Majorka, Majorka i po Majorce

Było – minęło jak z bicza strzelił. Wypoczęłam. Przewietrzyłam się. Na wiele spraw spojrzałam z daleka i wysoka. Na fotce jestem na najbardziej na północ wysuniętym półwyspie Majorki – na Formentorze. Niebo niebieskie, morze niebieskie i ja trochę niebiesko, choć czarna.🙂 Jutro więcej. Teraz wypoczywam po wypoczynku. Powrót był na maksa – dzisiaj „masoniłam się” od 12.30 do 19.00!

Formentor

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: