Posts Tagged ‘prof. Aleksander Krawczuk’

Sejmowe kazanie Aleksandra Krawczuka

14 listopada 2011

„Nie  będcziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań” (Księga Wyjścia, czyli Druga Księga Mojżeszowa, Przykazanie drugie).

I komentarz prof. Krawczuka do tego (Przegląd z 20 listopada br.), który odpowiedział na pytanie dziennikarza, że przecież tego przykazania w Dekalogu już nie ma: „To, że nadal mamy w katechizmie 10 przykazań, osiągnięto w ten sposób, ze ostatnie przykazanie podzielono na dwa. W dziewiątym mamy: <Nie pożądaj żony bliźniego swego>, w dziesiątym zaś <Ani żadnej rzeczy, która jego jest>. W Księdze Wyjścia to wszystko jest jednym, dziesiątym przykazaniem. Usunięcie w IV w. z dekalogu przykazania zabraniającego kultu obrazów, posągów, symboli religijnych, miało dla Kościoła rzymskokatolickiego kolosalne znaczenie, wzmogło ceremonializm, spowodowało przytłoczenie symbolami tego, co w religii najważniejsze. Natomiast drugie przykazanie biblijne jest ściśle przestrzegane w religii żydowskiej, ewangelickiej czy nawet w islamie”.

Monoteizm i postęp

28 sierpnia 2011

W ciągu ostatniego roku z hakiem ciągnęło mnie do wierzeń pogańskich, do Aszery i innych bogiń, stąd tytuł tego blogu. Czytałam i pisałam po omacku, bez przewodnika, bez klucza. Teraz wiem, co mnie ciągnęło. Przeczytałam to we wspomnianej książce prof. Aleksandra Krawczuka Spotkania z Petroniuszem (Iskry 2005). Profesor zastanawia się, co przyniósł ze sobą monoteizm: „Chodzi o fanatyzm religijny i jego straszliwe, ludobójcze skutki – zjawisko całkowicie obce światu <pogańskiemu>. Wielość bogów to wyklucza; każda wiara jest na swój sposób prawdziwa, każdy bóg ma swoje prawa. <Gdyby nie mototeizm, człowiek niewątpliwie pozostałby jednym z największych drapieżników, ale nie dochodziłoby do wojen religijnych. Gdyby na świecie wciąż panował politeizm, nigdy nie powstałby komunizm ani „globalny, demokratyczny kapitalizm”. Miło jest pomarzyć o świecie bez wojujących wyznań, religijnych lub politycznych. Miłe to, lecz próżne marzenie. Politeizm to zbyt subtelny sposób myślenia dla nowoczesnego umysłu >” (John Grey, Słomiane psy, przekład Cezarego Cieślińskiego).

Zatem: Niech żyje Aszera, żona Pana Boga!!!

Czyj bóg jest miłosierny?

26 sierpnia 2011

Dostałam wczoraj w prezencie małą książkę autorstwa prof. Aleksandra Krawczuka o spotkaniach z Petroniuszem. Doszłam do zdania, które mnie poraziło swoją prostotą i przenikliwością. Autor pocztu cesarzy rzymskich zestawia dwa wielkie wydarzenia z przeszłości: zdobycie Troi i zdobycie Jerycha. Po zdobyciu tego drugiego  wojska Jozuego wymordowały wszystkich mieszkańcow tego kananejskiego miasta łacznie z kobietami i dziećmi. Oszczędzono nierządnicę, która wpuściła szpiegów żydowskich za mury. Po zdobyciu Troi greccy „poganie” oszczędzili wielu,  w Iladzie – wskazuje Krawczuk – są partie użalające się nad losem pokonanych, mówiące o okrucieństwie wojny, czego nie spotkasz w analogicznych partiach Biblii w stosunku do wyznawców innych bogów. Czyj bóg jest miłosierny? – pyta Krawczuk.