasu „Psami świętej Inkwizycji”. No cóż, nasz św. Jacek domowy (mamy jego świetny obraz), był jednym z nich, choć na stosie sam nikogo nie palił, a ubogim w Krakowie zakładał jadłodajnie. Karmiono tam pierogami, stąd zawołanie „Święty Jacku z pierogami” się wzięło. No i na razie tyle.

Aszera – taka jestem

18 marca 2010

Ale mi zrobiła niespodziankę moja córka!  W internecie znalazła kilka obrazków Aszery, rzeźb, wizerunków i przesłała mi je pocztą mailową. Ten obok jest płaskorzeźbą jedną ze zbioru. Teraz czeka praca z opisami: gdzie to znaleziono, kto znalazł, w jaki sposób opisał.Lubię takie wyzwania. Wczoraj np. wzięłam do ręki Stary Testament i w pierwszej Księdze Królów odszukałam fragment, gdy prorok Eliasz wyzywa proroków Baala i Aszery. Zaprasza ich wszystkich na górę Karmel (byłam w grocie Eliasza na Karmelu 3 lata temu) i wykazuje wszem i wobec, kto ma rzeczywisty kontakt z bóstwem, a kto blefuje. Oczywiście wedle Biblii prawdziwym prorokiem był Eliasz. Tamci, mimo że było ich 450 od Baala i 400 od Aszery (domowników królowej Jezabel), zbłaźnili się ponoć, na wezwania odpowiedział tylko Jahwe. Potem prorok Eliasz „zatracił” baalowych proroków w jakimś potoku. Co stało się z prorokami Aszery? – nie wiadomo, ale pewnie też źle skończyli, tak jak ich królowa, Jezabel, posiekana mieczami na kawałki.