Archive for Październik 2018

Ja brzoza, ja brzoza,jak mnie słyszysz?

21 października 2018

Ja wśród adamowych wieńcyOla zrobiła mi dzisiaj zdjęcie, które natychmiast pokochałam. Ja przy brzozie, a wokół adamowe wieńce pokryte brzozowymi i klonowymi liśćmi. Jesień.

Zawsze kochałam brzozy,

są lepsze od mimozy,

a sok brzozowy, wiosenny

-najlepszy środek nasenny.

Gdy będzie bliżej ku wiośnie,

brzoza zaszumi miłośnie,

a młode listki zaśmieją…

Tak… One zrozumieją.

 

 

 

 

Reklamy

Urny i urny…

21 października 2018

Po raz pierwszy Adam nie był na wyborach. Choć z listy nie zdążyli go jeszcze wykreślić. Gdyby był, to jak zwykle zażartowałby: „Wszyscy do urn”… Potem obie z Olą pojechałyśmy na Powązki Wojskowe. Znowu słońce, choć zimniej niż na pogrzebie. Cudowne, październikowe drzewa. Kwiaty z naszych wieńców nie zwiędły, zostały tylko obsypane listkami brzóz, które rosną dokoła. Zapalone lampki, Ola brzęka na gitarze. Wszystko rzeczywiste, choć tak bardzo nierzeczywiste. W domu, tak jak by to zrobił Adam, włączyłyśmy natychmiast TVN 24, by dowiedzieć się o frekwencji wyborczej. U mnie była nawet kolejki, której  n i g d y  w tym lokalu nie widziałam. Życie toczy się dalej.

 

Perłowy Kielich dla Adama

20 października 2018

Zrobiłam Adamowi na drogę do Wielkiego Architekta Kielich, by napił się z niego choć kropelkę. Tłem jest kolor ziemi przemieszany ze złotem „bronze”. Nakleiłam na to kawałki muszli perłowych z mojego zerwanego naszyjnika. Już go nigdy nosić nie będę, a na Kielichu – pozostaną na zawsze.

Jesienny pogrzeb

19 października 2018

Jeśli Adam patrzył wczoraj o godz. 12.00 na nas z Wiecznego Wschodu, to był zadowolony. Było wzruszająco, podniośle, pięknie, ale i… normalnie. Było wiele pięknych mów siostry i braci masonów, ale najzwyczajniej o Adamie opowiedziała Jego… teściowa, czyli moja mamusia (ze mną pod rękę na zdjęciu, już po…). Opowiedziała jak go poznała w niezwykłych okolicznościach, o tym, że niezbyt była zadowolona, bo był od jej córki o wiele starszy, ale i o tym, jakim był dżentelmenem, jakim człowiekiem, co ludzi traktował tak jak swe koty i psy. Czyli dobrze. Było potem wiele słów o jego drodze masońskiej, ale na pogrzeb przyszli nie tylko masoni. Przyszło kilka osób z naszej działki, w Zalesiu. Jego najstarsi przyjaciele opowiedzieli mi podczas składania kondolencji, jak balowali w latach 50. z Adamem i Jego pierwszą żoną Anną (mówili o niej Andzia, usłyszałam o tym dopiero na cmentarzu). A córka naszej starej przyjaciółki powiedziała, że też chce być chowana po masońsku… Piszę troszkę żartobliwie, bo Adam przez całe swoje życie był człowiekiem, który lubił ludzi, imprezy, żarty. I taki właśnie miał pogrzeb! Przy dźwiękach Pierwszej Brygady, choć Jego ojciec Klemens, z którym teraz leży, trafił do Brygady Drugiej  – do pierwszej nie zdążył, bo był za młody. Jesień jest właściwie dopiero od dzisiaj, wczoraj było lato – słoneczne, ciepłe, wspaniałe; takie jak całe życie Adama.

Duchy nie gniotą liści…

17 października 2018

Usiądziesz przy mnie, na ławce?

To może mi się przyśni

Niebo, Czyściec i Piekło…

Duchy nie gniotą liści.

Małe muzeum

16 października 2018

Szykujemy z braćmi Adama pamiątki po Nim, by pokazać je podczas pogrzebu. Masońskiego pogrzebu. I tak sobie pomyślałam, że z wszystkiego co mamy w domu, to może nie muzeum, ale Izbę Pamięci na pewno dałoby się Mu urządzić. Na razie zastawiłam Jego biurko. ;-(InkedDSCN2683_LI

Pa, pa, pa Adasiu

15 października 2018

pożegnanie Brata Adama

Adam już na Wiecznym Wschodzie

14 października 2018

Dzisiaj rankiem odszedł na Wieczny Wschód mój mąż, brat i przyjaciel w jednym – Adam W. Wysocki. Powiedział ponoć jeszcze dzień dobry… Wczoraj widziałyśmy Go z Olą nie wiedząc, że jest to nasze ostatnie spotkanie. Żartował nawet troszeczkę. Zaśpiewałyśmy Mu kilka piosenek z gitarą. Dziękował. A dzisiaj od rana zachowuję się tak, jakby On chciał: wstrzymałam druk ostatniego wydania „Wolnomularza Polskiego”, by podmienić informacje: z choroby  na śmierć…

 

 

Jesień i ja

13 października 2018

Nowe kryształki, nowe kamienie, nowe wazony…

12 października 2018

Kupiłam niedawno nowe kryształki, wczoraj w sklepie indyjskim płaskie półszlachetne kamienie i mniejsze, na razie w bransoletkach. Będę zdobiła nowe szkła. Wszystkie wizje jeszcze w mgławicy, ale coś już się kształtuje… 🙂

Idzie nowe