Posts Tagged ‘kobiety’

Boni o kobietach

27 lutego 2011

Michał Boni powiedział kilka ciekawych zdań o kobietach (Gazeta Wyborcza sobotnio/niedzielna): „Dziś wydajemy [z NFZ] najwięcej na mężczyzn w wieku 50 plus Kobieta na emeryturze pomaga dzieciom, mężowi, krząta się, działa, jest aktywna, a mężczyzna pije piwo i ogląda telewizję. Niestety. Obserwujemy zjawisko marginalizacji mężyzn”. Nie będę komentować 🙂

Reklamy

Coraz więcej masonek

13 września 2010

Wielki Wschód Francji – najstarsza i największa masońska obediencja (czyli zrzeszenie lóż) liberalna uchwaliła na swoim wrześniowym kongresie, że będzie przyjmować do swych lóż kobiety. Dyskusja w Vichy była gorąca, a jej wynik do końca nie był wiadomy. Ostatecznie wniosek „za” przegłosowano stosunkiem 51,5 proc. do 48,5 proc., czyli ledwo ledwo. Nasi masoni z Wielkiego Wschodu Polski takie spory już dawno mają za sobą i od trzech lat przyjmują kobiety. Na szarym końcu wloką się wolnomularze z loż narodowych ( u nas Wielka Loża Narodowa), dla których nadal to temat tabu, a odrębną masonerię żeńską uznają za paramasonerię, czyli niby-masonerię. Skutkiem takiej postawy jest powolne starzenie się lóż masonerii konserwatywnej. Oby nie wymarły, jak nie przymierzając dinozaury.

Róża uwięziona

26 marca 2010

To zdjęcie zrobiłam u siebie na działce w Zalesiu w roku ubiegłym. Lubię go i myślę, że jest tak bardzo symboliczne. Ile „Róż” jest uwięzionych  w pracy, w domu, w rodzinie i szkole? Ile róż zwiędło w wielkich, monoteistycznych religiach, które zrodziły się na gruzach starych wierzeń? Wtedy, kobiety przynajmniej były współtwórcami świata, żonami i kochankami, współdecydowały o losach ludzi i świata. Razi mnie dzisiejsza sytuacja kobiety, choć przeciwko samym mężczyznom nigdy nic nie miałam, a wręcz przeciwnie…

W imię Matki…

22 marca 2010

Zbierając w myślach boginie sprzed tysiącleci, od Gai, poprzez Izydę i Aszerę,  pomyślałam sobie dzisiaj, czy gdyby historia inaczej się potoczyła to nie mówilibyśmy: „W imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego” lecz :”W imię Matki, i Córki, i Duszy Świętej”?… Dlaczego pierwsze ma wyrażać prawdy najwyższe i wiekuiste, a drugie być wygłupem albo bluźnierstwem? Kobiety nie są wygłupem, ani błędem natury…

Kobiety z XXI wieku i Aszera

20 marca 2010

Moje znajome kobiety, przetestowane w sprawie Aszery, żony Pana Boga, nie gorszyły się i nie twierdziły, że bluźnię. Pierwszy test zrobiłam u u fryzjerki. Pani Agnieszka zapytana czy wie, że Pan Bóg miał niegdyś żonę, aż się zachłysnęła i zrobiła taaaakie oczy! Chciała znać zaraz więcej szczegółów i dziwiła się, jak można wymazywać z historii takie ważne wiadomości. Wczoraj wieczorem zrobiłam drugi test, przy stoliku prasowym na jubileuszu 20-lecia Compensy. Moja koleżanka po fachu, gdy jej opowiedziałam o tym blogu, po raz pierwszy – a znamy się przelotnie od lat kilkunastu – wyraziła chęć spotkania i poprosiła o adres. strony. Z kolei koleżanka mojej córki Kasia Sosnowska, która studiowała historię, okazała natychmiast chęć pomocy w robieniu bibliografii tematu, a wymyśliła to w ogóle, tj. tę bibliografię Ola, moja córka. To wszystko oczywiście kobiety tzw. wyzwolone. A do swojej loży przygotuję deskę, czyli referat na ten temat. Mam co robić!

Bogini ratuj

18 marca 2010

Kto wie, może stara bogini Aszera dodaje mi żeńskiej energii do znoszenia smutków i ciężkich chwil, jakie przechodzimy w rodzinie w związku z ciężką kobiecą operacją mojej mamy? Myśl o Aszerze, zapomnianej i wyklętej bogini, jakoś mnie wzmacnia.

Mój znajomy pisarz Jan jedzie właśnie zbierać materiały do klasztoru, w którym zakonnice pomagają „upadłym” kobietom. „A ja Janku – mówiłam mu dziś przez telefon – też jadę w cudowną podróż w głąb czasu i historii, kiedy kobiety były boginiami, a seks nie był grzechem, lecz wzniosłym aktem łączącym Ziemię z Niebem”. I były one bogom równe. Daleko odeszliśmy od tego. Oj, daleko.

O kobietach biblijnych

18 marca 2010

Ola kupiła mi dzisiaj książkę jakiejś francuskiej autorki o kobietach w Biblii. Ostatni rozdzialik jest o „mej” żonie Pana Boga, ale bez imienia; taki bardziej poetycki. Kobiecy wątek masoński z kolei pojawił się w tekście, który wydrukują Wysokie Obcasy gdzieś pod koniec kwietnia br. Autoryzowałam swoje fragmenty. Myślę, że wyjdzie ciekawa opowieść o współczesnych masonkach; takiej nie napisała jeszcze żadna polska gazeta. Wiem coś o tym. A propos bogini, my w naszym rytuale mamy Wielkiego Architekta Wszechświata. Dziś mignęła mi myśl: a co z żoną Wielkiego Architekta? No co??? Czy na stare lata zostanę feministką?