Szaro

Te Święta były szare. Najpiękniejsze szarości widziałam tuż za Radomiem, przed Jedlińskiemem: szare trzciny, szara ziemia, szare niebo, szare drzewa i trochę rude. Każda szarość inna i cudna. I trochę szarej mgły i szarej mżawki też było. Znowu nie stanęłam. Znowu nie zrobiłam zdjęcia. Ale aparat nie ten, nie mój. Muszę znaleźć aparat fotograficzny z duszą. Czerwona Góra też była szara. I też piękna, jak zawsze. Ta szarość kojarzy mi się z przemijaniem, duszami i smutkiem. Smutkiem bytu.

Jedna odpowiedź to “Szaro”

  1. Asenata Says:

    Bo to taki szary okres jest
    dlatego czekam na wiosnę,wszak ona nadzieje zwiastuje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: