Archive for Maj 2018

Widoki z mego okna

22 Maj 2018

Do niedawna widoki z mojego okna zasłonięte były przez olbrzymie drzewka szczęścia, które od niedawna tworzą „dżunglę” na korytarzu. W moich oknach znalazły się natomiast wazony i wazoniki – stare, „zliftingowane” i całkiem nowe. I wygląda to tak: poranne słońce – bo okna wychodzą na wschód – rozświetla je wszystkie i jak nie miałam światła w salonie, tak mam go teraz, że ho!

PS Za oknem stare podwórko z parkingiem i odbudowywanym domem, stąd żuraw,  wszystko między ul. Foksal i Smolną, gdzie jest obecnie raj dla piwoszy (i nie tylko).

 

Reklamy

Tacki na czekoladki

21 Maj 2018

Wczoraj i dzisiaj robiłam lifting dwóm tackom i malowałam nową. Najlepiej wyglądają na nich czekoladki (te czerwone serduszka).

PS Dziękuję moim Czytelnikom za dobre słowa. Będę słoneczna jak tylko się da… Sztuka pomaga w tym dziele.

 

Trzy Gracje spod Pałacu Kultury

20 Maj 2018

33059367_10214015387130883_56167821360496640_n

Karafki prosto z Ameryki

18 Maj 2018

To są ozdobione przeze mnie (od wczoraj) karafki do wina, ręcznie robione. Przeleżały u mnie w szafce kilka lat, aż wywiała stamtąd  je moja wena twórcza. Karafki były oczywiście przeźroczyste, ale takie jakieś… dziwne. Dziś zainteresowałam się datą i słowem, które widnieją na jednej z nich – „1852 cince”. Niewiele mając nadziei na pozytywny rezultat, wrzuciłam je w Googla, no i – eureka! To karafki prosto z XIX-wiecznej Kalifornii, związane z nazwiskiem króla tamtejszego wina (i szampana też) Paula Besson’a, Francuza, który olbrzymią karierę i bogactwo zdobył w Ameryce.  Do mojej ozdobnej karafki nic rzecz jasna wlewać nie można – ani wody, ani wina, bo farba się rozpuści. W ten oto symboliczny sposób uczciłam 16. rocznicę mej abstynencji. Twórczo. 🙂

Od samego rana jestem pomazana :-)

16 Maj 2018

Wymazałam się rankiem farbami jak za młodych lat 🙂 Farbowałam nowe szkła od rana, robiłam też lifting tym starym. Wróciłam na kurs brydżowy (nieźle nam poszło z partnerką). Rozmyślania o nieskończoności i przemijaniu zostawiam na noce…

Gotowe

15 Maj 2018

DSCN2202

Znowu zdobię szkło

14 Maj 2018

Mniej więcej 10 lat temu zaczęłam zdobić szkło: tace, wazony i wazoniki. Sama wymyślałam wzory, sposoby malowania, naklejania. Potem wena artystyczna zniknęła w codzienności. Teraz wraca: muzyka była pierwsza, a teraz znowu chce mi się upiększać szkiełka. Dzisiaj zaczęłam pierwsze trzy. Przeleżały u mnie kilka lat, podarowane przez ówczesną czcigodną loży Gaja Aeterna Klarę Lunę. Dzisiaj „zawołały” do mnie: były przeźroczyste, owinięte w stare gazety. Na tym etapie są takie jak na fotkach, ale to nie koniec pracy. Na razie farby, kleje i kamyki muszą wyschnąć. 🙂  Nawet kot Rysiu zainteresował się dziś cóż ja robię. 🙂

e trochę i świat będzie ładniejszy?

Praca, praca, praca

14 Maj 2018

DSCN1941Moja babcia Czesława Wolska mówiła mi kiedyś, że na smutek,  ból, nieszczęście, najlepsza jest praca. Ona brała szczotkę ryżową i szorowała deski z podłogi. Ostatnie tygodnie przeszłam jak zaczadzona. Sama w dużym mieszkaniu po 36,5 latach razem z Adamem. Na szczęście z kotem Rysiem, który też protestował: drapał, albo chował się, gryzł mnie, albo był obrażony. Powoli wszystko wraca do nowej normy: kot śpi ze mną w nogach, nie wydziera mi włosów z głowy, a pazury zostały mu obcięte. A ja przyciskam sekretarski pedał (jestem sekretarzem w dwóch lożach: Gai Aeternie oraz Lux Orientis) i zaczynam uzupełniać porzucone masońskie papiery: różne sprawozdania przede wszystkim, ale i deski. Byłam też gościnnie na pracach w loży Pierre et Marie Curie zakonu le Droit Humain ze swoją feministyczną deską pt. Wolność – Równość- Braterstwo – Siostrzeństwo. No cóż, gdyby ta loża chciała wyrazić to, co ja przekazuję w swej desce, winna nazywać się Maria Skłodowska i Piotr Curie. 🙂 Tyle refleksji. Odwiedziłam też siostrzaną Prometeę, która ma kolejną mistrzynię wolnomularską. Teraz tylko czekam, aż nasza Wielka Mistrzyni Wielkiej Żeńskiej Loży Francji Teresa Besson, która była u nas w Polsce na początku kwietnia, wzięła udział w uroczystych pracach naszych połączonych lóż kobiecych: Prometei i Gai Aeterny, odpowie na moje pytania dla „Wolnomularza Polskiego”. Ze zdjęcia była zadowolona – jak napisała w meilu. 🙂

Ziemia Obiecana

12 Maj 2018

Najwięcej wzruszeń – wypowiedzi przyjaciół z Ziemi Obiecanej: Pszoniaka, Łukaszewicza i Orbrychskiego. Ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic – zbudujemy normalną, wolną Polskę!

PS Panowie policjanci strzegą mojej bramy. 🙂

Marsz Wolności

12 Maj 2018

Gdy tylko odemknęłam oczy, zaczęłam uczestniczyć w Marszu Wolności. Mam go zaraz za oknem. Słucham mów, wezwań, okrzyków, piosenek. A tak to wygląda na 55 minut przed: