Ludwik Zamenhof i ks. Międlar

23 Sierpień 2016

ludwik-zamenhofW kwietniu przyszłego roku, tj. w 2017, obchodzić będziemy setną rocznicę śmierci Ludwika Zamenhofa, twórcy esperanta. Ciekawe, jakie uroczystości odbędą się w Białymstoku, mieście rodzinnym uczonego. Mało kto wie, że Zamenhof oprócz tego, że był Żydem, był także masonem i jego esperanto było praktycznym wyrazem marzeń masońskich o połączonej braterstwem Ludzkości. Jako patrona wzięła Go sobie Uniwersalna Liga Masońska, której polskim prezydentem przez wiele lat był br:. Adam W. Wysocki. Wracając do Białegostoku, o którym wczoraj czytałam przejmującą książkę i wspomniałam też dzisiaj, w trakcie lektury artykułu w najnowszym „Newsweeku” pt. Antyksiądz. Rzecz jest o ks. Jacku Międlarze, kapłanie ONR. Cytat z księdza Jacka (o, gdybyż to był Jacek Soplica, ks. Robak…): „Największymi wrogami Kościoła, największymi wrogami całego świata są żydowcy imperialiści oraz masoneria. Najwyżej postawionymi masonami są Żydzi. Z wielką ironią i niechęcią nazywają nas gojami, zwykłymi owcami, prowadzonymi na rzeź, które zostaną rozszarpane przez watahę wilków, którymi oni się mienią”. (Międlar na You Tube).

Wychodzi na to, że największym wrogiem dla ks. Jacka Międlara może być także i Ludwik Zamenhof, Żyd i mason w jednym. Czy ujrzymy księdza Międlara w Białymstoku podczas obchodów .W kwietniu 2017 r.? Czy wygłosi kazanie w katedrze? „Wolnomularz Polski”, tak czy inaczej swój numer wiosenny poświęci postaci Ludwika Zamenhofa, którego merzenia przechodzą z pokolenia na pokolenie. Nie traćmy i  my nadziei. Nigdy.

Prawo chroni polską masonerię

22 Sierpień 2016

Robiłam porządki na półkach i wśród starych numerów „Wolnomularza Polskiego” znalazłam egzemplarz sprzed prawie 20 lat. Jest to numer 17-18 z przełomu grudnia 1997 i stycznia 1998 roku. Numer – oprócz informacji z konwentu Wielkiego Wschodu Polski, na którym ówczesny Wielki Mistrz br:. Andrzej Nowicki poinformował o sądowej rejestracji stowarzyszenia WWP – przynosi wywiad z mec. Antonim Korycińskim pod tytułem Prawo chroni polską masonerię. Pan mecenas szczegółowo analizuje stan prawny państwa polskiego na czele z Konstytucją RP i konstatuje, że nie widzi osobiście podstaw do obaw, że istnienie masonerii w Polsce jest zagrożone, i że owemu zagrożeniu sprzyja obowiązujący u nas stan prawny. „Masoneria czy ktoś chce czy nie, będzie trwałym elementem naszego demokratycznego bytu” – mówi.

No i sprawdza się od lat 20.🙂

Była lipa – nie ma lipy..

21 Sierpień 2016

Ja w drzewieZnalazłam swoje zdjęcie sprzed 8 lat. Moje ulubione: jestem w starej, spróchniałej lipie; droga Morawica – Busko-Zdrój (koło maryjnego sanktuarium, którego nazwy zapomniałam). Otóż tej lipy już nie ma, zniknęła wraz z innymi ze starej alei – pewnie ją wycięto, bo zagrażała ludziom. Szkoda. Szkoda. Szkoda.

Była lipa i po lipie, a Mirunia cicho chlipie.

Pewnie lipo jesteś w niebie – nie wiedziałam o pogrzebie.

Teraz lipa w niebie zażywa wywczasu

obok innej lipy – Jana z Czarnolasu.

Między człowiekiem a nietoperzem

21 Sierpień 2016

NietoperzDzisiaj przeczytałam w Wyborczej ciekawy tekst o ks. Józefe Tischnerze. Z licznych mądrości zapamiętam do końca życia różnicę między optymistą a pesymistą. Otóż optymista to ten, który mówi, że pomiędzy dwoma dniami jest jedna noc; pesymista twierdzi natomiast, że pomiędzy dwiema nocami jest jeden dzień.🙂🙂🙂

PS Przyszło mi teraz do głowy, że gdyby spytać nietoperzy, to rozkład optymistów i pesymistów byłby odwrotny.🙂

Boska Florence, boski film

21 Sierpień 2016

Cudo a nie film. Wyszliśmy z niego z Adamem po prostu wzruszeni. Reżyserowi i aktorom udało się coś niesamowitego – połączyć komedię wzbudzającą śmiech aż do łez, z prawdziwym ludzkim dramatem, wywołującym łzę, albo i dwie… O Meryl. Streep nie ma co pisać, jest rewelacyjna, oskarowa, ale tu napiszę o Hugh Grancie, którego lubiłam od zawsze, czyli od filmu o czterech weselach i jednym pogrzebie, no więc tak smutno mi było, że gra coraz marniejsze role i coraz gorsze dają mu scenariusze.Myślałam, że się skończył wraz z odejściem olśniewającej aktorskiej młodości. A tu wrócił we wspaniałej kreacji: dalej jest uroczy, ale i doświadczony przez życie, wie, co znaczą pieniądze, ale poznał też chyba prawdziwą Miłość. Może on i grał trochę prawdziwego siebie? Trzeciego z tej boskiej trójki aktora nie znałam, ale i on – akompaniator – jest wspaniały. Gdy on sam nie gra na fotepianie, to gra jego… nos. Film dostał od jednego z recenzentów 5 gwiazdek na 6. Ja daję 6.Boska Florence

Letnia Akademia Masońska w Montpellier

20 Sierpień 2016

salle-Petrarque-Montpellier

Od 9 do 11 września br. odbędzie się we francuskim  Montpellier zdarzenie nieco szumnie nazywane „Letnią Akademia Masonerii.” Zorganizowana została z inicjatywy loży Serendipit, (Związek Lóż Symbolicznych). Głównym tematem spotkania będzie ewolucja wolnomularstwa od 1717 do dnia dzisiejszego (Masoneria 2,0). Obrady będą kierowane przez 20 prelegentów z całej Francji, którzy są członkami różnych federacji lub obediencji masońskich. Obrady będą odbywać się w pięknej Sali Gotyckiej „Petrarka”, znajdującej się w centrum miasta Montpellier.

Szczegółowych program: http://lcapch.wixsite.com/agora3/le-programme

Reduta Br:. Ordona czy apartamentowce?

19 Sierpień 2016

Brat – mason Ordon, ten od słynnego wiersza naszego narodowego wieszcza Adama Mickiewicza pt. Reduta Ordona, zagrożony jest w swej pamięci. W miejscu słynnej reduty na Woli mają ponoć stanąć apartamentowce, albo może tuż obok. W każdym razie bój o Redutę Ordona trwa. Dzisiaj miałam tego kolejną odsłonę. Przechodziłam obok pikiety, która stanęła pod płotem Warszawskiego Konserwatora Zabytków przy Nowym Świecie. Pikieta zwinęła się szybko (oglądam to miejsce ze swego okna), ale problem pozostał. Brać masońską cieszy, że nawet Ruch Kukiz15 broni pamięci brata Ordona. Kto nie wie podaję: ” Wstąpił do loży wolnomularskiej Canongate Kilwinning, a potem The Polish National Lodge. Aktywnym masonem pozostał do końca życia” – REDUTA ORDONA, O pomyłkach, mitach i manipulacjach MAŁGORZATA KARPIŃSKA, magazyn „Mówią Wieki” 2011 r.

W internecie znalazłam zdjęcie z innej akcji obrończej i zamieszczam poniżej:

796c7892-9da2-4cfe-90ce-29e2b58c62a1

Faktura nr 666

18 Sierpień 2016

I jak tu nie wierzyć w diabła! Wystawiliśmy w fimie fakturę nr 666. Klient, z którym znam się od wielu lat – dowcipny i fajny – odpisał pani dyrektor: _Nie przyjmuję faktury o takim numerze!🙂 Pani dyrektor odpisała mu coś śmiesznego także. Nie minął kwadrans, jak klient otrzymał zamówione egzemplarze naszej gazety ze skopaną przez drukarnię czołówką! Z najważniejszej, dorocznej GALI naszego Klienta!  No i jak tu nie wierzyć w diabła – do czorta!

Masońskiej jesieni ciąg dalszy

16 Sierpień 2016

DSCN9758

Fot. Aszera przy wystawie na temat Eliseum.

Pracuję nadal nad „Wolnomularzem Polskim” jesiennym. Będzie sporo o tradycjach wolnomularzy poznańskich i łódzkich. Te pierwsze są dużo starsze niż drugie. Wymienimy sporo nazwisk starych, dobrych polskich wolnomularzy na czele z Janem Henrykiem Dąbrowskim i Józefem Wybickim. Pochylimy się nad ścieżką inicjacyjną w wolnomularskich, osiemnastowiecznych polskich (choć nie tylko) ogrodach. Napiszemy pewnie i o Elizeum, które – kto wie? – może zostanie odbudowane i zrekonstruowane? Piękny będzie tryptyk trzech desek wygłoszonych w loży Wolność Przywrócona, która w tym roku wiosną obchodziła swoje 25-lecie. Siostry i bracia zastanawiają się nad mega-problemami, m.in. czy Wielki Architekt gra w kości?, czym jest czas w świecie i loży?, i jakie są pożytki z nudy, także nudy masońskiej…

Wolnomularska jesień

15 Sierpień 2016

Dzisiejsze święto poświęciłam (nomen omen) pracy nad jesiennym wydaniem „Wolnomularza Polskiego”. Jeszcze nie wszystkie teksty dotarły, ale spora ich część – tak. Sama najwięcej nauczyłam się z tekstu o masońskim zawołaniu: Wolność – Równość – Braterstwo. Autor rozwiewa tu sporo mitów, sytuuje nawet konkretnie, kiedy hasła Republiki Francuskiej zlały się w jedno z masonerią, nazwaną później liberalną – był to rok 1848, czas Wiosny Ludów. A propos Francji, to zamieścimy także tekst o wielkiej masońsksiej wystawie w Bibliotece Narodowej, a zilustrujemy go zdjęciami pomieszczonymi w przepięknie wydanym albumie z tej okazji, który dotarł do mnie dzięki życzliwości sióstr z Wielkiej Żeńskiej Loży Francji, a konkretnie z jednej – z Prometei. Dziękuję Ewo i Joasiu. Album ciężki jest.🙂


Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 975 obserwujących.