Archive for Wrzesień 2012

Ta ostatnia sobota…

30 września 2012

Mój mąż, idąc po sobotnio-niedzielną Gazetę Wyborczą, poobserwował demonstrantów przybyłych do stolicy, którzy zawsze idą koło naszego domu na Nowym Świecie. Przyszedł z tą gazetą i mówi: – Wiesz, widziałem taki transparent: „Módlmy się, żeby ich wszystkich nie powywieszali”. Taki bardziej „chrześcijański” ten transparent…. Gdy wieczorem wracałyśmy z siostrami z instalacji Loży Gaja Aeterna (wśród gości byli „vitelończycy”, czyli nowy narybek korespondencyjnej loży Vitelon WWP, młodzi, mądrzy, z pasją!), autobus pojechał inną trasą, więc do domu dotarłam późno. Nie za późno jednak, by nie zajrzeć do Wyborczej, która cały dzień na mnie czekała. Do dziś jestem pod wrażeniem materiału Aleksandry Klich pt. Dziesięć rzeczy, których nauczył mnie Józef Życiński, o człowieku, cywilizacji i Polsce. Artykuł jest w punktach, 10 punktach, tak jakby to było 10 przykazań abpa Życińskiego. Punkty pierwszy i ostatni mają łącznik, szczęście człowieka, które to zagadnienie ostatnio coraz bardziej mnie frapuje. Sparafrazuję: Nie żyjesz po to tylko, by podskakiwać z radości, cierpienie to immanentna część ludzkiego życia. … Nie jesteś po to, żeby ci było dobrze, tylko żebyś dawał świadectwo prawdzie Ewangelii i wierności drugiemu człowiekowi.

Jest mi to bliskie. Coraz częściej myślę, że słowa: „Każdy człowiek ma prawo do szczęścia” jest tylko ludzkim chciejstwem. Bo niby kto dał człowiekowi takie „prawo”? Sam sobie go wziął i goni za szczęściem, goni, i rzadko kiedy dogania. A cierpienie przychodzi samo, nie trzeba za nim gonić. Coś, co nam koi cierpienie jest w rezultacie ważniejsze, niż to, co sprawia nam frajdę. Pewnie to defetystyczne, ale obrazuje stan mego ducha.

Reklamy

Prof. Gertych na Wielkim i Wiecznym Wschodzie

28 września 2012

Brat Zbyszek, czyli prof. Zbigniew Gertych wybaczy mi zapewnie, że uczyniłam Go wczoraj Wielkim Mistrzem Wielkiej Loży Narodowej Polski zamiast Wielkiego Wschodu Polski. W ferworze audycji w radiu TOK FM dodałam mu nawet literkę „i”, i wyszedł Giertych, jak swój pociotek z Ligi Rodzin Polskich dawniej, a obecnie prawie z Platformy. Ta wczorajsza audycja była jak masoński kamień nieociosany – puszczona na żywioł, nie zmontowana potem przez technika radiowego, których chyba tam po prostu nie ma, bo miła Pani redaktor Głowacka sama musiała naprawiać mikrofon, gdy nie chciał działać. Zatem poszło wszystko „jak leci”, z chrząknięciami, hmmmmmmmmmm-ami, przejęzyczeniami. Mili moi Czytelnicy, że żaden mi tego nie wytknął, ale ja – perfekcjonistka z Bożej łaski – sama sobie wytykam.

O koniarzach, mleczarzach i wolnomularzach :-)

27 września 2012

Dzisiaj po 23.00 w radiu TOK FM będzie audycja o „Wolnomularzu Polskim”; o jego powstaniu, historii, redaktorach, tematyce. Będzie też o środowisku wolnomularskim w naszym kraju. Rozmawiałam z prowadzącą program koło 40 minut. Dowiedziałam się poza fonią, że to audycja z cyklu o rozmaitych niszowych środowiskach. Było o koniarzach, było o mleczarzach, będzie o wolnomularzach, chi chi chi.

O masonerii w radiu TOK FM

26 września 2012

Wydzwoniła mnie dzisiaj miła pani redaktorka z radia TOK FM, albo asystentka redaktorki i poinformowała, że robią cykliczną audycję o niszowych periodykach w Polsce i czy mogłabym się wypowiedzieć. Nie wiedziałam czy chodzi o „niszę” ubezpieczeniową, czy masońską. Jednak chodziło o tę drugą. Zatem jutro będę rozmawiać o historii „Wolnomularza Polskiego”. Audycja „chodzi” po 23.00. Gdy dowiem się o konkretnym terminie, oczywiście poinformuję.

PS Przebojem na moim blogu jest ostatnio wpis o loży masońskiej w Lęborku. Napisał o tym do jesiennego Wolnomularza nasz tajny korespondent „Kacper z Lęborka” i wspaniale zilustrował. Od razu powiem, że jest to tekst wyłącznie historyczny. Loża narodziła się dawno, dawno temu, w połowie XIX w. i była całkowicie niemiecka. Ale przecież historia się nie kończy – wszystko przed nami masonami 🙂

Prof. Cegielski prezesem

25 września 2012

Na rozszerzonym posiedzeniu stowarzyszenia Instytutu Sztuka Królewska w Polsce dokonano wyboru tymczasowego prezesa organizacji. Został nim prof. Tadeusz Cegielski, honorowy Wielki Mistrz Wielkiej Loży Narodowej Polski, redaktor naczelny pisma naukowego „Ars Regia” od 20 lat.

Romantyczny, jesienny mąż…

23 września 2012

Oto mąż, red. nacz. „Wolnomularza Polskiego” na jesiennej wędrówce w Zalesiu Górnym.

To już jesień

23 września 2012

Kościół a masoneria w III Republice Francuskiej

23 września 2012

Jeśli ktorys z moich Czytelników będzie przypadkiem jutro w Paryżu, warto, aby udał się do siedziby Wielkiej Loży Francji przy ul. Puteaux, gdzie odbędzie się o godz. 18.00 inferesująca konferencja (wstęp wolny) na temat stosunków między Kościołem a Masonerią w III Republice Francuskiej. Spotkanie będzie miało miejsce w Świątyni Franklina Roosevelta, a prowadzącym jest prof. Michel Jarrige.

19 lat minęło

23 września 2012

19 lat temu byłam przyjmowana na masonkę w Paryżu. Inicjacja w Sz:.L:. Róza Wiatrów na Wsch:. Paryża, jednej z lóż Wielkiej Żeńskiej Loży Francji odmieniła moje życie.  Myślę z wdzięcznością o wszystkich, którzy się do tego przyczynili. Dziękuję.

Masoni, Chile i Winnetou

22 września 2012

http://www.glff.org/franc-maconnerie-feminine-article/10/56/123/convention/

Wielka Żeńska Loża Francji podpisała porozumienie z Wielką Lożą Mieszaną Chile. Protokół dotyczy wzajemnych braterskich stosunków pomiędzy obiedencjami wolnomularskimi, w tym wymiany informacji, i nie dotyka suwerenności żadnej z nich. Uwielbiam książki Isabel Allende. Jej wuj (czy stryj), Salvador Allende, zamordowany przez Pinocheta prezydent Chile z lat 70-tych, był wolnomularzem. Z jednym z uchodźców z Chile byłam razem na studiach, ale masoneria nie była mi wówczas w głowie, zresztą w Polsce było wówczas zakonspirowanych kilkunastu wolnomularz z Loży Kopernik, a w moim środowisku uniwersyteckim (WDiNP) nikt i nigdy tej tematyki nie poruszał.  Istnieli jedynie u Nienackiego w jednym z tomów o panu Samochodziku. Masoni i templariusze w mojej świadomości zajmowali takie same miejsce jak szlachetny wódz Winnetou. 🙂