Posts Tagged ‘seks’

Kapłanki i kapłani Baala i Aszery

28 września 2013

Smutek tropikówJestem po lekturze porażającego reportażu z Dominikany Mirosława Wlekłego pt. Smutek tropików (sobotnio-niedzielna „Gazeta Wyborcza”). Cytuję fragmencik o katolickim sierocińcu św. Franciszka Ksawerego w San Rafael del Yuma: ” – Zastałam tam dzieci w wieku od trzech do kilkunastu lat – opowiada [dziennikarka Edith Febles]. – Sieroty, maltretowane lub opuszczone przez rodziców. Ucierpiało przynajmniej kilkanaście dziewczynek. W sierocińcu zmuszano je do oglądania filmów pornograficznych i uprawiania seksu oralnego (miedzy sobą i dorosłymi). Dzieci opowiadały nawet o rytualnym zamordowaniu niemowlęcia i ciężarnej kobiety, a także o seksie sado-maso i ze zwierzętami. Pięcioletnia dziewczynka opowiadała, że jeden z księży budził ją w nocy i gwałcił, nawet jeśli ociekała krwią”.
Gdy czytam te i inne zdania, w których tle jest religia i seks, nieraz wynaturzony i okropony, ogarnia mnie obrzydzenie. I myślę sobie, że tzw. poganie w swoich kultach byli… zdrowsi moralnie. Seks świątynny uświęcał miłość ziemską, kapłani i kapłanki robili to dla świątyni i swoich bogów, wierni wiedzieli czego się mają spodziewać po swoich duchowych przewodnikach, robili to co oni – w świątyniach Baala i Aszery także. To było znacznie bliższe natury, normalniejsze i nie zakłamane. Wiem, wiem, to se nie wrati, ale – co – pomarzyć nie można???

Reklamy

Polska, kraj przedfreudowski…

9 sierpnia 2011

Magdalena Środa wypowiada się w najnowszym Wproście na temat różnych polskich tabu. Jest i tabu seksualne. Cytuję: „Polskę można określić jako kraj „przedfreudowski”. Ten słynny psychoanalityk pokazał światu, że seks jest elementem kondycji każdego człowieka od narodzin aż po śmierć. Ale nie u nas. Spytajcie księży, katechetów, polityków, pedagogów i minister edukacji Katgarzynę Hall, czym jest seks? Okaże się, że jest atrybutem małżeństwa, które nie ma dzieci. Jak ma, to już nie potrzebuje seksu. Seks ludzi starych, niepełnosprawnych? Problemy seksualne młodzieży? Edukacja seksualna w szkołach? Sprawy płciowości, transeksualność? A kysz. Tfu! Nie powinno się o tym rozmawaić, bo to tworzy przyzwolenie. Na wszelkie zło seksu najlepsza jest święta ignorancja i równie święta rodzina”.

 

Bogini ratuj

18 marca 2010

Kto wie, może stara bogini Aszera dodaje mi żeńskiej energii do znoszenia smutków i ciężkich chwil, jakie przechodzimy w rodzinie w związku z ciężką kobiecą operacją mojej mamy? Myśl o Aszerze, zapomnianej i wyklętej bogini, jakoś mnie wzmacnia.

Mój znajomy pisarz Jan jedzie właśnie zbierać materiały do klasztoru, w którym zakonnice pomagają „upadłym” kobietom. „A ja Janku – mówiłam mu dziś przez telefon – też jadę w cudowną podróż w głąb czasu i historii, kiedy kobiety były boginiami, a seks nie był grzechem, lecz wzniosłym aktem łączącym Ziemię z Niebem”. I były one bogom równe. Daleko odeszliśmy od tego. Oj, daleko.