Gdybym to ja miała skrzydełka jak gąska

12 maja 2017

Steinmetz-1568Lepiej mi, ale do wychodzenia z domu daleko. Gdybym nie była tu gdzie jestem,gdybym to ja miała skrzydełka jak gąska, to byłabym: jutro wśród sióstr loży Gaja Aeterna, której przybędą trzy nowe ogniwa; pojutrze: wśród sióstr i braci głównie z WWP (Atanorze, jesteś wielki!) i naszych lóż żeńskich, którzy będą pracować bardzo operatywnie nad odnowieniem naszego lokalu; pojutrze, na wykładzie brata profesora Cegielskiego o wyklętych masonach w Kawiarni Nowy Świat Muzyki. A tymczasem łykam tabletki, piję ziółka, poddaję akupunkturze (niech żyje!)  w wykonaniu cudownej doktor Ojuno i oglądam telewizję. Dawka wiadomości jednodniowa może chorobę (każdą) pogłębić…

PS Już się za to zadeklarowałam na wykład o Polkach masonkach od XVIII do XXI wieku na 30 września. Wtedy nie na skrzydłach, ale pociągiem pojadę „do Śląska” na konferencję nt. wolnomularstwa. 🙂

 

Samotność

11 maja 2017

Turcja 2012 022Prawie 5 lat temu zrobiłam w Side w Turcji to zdjęcie: samotna, starsza kobiet z trudem schodzi na plażę, trzymając się kurczowo barierki. Ja na deptaku piłam w tym czasie sok z granatów i obserwowałam turystów.  Myślę o Niej ze smutkiem: gdzie jest, czy jest, co robi? Ja w swym obecnym stanie nawet tak bym ku morzu nie zeszła. Ale jeszcze zejdę, mam nadzieję.

Prezydent elekt Macron iluminatem? :-)

9 maja 2017

Nieoceniony br:. Henryk Wierniewski podesłał mi linka  do różnych źródeł francuskich, antymasońskich. Opisywać szczegółowo nie będę, bo nie mam kondycji (rwa), dam tylko konkluzję: Macron, który swoje pierwsze przemówienie miał przed piramidą w Luwrze daje dowód na swe związki z zakonem Iluminatów. Oto dowód: 🙂Macron-Illuminatiód:

 

 

Wesoły wierszyk o kulszowej rwie

9 maja 2017

Ole, ole, my rwie nie damy się!

Igły w nią wbijem, dobijem kijem!

Ole, ole, my rwie nie damy się!

Już święty Jerzy, ku nam tu bieży,

Ja – jak królewna – czeka i leży… 🙂

swiety-jerzy-potrzebny

 

Wykład o masonach wyklętych

9 maja 2017

Moja masoneria kobieca przejdzie na wrzesień. Choroba teraz jednak była silniejsza. 😦 Tadeusz wykad

Człap, człap, człap

7 maja 2017

Wolno człapię po domu z laską Adama. Chodzę teraz gorzej niż on, o ćwierć wieku starszy. Nie podam talerzyka, chleba, nie naleję herbaty, nie sięgnę do lodówki. Aż się wierzyć nie chce, ile czynności się codziennie wykonuje. Chodzę koło mnie Ola z doskoku (jaka dobra córka!!!) i Adam, wokół którego ja chodziłam od tylu miesięcy…Ale spałam już w nocy, prąd w nodze ciut mniejszy. Jak ja czekam codziennie na te igły i bańki doktor Ojuno, Mam już 3 zabiegi za sobą. Chętnie podzielę się jej telefonem. Zrobiłam się rozedrgana i płaczliwa. I myślę o miliardzie ludzkich cierpień na ziemi.

Masońskie szczepionki

6 maja 2017

Wiele słyszałam już pomówień na perfidię masonów, ale takiego jeszcze nie. Dwie panie , siwe blondynki w wieku slusznym, trzymały w rękach transparent treści następującej:Szczepienia pod masonem Poniatowskim

Panie nie dopisały, więc zrobię to ja, że patronem całego przedsięwzięcia jest książę Jozef Poniatowski, mason nad masony, który – jak widać na załączonym obrazku – mieczem grozi tym wszystkim, którzy nie dadzą się zaszczepić.

Mogę leżeć

5 maja 2017

Znowu noc na klęczkach. Sny po kilkanaście sekund, budzę si,e, a tu ten sam koszmar. Ale idzie dobra zmiana. Przyszła do mnie dr Ojuno. Jestem po pierwszym zabiegu. Mogę już leżeć! Jutro kolejne, w niedzielę dalsze.

Akupunktura-kuku-pl

Igły, kochane igły

4 maja 2017

Dzisiaj płakałam z bolu i szczęścia. Jutro rano będzie u mnie dr Ojuno z igłami do akupunktury, Wiele lat temu wyciągnęła Adama z tego samego. Nigdy nie powrócilo. Dziękuję Bożenko.

Kawiarenka „Pod Sedesem”

4 maja 2017

W rwie mojej najgorsze jest leżenie. Taka cisza przed burzą, gdy wiem, że zaraz jak zmienię pozycję padnie grom z jasnego nieba wprost w  moją nogę (dobrze, że nie głowę). Potem mogę już tylko klęczeć. Nieraz natura wzywa… Odkryłam, że na sedesie dobrze si,e rwie siedzi (do czasu, rzecz jasna). Dzisiaj wypiłam tam kawę – umywalka jako barek – i zjadłam drugie śniadanie. Kawiarenka-  „Pod Sedesem” niezła rzecz – rzekła moja rwa… Dobrze mi z tobą Miruniuuuuu. 😦 – A mnie nie – rwo. – odparłam.