Archive for Kwiecień 2019

Wenus ocenzurowana, Madonna w porządku

29 kwietnia 2019

Diana ocenzurowanaIdąc z duchem czasów i aktualnymi trendami kulturowymi, sama ocenzurowałam obraz – starą kopię Tycjana Wenus z lustrem. Śpię od zawsze pod nim i śnią mi się nieraz niestworzone rzeczy. Koniec z tym! Madonna obok z synkiem – mego autorstwa – przyzwoite. Mogą zostać bez zmian. 🙂

PS Zostawiłam goły tyłeczek amorka. Na pociechę.

Reklamy

Szlachetne zdrowie…

28 kwietnia 2019

TrójkaMoja przyjaciółka Małgosia jest w szpitalu, w instytucie Hematologii. Długo się dzisiaj zastanawiałam, który z tych trzech wazoników Jej ofiarować. Wreszcie wybrałam środkowy – z Krainy Śniegu, jakoś pasował mi do szpitalnej atmosfery. Długo rozmawiałyśmy o wszystkim: o życiu i duchowości szczególnie, tym ważniejszej, gdy ciało niedomaga. Przyniosłam Jej do czytania dwie książki w tym „śmieszną” pt. Przychodzi Platon do lekarza. Śmiech leczy. Jechałam potem przez całą Warszawę i nawet na tramwaje się nie złościłam, że coś gdzieś się zepsuło, ani na autobusy, że jadą tak rzadko. Łącznie z basenem byłam poza domem dniówkę – 8 godzin. Teraz zmęczona, ale we własnym domu. Smutno mi.

Korona cierniowa bez cierni

19 kwietnia 2019

Korona cierniowa z Notre DameZafascynowała mnie uratowana z pożaru w Notre Dame korona cierniowa Chrystusa. Dziś Wielki Piątek. Korona cierniowa jest jego niezbędnym atrybutem. Sęk w tym, że ta z Notre Dame nie ma kolców – zostały powyłamywane na różne, pomniejsze relikwie i znajdują się w wielu świątyniach Europy a może i świata. Ktoś policzył te kolce i wyszło, że jest ich co najmniej dwa razy więcej, niż w takiej cierniowej koronie mogło rzeczywiście być. Wielu widzi w tej uratowanej koronie cierniowej (bez cierni) ZNAK. Znak naszych Czasów. I gniew Boga.

W Akropol trafił piorun. Niedługo po pożarze Notre Dame. Czy to Zeus dał znak? Też niezadowolony z naszych czasów? A może to była Atena? – Pani na Akropolu.

Czyżby boski sojusz w niebiesiech?

Wazon przedświąteczny

18 kwietnia 2019

Ten wazon wygląda dość niesamowicie w naturze. Mocne kontrasty kolorystyczne, faktury i samego wazonu (jest jakby „skręcony”). Wyszło coś akurat na Wielki Tydzień.

Nowa wystawka

17 kwietnia 2019

Przedświąteczna wystawka. Szkło stare i nowe, to jasne i świetliste otacza starą zieloną tacę z moją biżuterią wszelaką.

Notre Dame – życie po życiu

16 kwietnia 2019

O spalonej Notre Dame nie mogę nie myśleć. Czy można w tej sytuacji myśleć pozytywnie? Ola rano powiedziała: – ilu cudów świata nigdy nie zobaczyliśmy, bo ktoś lub co je zniszczył, np. Kolosa z Rodos. Ja rankiem też myślałam o Kolosie! Emanuel Macron zapowiedział odbudowę i zbiórkę funduszy. Sama wpłacę, gdy będzie konto. Tak czy owak, Notre Dame rozpocznie nowe życie, bo inaczej się nie da – tak jak ta młoda para na moich zdjęciach z 2012 r. Iluż fachowców będzie potrzeba do rekonstrukcji. Mamy takich wspaniałych i w Polsce. Nieszczęście Notre Dame może stanie się dla wielu początkiem wspaniałej kariery? W Paryżu zacznie się rekonstrukcja o wymiarze światowym? Może coś z tego jednak dobrego wyniknie? Może???…

Płonie serce Francji

15 kwietnia 2019

Katedra Notre Dame w płomieniach! Trudno to sobie nawet wyobrazić, ale to fakt. Ilekroć jadę do Paryża na nasze masońskie kongresy, tyle razy staram się być przy Notre Dame. To dla mnie symboliczne. Poprzednicy nas, masonów – masoni operatywni, byli budowniczymi gotyckich katedr. Poczuwamy się do tej ciągłości pokoleń wolnomularzy, pamiętamy o tym. Teraz wszyscy cierpimy, gdyż płonie jedno z najpiękniejszych dzieł naszych braci… Zdjęcia zrobiłam w marcu 2012 r. Zafrapowała mnie młoda para z fotografem przed wejściem.

Kryształowy dzień…

14 kwietnia 2019

Długo stał ten wazon w moim domu. Był taki „pokręcony”, że nie wiedziałam jak go ozdobić, by wszystko nie zrobiło się przesadne. Dzisiaj jednak zaryzykowałam i wyszło tak:

Wiele radości

12 kwietnia 2019

Na jutrzejsze prace mojej loży Gaja Aeterna szykuję „deskę” o radości w naszym życiu. Wspominam w niej książkę pt. WIELKA KSIĘGA RADOŚCI, w której Dalajlama i Desmond Tutu mówią o tym, czym jest radość i po co nam ona. 🙂 Staram się brać ich nauki do siebie. Myślę, że to co robię ostatnio: bukiety, wazony, pisanki są bardzo, bardzo radosne. Popatrzcie:

 

 

Aszero – dziękuję

10 kwietnia 2019

aszeraJa, która zawsze pamiętam wszystkie możliwe jubileusze i rocznice przegapiłam rocznicę Aszery. W połowie marca minęło 9 lat od pierwszego wpisu. Statystyki mi pokazały, że w tym czasie blog miał prawie pół miliona wyświetleń i prawie 170 tys. odwiedzin. Dużo to czy mało? Nie wiem. W porównaniu z milionami polubień miłych kotków na FB (sama im klikam), to tyle co nic. Chyba jednak nie to jest ważne. Niedawno, na posiedzeniu zaprzyjaźnionej loży Wolność Przywrócona, gdy debatowaliśmy nad energią kobiecą, przypomniałam tytuł mojego bloga i powiedziałam, że starożytna bogini Aszera rzeczywiście pomogła mi po wielokroć. To,  że po 10 latach jestem tu gdzie jestem i kim jestem, to także jej zasługa. Pisanie pomaga mi skrystalizować myśli, uporządkować je, a nierzadko w ogóle nazwać. Ostatnio, w pół roku po śmierci Adama, przechodzę przyspieszony proces integrowania siebie. To wyrażam chyba bardziej w moim szkle, niż w słowach. Tak czy siak – dziękuję Aszero. 🙂