Posts Tagged ‘Babilon’

Janina Jankowska o masonach

19 sierpnia 2012

Dopiero dzisiaj, i to całkiem przypadkiem poprzez Google, odnalazłam w internecie Refleksje Janiny Jankowskiej, wybitnej działaczki solidarnościowej, znanej z ostrego pióra dziennikarki, z którą spotykałyśmy się w jednej z edycji Babilonu w TVN@24 prowadzonego przez red. Piotra Marciniaka. Ja o Babilonie napisałam w letnim „Wolnomularzu Polskim”, pani Jankowska w poniższym tekście:

http://www.oil.org.pl/xml/oil/oil68/gazeta/numery/n2012/n201205/n20120520

Reklamy

O Babilonie prosto z Polski – ciąg dalszy

1 kwietnia 2012

Zamieszczam kolejny komentarz o programie Babilon, który dotarł do mnie mailem (od mojej stałej rozmówczyni):

„Wczorajszy program nie dał odpowiedzi na wiele tematów.(krótki czas,spora ilość dyskutujących)-i o kobietach mało.
Ale nie do końca można mówić o czymś o  czym mówić nie można.
Sprawa anachronizmu
– jeżeli dotyczy to wartości – one nigdy się nie starzeją, zawsze są takie same,
– jeżeli dotyczą rytuałów – cóż całe nasze życie jest jednym wielkim rytuałem.
Potem zależy od danego człowieka, jeżeli on w czymś uczestniczy, to dla niego jest to ważne, potrzebne  do tworzenia jedności z daną grupą. Ale jeżeli jakiś rytuał dotyczy innej, obcej już grupy, zaczynamy się przyglądać ironicznie uśmiechać, dostrzegać jakieś przestarzałe formy. Weźmy na przykład taką Mszę w kościele rzymskokatolickim. Czyż nie ma ona formy anachronicznego obrządku? Ale jakoś nikt się z tego drwiąco nie śmieje”.

O Babilonie prosto z Polski

31 marca 2012

Oto korespondencja prosto z Polski od pewnego świętego nieświętego Mikołaja: „No i nie udało się redaktorowi Marciniakowi dojść do pointy w Babilonie, a w pierwszej części- tej przerwanej, już niemal się o nią otarł… I tak jak pisałem w smsie, dziś było o wiele przyjaźniej, to jednak istoty sprawy nie udało się do końca poruszyć. Na blogu bardzo trafnie zdefiniowała Pani anachronizm, zgadzam się w pełni z każdym słowem :D.

I to mogłaby być jedna z point.
Ta, o której ja pomyślałem, „spłynęła” na mnie (NIE)przypadkowo.
Zerknąłem tuż po programie na kartkę pocztową, którą dostałem od mojej przyjaciółki z Paryża… (more…)

Masoneria – anachronizm w dzisiejszych czasach?

31 marca 2012

I znowu zabrakło nam czasu w studiu Babilonu, aby podsumować temat masonerii, jej potrzeby czy zagrożeń w dzisiejszych czasach. Ostatnie wątki rozmowy biegły w kierunku konstatacji, że ze swymi starymi rytuałami, tajnością (czy dyskrecją), fartuszkami i obrzędami masoneria jest anachronizmem w dzisiejszych czasach. ja się w pewnym stopniu z tym poglądem zgadzam. Tak, jesteśmy anachroniczni, żyjemy w świecie Symboli, nad którymi pochylali się, i o których myśleli nasi przodkowie; ci co budowali starożytny Babilon, i piramidy, i łuki tryumfalne. Jesteśmy duchem wśród alchemików, szukających duchowego Kamienia filozoficznego, jesteśmy wśród budowniczych gotyckich katedr, którzy pracując w kamieniu wzrok mają skierowany ku niebu. W tym sensie ja chcę być anachroniczna, nie chcę, aby jedynym moim pragnieniem było mieć pełne konto i coraz to nową wersję samochodu bo nie samym chlebem człowiek żyje, nie jest stworzony li tylko z materii. Jeśli to jest anachroniczne, to ja taką jestem. I taką pozostanę… „Ulepszaj świat, ulepszając siebie, korzystaj w tym celu z najlepszych duchowych wzorców, które wytworzyła Ludzkość” – to mój życiowy przepis na życie z sensem.

Fot. Wystawa pamiątek masońskich w gmachu Wielkiej Żeńskiej Loży Francji w Paryżu

Babilonu ciąg dalszy

28 marca 2012

A jednak rozmowy niedokończone w Babilonie z wolnomularstwie dokończone zostaną 🙂 Zadzwonił dzisiaj do mnie red. Piotr Marciniak z informacją, żebym szykowała się na najblizszą sobotę, na godz. 14.15. Ja jego z kolei poinformowałam o odzewie z poprzednich rozmów, a zwłaszcza ich nieoczekiwanego zakończenia. „Było to nieeleganckie  ze strony TVN24” – to najelegantsze z określeń, jakie słyszałam przez telefon, czy czytałam w mailach. Red. Marciniak na to, że w stacjach, które nadają na żywo, to się zdarza i wcale nie rzadko. Ja na to, że już kilkuletnie dzieci uczy się słów: dzień dobry, dziękuję, przepraszam i do widzenia. Dziadek naszej wnuczki Emilki, czyli red. nacz. „Wolnomularza Polskiego”, bardzo nie lubi, kiedy jego 5-letnia wnuczka zapomni powiedzieć mu do widzenia. Jak zawsze podkreśla, tego go nauczył jego ojciec, przedwojenny oficer, a jego pewnie jego ojciec, też oficer, tylko jeszcze w austriackim wojsku. Ale w tamtych czasach telewizji na żywo nie było, a dobre wychowanie i elegancja znaczyła co innego. My masoni przenosimy nasze normy zachowań z jeszcze dalszej przeszłości. Rytuały pochodzą przeważnie z wieku XVIII. Są oczywiście i młodsze, uproszczone, ale normą w loży są zawsze białe rękawiczki. Jedną taką parę kupiono mi w Paryżu. Z cyrklem i węgielnicą. Pod białymi rękawiczkami trzeba mieć zawsze czyste dłonie.

33 stopień wtajemniczenia, czyli co zrobić z rogami?

25 marca 2012

Nie miałam okazji odpowiedzieć w studiu Babilonu na pytanie pani posłanki z PIS, co trzeba podeptać, aby uzyskać 33 stopień masońskiego wtajemniczenia. Nie wiem, bo go nie mam. Wierzę jednak bratu prof. Tadeuszowi Cegielskiemu, masonowi 33 stopnia właśnie, który tak mi powiedział w wywiadzie dla „Wolnomularza Polskiego” nr 50, odpowiadając na pytanie, czy przynależność do wolnomularstwa sprawiła mu jakieś kłopoty: „Niczego takiego sobie nie przypominam, ani w środowisku akademickim, ani medialnym. Nikt dotychczas nie weryfikował, czy aby nie mam w stosownych miejscach raciczek i ogona. Ale jak wyczytałem ostatnio u pana Stanisława Krajskiego, raciczki i ogon pojawiają się dopiero w 32 stopniu wtajemniczenia”. Rogi pewnie rosną w 33 stopniu. Gdy kiedyś zatem przyjdę do Babilonu jako stara masonka najwyższego szczebla, włożę czarny kapelusz, aby ukryć te rogi. Ogon w fałdach mojej długiej, czarnej spódnicy jakoś się zmieści. 🙂 A dla ciekawych polecam książkę Tadeusza Nasierowskiego pt. Wolnomularstwo bez tajemnic (Warszawa, 1996), gdzie szczegółowo omówiony jest ryt szkocki dawny i uznany ze wszystkimi 33 stopniami wtajemniczenia.