Posts Tagged ‘Turcja’

Loża masońska w Marmaris

8 lipca 2013

mARMARIS ii
Zdjęcie zrobiłam 3 lata temu w tureckim Marmaris. To młody Turek obrywa zółte liście z drzewa, aby turystom nie przyszło do głowy, że zbliża się jesień. 🙂 Dopiero wczoraj przeczytałam w mailu od brata Polaka, mieszkającego w wakacje w Turcji, Henryka Wierniewskiego, czcigodnego Mistrza loży Erasmus Rotterdamus, że w Marmaris także istnieją loże masońskie. Loża nr 134 na W.: Marmaris należy do Wielkiej Loży Turcji – Hur ve Kabul Edilmis Masonlar Buyk Lokasi,posiada około 180 lóż i 15 000 członków. Jest też Wielka Loża Liberalna Turcji z 5000 członków – Ozgur Masonlar Buyuk Lokasi.
W jednej z tych lóż na Wsch:. Marmaris Henryk nawet był w ubiegły czwartek na regularnych pracach, a potem, w trakcie agapy, pili zdrowie za nasze, tj. „Wolnomularza Polskiego” i jego redaktorów zdrowie. – Szykuję dla ciebie artykuł o masonerii tureckiej – czytam w mailu i bardzo, bardzo się z tego cieszę.

Reklamy

O tureckich masonach cd

17 czerwca 2013

Turcja 2012 132 (na zdjęciu Side, turecki kurort, w którym byłam w październiku ub. roku).
Napisał do mnie br:. Henryk Wierniewski, Czcigodny Mistrz loży Erasmus Rotterdamus na temat mojej refleksji o aktualnych wydarzeniach w Turcji a masońską spóźcizną po Ataturku: Przeczytałem z ciekawością Twój krótki opis Turcji. Jak może wiesz, mieszkamy też w Turcji od 25 lat i jesteśmy bardzo związani z masonami tureckimi. Mówienie że to pod wpływem Stalina, Hitlera czy Musoliniego zakazano w Turcji na parę lat działanie lóż jest nieprawdą, gdyż Ataturk tych dyktatorów nienawidził”.Jak pisałam, wiem tyle co nic o masonerii tureckiej a informacje zaczerpnęłam z tekstu zamieszczonego na stronach internetowych także mi bliżej nieznanej amerykańskiej loży Palestina. Brat Henryk jest znawcą tego tematu i tylko wypada mi mieć nadzieję, iż swoją deskę o masonerii w Turcji udostępni „Wolnomularzowi Polskiemu”. Wskazanym prez niego tropem poszłam i mam już u siebie wspomnianą w mailu pracę magisterską. Oto jak wyglada jej strona tytułowa:
„Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie, Wydział Nauk Społecznych i Sztuki, Instytut Nauk Politycznych
Grzegorz Onichimowski: Wolnomularstwo jako jeden z czynników przemian polityczno-społecznych w Imperium Osmańskim na przełomie XIX i XX wieku. Praca magisterska napisana pod kierunkiem prof. dr hab. Selima Chazbijewicza„. Znalazłam też podziękowanie dla brata Henryka za pomoc w jej napisaniu. Praca jest napisana znakomicie, przeczytałam przed chwilą o Polakach – masonach i w ogóle, temat jest fascynujący i rozwojowy! Dziękuję Henryku za inspirację i wszelakie redaktorskie podpowiedzi. 🙂

PS W trakcie mego pisania o masonach tureckich wszedł na Aszerę ktoś po raz stutysięczny. Może to Wielki Architekt z podpowiedzią, żebym pisała, piała, pisała, i nie zawracała sobie głowy tym, czym nie powinnam (ja wiem, a Architekt rozumie :-)).

Turcja, Ataturk i masoni

12 czerwca 2013

Ataturk
Czytam codziennie doniesienia z Turcji, którą lubię, do której chciałabym powrócić. Wszystkim bitwom o centralny plac w Istambule przygląda się ze swego cokołu Ataturk, założyciel tureckiej republiki. I rząd, i protestujący powołują się na dziedzictwo Ojca Narodu. Niewiele wiem o jego masońskich korzeniach. Poszperałam dzisiaj w Internecie i znalazłam informacje o wolnomularstwie tureckim, z czego fragmencik przytaczam poniżej (za stroną internetową amerykańskikej loży Palestyna nr 189): „Działalność Wielkiej Loży Turcji osiągnęła punkt kulminacyjny w czasach prezydenta Mustafa Kemala Ataturka (1923 – 1938). Ataturk, reformator, żołnierz, zwolennik praw kobiet i założyciel Republiki Tureckiej, został inicjowany na wolnomularza w 1907 roku w Loży Veritas na Wsch:. Salonik, należącej do Wielkiego Wschodu Francji. 19 maja 1919 r. rozpoczyna walkę o niepodległość, sześciu z jego siedmiu najbliższych oficerów było wolnomularzami. Za czasów jego rządów w Turcji kilku członków gabinetu było masonami, w latach 1923/38 niektórzy z sześćdziesięciu posłów było także członkami Bractwa. Ośrodki opieki nad dziećmi zostały ustanowione i finansowane w całym kraju przez dużą grupę prominentnych członków Wielkiej Loży, reprezentujących szerokie spektrum zawodów. Byli w śród nich politycy, dyplomaci, profesorowie, biznesmeni i prawnicy. Niestety, intensywne naciski wypływające głównie z reżimów Stalina, Hitlera i Mussoliniego sprawiły, iż Ataturk zalecił Wielkiemu Mistrzowi Wielkiej Loży Turcji, aby ogłosił zaprzestanie działalności (uśpił warsztaty) w dniu 9 października 1935 roku”.
Tak a propos, nasz prezydent Mościcki, bez żadnych nacisków ze strony Stalina, Hitlera i Mussoliniego zrobił to samo trzy lata później…

Side znaczy granat

12 listopada 2012

Przy nadbrzeżnym bulwarze w Side, biegnącym wokół uroczej zatoczki, rozlokowały się bary, barki i restauracje. Wszystkie proponują świeżo wyciskany sok z pomarańczy (1 euro) lub granatów (1,5 euro).  Każdy turysta obowiązkowo pije jedno, albo drugie, czasem miesza. Jest pyszne i edukacyjne, bowiem pijąc sok przez słomkę można obserwować ruch na bulwarze. W październiku słońce już tak nie przypieka, zatem takie leniwe siedzenie jest miłe. Bardzo miłe. Historycy piszą, że granat jest najstarszą wizytówką tego tureckiego miasta, założonego przez antycznych Pamfilów, bowiem Side znaczy po prostu granat.

I ja tam (ostatnio), byłam i soczek z granatów piłam,

w kapeluszu dużym chodziłam i całkiem szczęśliwa byłam 🙂

Tuż za moim kapeluszem widać statek piracki. Wiele razy w historii Side zamieniało się w piracką bazę. Mieli tu bazę wypadową i chyba nieźle im się żyło. Potem przychodzili nowi zdobywcy, czyli nastawała nowa władza i robiła porządki z piratami. Najdłużej chyba spokój był za Rzymian, zanim upadli…

Side

9 listopada 2012

http://pl.wikipedia.org/wiki/Side To jest linkt do danych z wikipedii o Side, w którym znalazłam się dziwnym trafem; byłam pewna, że lecę do Antalii, potem, że do Alanii. Chodząc po miasteczku z przewodnikiem Pascala w ręku, szukałam twierdzy otomańskiej i nie mogłam jej znaleźć, co rusz napotykając jakieś zawalone kolumny. Na trzeci dzień dopiero uświadomiłam sobie, że wykupiłam wycieczkę do Side… To najlepiej świadczy o stanie mego ducha i ciała przed wyjazdem. Side mnie zachwyciło, historia, ruiny, muzeum. Dowiedziałam się przy okazji, że Ataturk, który jest w Turcji ojcem chyba wszystkiego, jest także ojcem tureckiej szkoły archeologicznej. Ataturk to mason, ale o współczesnej tureckiej masonerii wiem bardzo niewiele. Jest liczna jak na np. nasze realia, ma kłopoty se skrajnymi odłamami muzułmańskich bojówek (atak na lożę w Stambule kilka lat temu). Będę pewnie powracać do tematu razem ze zdjęciami z wycieczki. W każdym razie – odpoczęłam! 🙂

Tureckie gradobicie

23 października 2012

Dowiedziałam się wczoraj od zaprzyjaźnionego prezesa jednej z firm pośrednictwa ubezpieczeniowego, że w tureckiej Alanii właśnie padał grad. Gdzieś przed tym gradem właśnie uciekali. Jutro lecę do Turcji. 🙂