Posts Tagged ‘masoneria’

Masoni swoi i obcy :-)

12 stycznia 2016

nowickiiwysockiPyta mi się pewna kandydatka na masonkę z miasta S. na FB (prywatnie, rzecz jasna), co sądzę o wczorajszym dokumentalnym filmie niemieckim, który nadała TVP 1 po godz. 22.00. Czy to wierny obraz masonerii i jej historii? Odpowiedziałam jej tak: prawdziwe fakty w dość dowolnej konfiguracji i połączeniach, czyli typowy pseudonaukowy „prezentyzm”. Zręcznie zmontowane, ciekawie opowiedziane. Szkoda, że autorzy filmu nie zahaczyli o Polskę, kilkanaście zdań brata – profesora Tadeusza Cegielskiego bardzo by filmowi dobrze zrobiło. Z mojej masońskiej strony film ma jeszcze jeden, poważny mankament: nic nie mówi o masonkach, a przecież jesteśmy częścią światowego ruchu wolnomularskiego. Ot, moja rodzima obediencja, Wielka Żeńska Loża Francji przygotowuje się do 70-lecia powstania (1946). Czyżby obraz kobiety – masonki nie pasował do spiskowej teorii dziejów, dominującej w historiografii antywolnomularskiej? Wracając do pierwszego pytania: oczywiście, widziałam o wiele gorsze „dzieła” na temat masonerii, czytałam też sporo, więc sumując spostrzeżenia, odpowiem tak jak w naszej rodzinie Wysockich robi się w takich przypadkach: „Jak na garbatego, to [film] bardzo prościutki”. 🙂

Na fotografii: Pierwsza konferencja prasowa Wielkiego Mistrza Wielkiego Wschodu Polski prof. Andrzeja Nowickiego. W tyle br:. Adam Wysocki, Wielki Edytor WWP, druga połowa lat 90-tych XX w. Byłam przy tym.

Reklamy

Masoni w TVPIS

11 stycznia 2016

– W „Jedynce” będzie wieczorem film o masonach. Wiesz o tym? – spytała mnie przed chwilą Teresa, siostra – masonka. Nie wiedziałam. Sprawdzam w programie – jest! 22.10 tvp 1  TAJNE STOWARZYSZENIA, Niemcy 2013, reż. Kay Siering, Jens Nicolai, ods. 1/3 Spadkobiercy tamplariuszy/masoni. Jak kupiłam, tak sprzedaję. Skomentuję, gdy zobaczę.  🙂

W loży Gaja o Mazurku Dąbrowskiego (i nie tylko)

9 stycznia 2016

Dzisiaj na manifestację z naszej rodziny poszły Ola i Emilka, czyli córka i wnuczka. Adam śledził relację w TVN24, a ja pracowałam w warsztacie Gaja Aeterna. Podczas gdy w obronie demokracji w całym kraju śpiewano Mazurek Dąbrowskiego, my mówiłyśmy w loży o gen. Janie Henryku Dąbrowskim, bohaterze narodowym Polski i wolnomularzu zarazem, co to Z ziemi włoskej do Polski… Ciepło mówiłyśmy także o bliskiej nam loży, której patronem jest generał. Powstała w maju 1913 r. i należy do Wielkiej Loży Kultur i Duchowości. Każdy w swoich czasach broni podstawowych wartości jak potrafi i gdzie potrafi. Mason i masonka za podstawową pracę mają samodoskonalenie. Nie ma wolnego kraju bez wolnych obywateli.

Charlie po roku

7 stycznia 2016

Rok temu, tragedię redaktorów z francuskiego tygodnika satyrycznego „CHARLIE HEBDO”, którzy zostali rozstrzelani przez islamskich terrorystów, uwieczniłam następującym limerykiem:

Dwaj bracia mieszkający w Paryżu,

powiesili CHARLIEGO na krzyżu.

Było wesoło.

trup padał w koło,

za PROROKA, w nieskromnym w negliżu…

Dziś pismo znowu zamieściło na okładce kontrowersyjny rysunek: zakrwawiony Bóg  z zawieszonym kałasznikowem na plecach. I znów Francja, choć nie tylko się podzieliła: można czy raczej nie można?, uchodzi czy nie uchodzi?…

A propos francuskiego poczucia humoru: Pod koniec grudnia ub. roku dostałam od br:. Henryka link do francuskiego blogera – masona, który opublikował satyryczny rysunek uśpionego brata z WWF: na nim (tj. na rysunku, nie na bracie) islamski terrorysta opasany dynamitem,  w „dymku” słowa: czy dynamitowy pas dać na, czy pod fartuszek masoński? – była to ilustracja do dyskusji, czyli referatu lożowego, o negatywnym stosunku masonerii do wszelkich ekstremizmów religijnych. Rysunku nie dałam na Aszerę, bo  znając naszych prawicowców jestem pewna,  że znalazłby się na portalach jako ilustracja tezy o masońskim, światowym spisku terrorystycznym.

Masoni maturalni

4 stycznia 2016

Miło mi się dzisiaj zrobiło i to nawet bardzo. Napisała do mnie pani Beata, mama maturzysty, z liceum w Katowicach (niepublicznego), która zamówiła egzemplarz mojej książki Aszera, żona Pana Boga. Zamówiła przed Nowym Rokiem dla syna Maćka, tegorocznego maturzysty. Maciek, za temat pracy, którą chce przygotować, aby przystąpić do egzaminu maturalnego, obrał polskie wolnomularstwo. Konkretnie chce zająć się kryzysem lóż i masonów w 1938 r., kiedy to decyzją prezydenta Mościckiego loże zostały rozwiązane.  Nazywam się Mikołaj O., jestem uczniem klasy iI DP, programu International Baccalaureate (program matury międzynarodowej) Niepublicznego Liceum imienia Melchiora Wańkowicza w Katowicach. Celem wypełnienia założeń edukacyjnych rzeczonego programu uczniowie są zobligowani do przeprowadzenia szeregu prac badawczych, z każdego z sześciu przedmiotów. Jestem obecnie na etapie zbierania materiałów do mojej pracy z History HL, która to dotyczy kryzysu wolnomularstwa polskiego w 1938 roku. Jako merytoryczne wsparcie bardzo pomógłby mi wywiad z osobą, której praca akademicka obejmuje Sztukę Królewską oraz która jako wolnomularka, posiada doświadczenia osobiste. Byłbym niezmiernie wdzięczny gdyby zgodziła się Pani odpowiedzieć mi na kilka pytań czy to drogą mailową czy to bezpośrednio w Warszawie.
Jestem osobą średnio starą, ale mam nadzieję, że Pan Maciek nie myśli, iż brałam udział w wydarzeniach z 1938 roku… 🙂 Mówiąc zaś poważnie, odpowiedziałam, że chętnie odpowiem na wszystkie pytania. I odpowiem.

Rozmyślania przy rozgotowanych ziemniakach

23 grudnia 2015

Poniżej daję link do strony Rzeczpospolita Wolnomularska, która przeprowadziła ze mną przedświąteczną rozmowę. Odpowiadałam na braterskie pytania jak umiałam. Teraz wracam do kapusty, grzybów i karpia (nie jem – przygotowuję. Ziemniaki na sałatkę właśnie rozgotowały mi się, gdy pisałam maila do pewnego brata, nie masona lecz pallotyna)…

http://wolnomularstwo.info.pl/index.php/publicystyka/item/385-rozmowa-z-aszera-zona-boga-nie-jednego-o-jej-ksiazce-blogu-i-o-masonerii

 

Jeszcze o antysemickim i antymasońskim transparencie

18 grudnia 2015

Autorka idzie dalej tym tropem,przytaczając gorzkie wypowiedzi żydów tych z Polski i Izraela, jednak zupełnie pomija równoprawny wątek transporentu – czyli „masomerii”. Może ona też nie wie co to jest, i że na „masomerię” składają się „masomy”, czyli my, polscy wolnomularze. O nas się nie pyta, nie martwi, a przecież „żyd” i „mason” jest jednością tylko w antymasońskiej propagandzie.

Narutowicz, Niemcewicz, Korczak

16 grudnia 2015

DSCN8178Byłyśmy z wnczuką Emilką pod Zachętą, gdzie 93 lata temu, w mroźny zimowy dzień, dokonała się zbrodnia na pierwszym prezydencie odrodzonej Rzeczypospolitej, Gabrielu Narutowiczu. Było nas może z 200 – 300 osób. Niewiele. Były władze stolicy na czele z panią prezydent, oraz reprezentanci kilku partii politycznych: Zjednoczonej Lewicy, Zielonych, Razem. Inicjatywa była jednak oddolna, obywatelska – podkreślano. W drodze do i z Zachęty starałam się wytłumaczyć Emilce kim był Narutowicz, jak elektryfikował Polskę, do której wrócił z wygodnego miejsca w Szwajcarii. Mówiłam także, kim był Eligiusz Niewiadomski, który kulami w plecy zamordował prezydenta przed obrazem pt. Szron, który znajduje się teraz w prywatnych zbiorach siostry – masonki z jednej z lóż Wielkiego Wschodu Polski. O masonach wspomniał reprezentant Razem, przypominając zebranym, że prawica oskarżała Narutowicza o ateizm i przynależność do masonerii. Podeszłam potem do tego młodego człowieka, przedstawiłam się (redakcja „Wolnomularza Polskiego”) i powiedziałam: – Proszę Pana, Narutowicz  b y ł  rzeczywiście wolnomularzem i należał do loży Wolność Przywrócona. My nadal działamy i co roku czcimy pamięć tego wielkiego Polaka i patrioty. – Wiem o tym, byłem studentem prof. Tadeusza Cegielskiego odpowiedział chłopak. Wracałyśmy do domu autobusem, Emilka śpiewała kolędy, bo jutro po raz pierwszy wystąpi w szkolnym chórze. Mieszka niedaleko Placu Narutowicza – masona, przy ulicy Juliana Ursyna Niemcewicza – masona, a chodzi do szkoły im. Janusza Korczaka – także masona. 🙂

DSCN8190

http://wolnomularstwo.info.pl/index.php/wywiady/item/374-zabojstwo-brata-garbiela to link do portalu Rzeczpospolita Wolnomularska, gdzie dziś opublikowano wspaniały artykuł o Narutowiczu i jego zabójcy oraz czasach.

W Instytucie Sztuka Królewska już świątecznie

14 grudnia 2015

ISK (2) ISKWróciłam właśnie z przedświątecznego posiedzenia Instytutu Sztuka Królewska w Polsce. Pięknie było i po królewsku wręcz. 🙂 Widać to myślę na zdjęciach. Poza tradycyjnymi życzeniami świątecznymi i noworocznymi snuliśmy marzenia, planowaliśmy działania Instytutu w nadchodzących miesiącach. Przed nami symboliczna data 300-lecia masonerii spekulatywnej w Europie i na świecie (2017). 300-lecie masonerii w Polsce możemy obchodzić 2 lata później. Miesiące, które przed nami, chcemy poświęcić projektowaniu i budowaniu Wirtualnego Muzeum Masonerii. Dyskusja była gorąca, pomysły sypały się jak z rękawa. – Zanim stworzymy nasze muzeum – powiedziałam – zróby mały krok już pojutrze. 16 grudnia upływa kolejna rocznica zabójstwa prezydenta Narutowicza, pierwszego prezydenta odrodzonej Rzeczpospolitej, naszego brata – wolnomularza z loży Wolność Przywrócona. Jedną z nas jest siostra, która jest właścicielką obrazu Szron, tego obrazu, pod którym zginął  Narutowicz. Ja z Adamem, w imieniu redakcji „Wolnomularza Polskiego” pójdziemy w środę pod Zachętę, by o godz. 18.00 zapalić lampkę za duszę wielkiego Polaka i masona.  Cześć Jego pamięci!

Masomerię zlikwidować!

14 grudnia 2015

MASOMERIA. Przeciwnicy wolnomularstwa nie potrafią nawet prawidłowo napisać tego słowa. Ja zatem jestem „masomką”, a Adam „masomem”. Ile teżba złej woli, ignorancji, nienawiści, aby wzywać rząd do likwidacji czegoś, czego się w ogóle nie zna? MASOMERIA została połączona z Żydami – tgymi co „szkodżą” Polsce. To wszystko razem widniało na transparencie, który nieśli młodzi ludzie z wczorajszej demonstracji. Ciekawie, czy wiedzieli, że tych „Żydo-masomów” kazał też likwidować Hitler specjalnej komórce w swoim rządzie? Za chwilę wychodzę z domu. Zapakuję suszone śliwki i morele, dokupię mandarynek – to będzie mój wkład w wigilię Instytutu „Sztuka Królewska w Polsce”. Tam masomów będzie mnóstwo; „masom, masoma, masomem pogania”. Buźki nie daję. To wszystko nie jest do śmiechu.