Archive for Kwiecień 2011

U księdza Jana

28 kwietnia 2011

Odnalazłam zdjęcie sprzed roku. To ogródek przed drewnianym domkiem, w którym mieszkał ks. Jan Twardowski.

Modrzew się zieleni,

serce się odmieni.

Reklamy

Nowy początek

27 kwietnia 2011

To nowy początek,

jest radość, jest słońce

i jestem jak w Niebie

z tobą, choć bez ciebie.

W welonie z gwiazd i manny niebieskiej

26 kwietnia 2011

Przemalowałam obraz. Jestem teraz w welonie z gwiazd i manny niebieskiej. I Niebo, i Ziemia, i Rośliny, i Ogień są jednym. One mnie tworzą i ja je tworzę. Coś nowego jest we mnie. Wiem to.

Wierszyki o barterach

22 kwietnia 2011

Barter z pijawkę odbije się czkawką.

Barter z hubą, nie trwa długo.

Barter z jemiołą och, nie wesoło.

 Z tasiemcem barter, już lepiej z czartem!

Pamięci Janusza

21 kwietnia 2011

Dowiedziałam się, że zmarł mój dawny kolega, Janusz. Był niewiele starszy ode mnie. Swego czasu bardzo go lubiłam. Był radosny, uśmiechnięty, ciepły. Miał chorobę, z którą nigdy nie wygrał, a druga – rak – go zabiła. Od wczoraj wieczora chodzę smutna, widzę go cały czas. Dobrze, że wyjaśniliśmy swego czasu wszystkie przykre sprawy, które spowodowały, że przestaliśmy się widywać. Nie mam zatem ciężkiego serca, tylko smutne. Żegnaj Januszu. Pogrzeb będzie po świętach. Pójdę.

Uśmiechnięty, ubrany, ukrzyżowany…

20 kwietnia 2011

Celtowie przedstawiali Chrystusa rozpiętego na osi świata, nie zaś Chrystusa w trakcie egzekucji. Wisior Krzyż Celtycki srebro  - Chrystus Celtów, inaczej niż najpowszechniej znana figura krucyfiksu, jest ubrany i uśmiechnięty, triumfujący nad śmiercią ( Mirosław Pęczak,  PRZYGODY KRZYZA, Polityka z 23 kwietnia br.)

Pieniądze i zdrada

20 kwietnia 2011

Przeczytałam właśnie w Gazecie Wyborczej, że w związkach, w których kobieta zarabia dużo więcej niż mężczyzna, pieciokrotnie rośnie ryzyko męskiej zdrady.  Czy to jest zemsta nietoperza?

Aszera po nowemu

20 kwietnia 2011

Dzisiaj zachciało mi się przerobić swój wierszyk o bogini Aszerze sprzed roku. Wybiłam się na wolność i ją podkręciłam co nieco 🙂

Wciąż myślę o Aszerze i wracam do tych czasów, 

gdy Ona była boginią, od pereł i atłasów.

Gdy po niebiosach wiodła  wyznawców swoich stada,

na szyi owijała – jak szal – rajskiego gada.

Z Jahwe miała na pieńku, bo Baala uwodziła

 i żyła pełnią życia. Po prostu żyła! żyła! żyła!

Narzędzia, róże, kłosy…

14 kwietnia 2011

Wczoraj w Prometei dominowały dłuuuuuuuuuuugie, symboliczne podróże, rozmaite narzędzia wolnomularzy operatywnych, róże i kłosy. Dzisiaj zaczęłam sobie studiować dla przyjemności symbolikę kłosu i aż mnie uderzyło, że jest to najbardziej kobiecy symbol, jaki można sobie wyobrazić! Nawiązuje wszak do rewolucji neolitycznej, gdy zaczęło powstawać „nowoczesne” 🙂 rolnictwo (sierp), przy czym główymi tego sprawczyniami były właśnie kobiety. Grecka bogini urodzaju Demeter też była symbolizowana przez dojrzałe kłosy zbóż. My, w naszym rytuale, odwołujemy się jednak do tradycji biblijnej, do tej opisanej w Księdze Sędziów.

Cztery nowe czeladniczki w Prometei

13 kwietnia 2011

Mamy w loży Prometea cztery nowe czeladniczki: Darię Magdę, Tereskę i Joasię. Od dzisiejszego wieczoru. Ceremonia była piękna. Wzruszyłam się, gdy pasowałam jedną z nich, której łzy płynęły z oczu. Och, to wynagradza całą pracę, troskę, nieraz nerwy.