LOŻA GAJA AETERNA kończy 7 lat

10 września 2017

Medal AwersInstalacją nowego korpusu oficerskiego na czele z nową Czcigodną Mistrzynią Sonią Lerską, warszawska loża Gaja Aeterna kończy 7 rok swego istnienia. Do tej liczby (urodziny w listopadzie br.) nawiązywała w expose zarówno nowa – trzecia z kolei po Izis Iusta i Klarze Lunie –  Czcigodna Mistrzyni, jak i s:. Mówczyni w swej mowie inauguracyjnej. Deska, czyli lożowy referat otwierający ten rok, też była szalenie kobieca – traktowała o strasznych starożytnych  boginiach i ich energii kosmicznej. Dyskusja była żywa i miejscami kontrowersyjna, zwłaszcza wobec dewizy wolnomularstwa spod znaku Rytu Szkockiego Dawnego i Uznanego  ORDO EX CHAO, czyli Porządek z Chaosu. Głos w dyskusji zabrali  także nasi goście z lóż Wielkiego Wschodu Polski oraz Wielkiej Loży Kultur i Duchowości (najwyższy dostojnik lożowy przyjechał aż z Rygi, z loży  AURORA). Na zakończenie prac, przed uroczystą agapę, s:. Izis Iusta zaprosiła wszystkich na kolejny wykład z cyklu Akademia Mistrza Hirama, który wygłoszę ja, a będzie traktował o historii masonerii kobiecej. Odbędzie się w poniedziałek 25 września o godz. 19.30 w Kawiarni Nowy Świat Muzyki. Swoich Drogich Czytelników także serdecznie zapraszam. 🙂

Reklamy

Kopernik, Gertych, Lem – czyli wizje

7 września 2017

12. Stanislaw_Lem_2Strona po stronie, zapełniam szczegółowy plan jesiennego „Wolnomularza Polskiego”. Ciekawe chyba okaże się zestawienie naszych masońskich tradycji z wizją lub raczej wizjami zakonu na nowe „ponowoczesne” czasy. Te wątki przewijają się w kilku materiałach, nawet Stanisław Lem się tam znajdzie, choć w jakim kontekście – nie zdradzę. 🙂

PS Jest też jak zwykle sporo historii wolnomularstwa na czele z tekstem brata – profesora Tadeusza Cegielskiego z wyprawy do masońskiego Londynu i ciekawa historia warszawskiej loży Kopernik ilustrowana zdjęciami z archiwum Tadeusza. Czytajcie – już pod koniec września numer będzie gotowy!

Świętujemy z Emilką nowy rok szkolny

4 września 2017

Początek nowego roku szkolnego. Emilka jest w klasie V c (na prawej fotce w okularach z koleżanką Zosią). Niezależnie od „reformy” czy „deformy”, to od jej pracy i jej konkretnych nauczycieli będą zależeć postępy w nauce. Obie z Olą lubimy początek roku, obie z nas „pracusie i uczusie”. Ewentualne dopowiedzenia do szkolnego programu Emilka ma zapewnione: historyczne, patriotyczne, etyczne, rodzinne. 🙂

Pożegnanie Grzegorza Miecugowa

1 września 2017

Chyba jeszcze nigdy dziennikarz nie był żegnany tak, jak red. Grzegorz Miecugow. Te kilka tysięcy ludzi na Powązkach Wojskowych, to także moja Polska. Nasz grób rodzinny jest gdzieś niedaleko…

DSCN1237

Niewolni, kobiety, niemoralni skandaliści…

1 września 2017

2. andersona Konstytucja 1723„Osoby przyjęte na członka Loży powinny powiadać dobrą reputację, być pełne honoru i prawości,być wolno urodzone i być w wieku dojrzałym i budzącym zaufanie. Nie mogą być niewolnikami, ani  k o b i e t a m i , ani ludźmi żyjącymi bez moralności, lub w sposób skandaliczny”. Konstytucja Andersona, 1723, rozdział III  DOTYCZY LÓŻ.

W ten oto sposób rozpocznę swoją prezentację o historii masonerii kobiecej  od XVIII do XXI wieku. Pracowałam nad nią całe swoje chorowite wakacje. Dziś oblecze się w ciało. 🙂

 

O małych ojczyznach, słoneczniku i przemijaniu

31 sierpnia 2017

Tata i słonecznikSłonecznik wyrósł wysoko, bo kurze kupki pomogły,

i mruży do mnie oko do boga Ra podobny.

Skłonię się przed tym kwiatem, co w pestki szybko się zmienia,

„Dzień dobry” – mówi rodzicom, a nawet – do widzenia!

I wdzięczny jest im niezmiennie, za byt swój taki podniosły,

bo wokół tyle innych, lecz one nie wyrosły.

To wierszyk sprzed lat sześciu, przypomniałam go sobie, gdy redagowałam kolejny rozdział książki wspomnieniowej mojej mamusi Zenony Dołęgowskiej. Pisze o ostatnich 47 latach spędzonych w Czerwonej Górze, czyli Ziemi Chęcińskiej, pisze o wydarzeniach, ludziach, miejscach, o takiej małej ojczyźnie. Wzruszające, choć ja, jako stara redaktorka, powinnam zachować trzeźwość spojrzenia. Czasami nawet się udaje. 🙂

portret

Ks. Adam Boniecki może mówić!

30 sierpnia 2017

DSCN1217Sześć lat na moim lustrze w przedpokoju – patrz fot. wyżej – wisiała naklejka: „Ks. Boniecki ma głos. W moim domu” I doczekała się. Nowy prowincjał odwiesił ks. Adama i ten może już publicznie zabierać głos. Z niecierpliwością czekam na pierwszy wywiad w Czarno na Białym.

Masoni w Kraju Basków

30 sierpnia 2017

Wrzesień tuż, tuż, nabierała kształtu jesienny numer „Wolnomularza Polskiego”. Dzisiaj czytałam bardzo ciekawą korespondencję z Kraju Basków. W baskijskim mieście Bilbao podczas wakacji zorganizowano wystawę poświęconą wolnomularstwu, a zwłaszcza założonej w 1983 r. tamtejszej loży Tolerancja. Warto podkreślić, że po zwycięstwie gen. Franco w wojnie domowej, masoneria w Hiszpanii została zakazana na 40 lat, a restrykcje hiszpańskich faszystów były dla braci w fartuszkach (dziś są i siostry) o wiele dotkliwsze, niż nasze „zwykłe” rozwiązanie masonerii w 1938 r.

590 książek w 4 lata

27 sierpnia 2017

W 1966 r. przeczytałam 132 książki, w 1967 – 168, w 1968 – 167, a w 1969 – tylko 85. Potem mój Dziennik lektur, który założyłam  51 lat temu (7 czerwca 1966 r. w Kamieniu Pomorskim), gdy skończyłam klasę IV b, kończy się. Tak, tak – podczas porządków w papierach odnalazłam kolejny „biały kruk” swego życia. Strona po stronie opisałam w nim 590 książek w sposób następujący: liczba porządkowa, autor. tytuł, ilość stron, data rozpoczęcia i zakończenia lektury (to na jednej stronie), o czym jest książka. Gdy książkę przeczytałam kilka razy, stawiałam krzyżyki (np. Jeźdźca bez głowy – 2 razy). Dzisiaj moja wnuczka Emilka zacznie niedługo klasę V c, na smartfonie ma zaczęte 3 książki, ale nie, że je czyta, tylko… pisze. Mama jej obiecała, że gdy którąś skończy, to książkę wyda pod choinkę. Nie ma co, postęp! 🙂

Bez Grzegorza Miecugowa

26 sierpnia 2017

Mieliśmy z Adamem oglądać Ranking Mazura, włączyłam TVN 24, a tu – szok. Zmarł red. Grzegorz Miecugow. Był świetnym dziennikarzem, dowcipnym, celnym, mądrym. Osobiście nigdy go nie poznałam (Adam widywał go dawnymi laty w Polskim Radiu), za to jego żona redagowała pierwsze wydanie mego POBOYOWISKA. To był rok 1992, zapamiętałam z naszych spotkań zmartwienie, jej mąż – jak mówiła – był na kolejnym zawodowym zakręcie. Martwiła się o niego. I właśnie od tego momentu obserwowałam aktywność redaktorską i dziennikarską Grzegorza Miecugowa. Adam z Krakowa znał jego ojca, zmarłego w 2009 r. Brunona, także dziennikarza i publicystę, piszącego teksty satyryczne do kabaretów, piosenki dla zespołów. Ja zapamiętałam go z cyklu Duchy polskie. Cześć Ich pamięci.

Tak mi dzisiaj smutno.

PS Panie Zwykły Profanie, nie wyrzucę miotły czarownicy, mimo Pana rad. Jest kawałek tejże we mnie, są we mnie także po trochu te wszystkie pamiątki z podróży, które opisałam w poprzednim poście. Ludzkość przechodziła różne etapy, chrześcijaństwo jest  jednym z nich. Ja lubię pamiętać o wszystkich boginiach i bogach, w które niegdyś wierzono. Czy ci ludzie, którzy urodzili się na tysiące lat przed Chrystusem byli gorsi od nas? Byli po prostu inni. Ja tę inność chcę zachowywać i pamiętać o niej, w tym maleńkim wymiarze, jakim jest jednostkowe życie ludzkie. Pozdrawiam pana, doceniam, że Pan dobrze chce dla mojej duszy. 🙂