Posts Tagged ‘Piłsudski’

„Pierwsza Brygada” w hołdzie Dmowskiemu

28 listopada 2011

Prof. Andrzej Gralicki napisał dla „Przeglądu” tekst pt.  HISTORIA lukrem pisana. Zadydedykował  go „Europosłowi Jackowi Kurskiemu, który wygłosił w TVN tezę, że lewica nie miała nic wspólnego z odzyskaniem przez Polskę niepodległości”. Ponieważ samą mną to mocno wstrząsnęło (pisałam doktorat z czasów I wojny światowej, w którym tzw. lewica niepodległościowa miała swoje niepoślednie miejsce), zacytuję tu kawałek Garlickiego:  „11 listopada zgromadzeni pod warszawskim pomnikiem Romana Dmowskiego odśpiewali <My, Pierwsza Brygada”, co można określić jako chichot historii. Uczczono bowiem przywódcę obozu narodowego pieśnią jego śmiertelnych wrogów – piłsudczykow. Świadczy to o całkowitej nieznajomości historii, utrwalanej przez rocznicowe debaty poświęcone odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. Można w nich znaleźć stwierdzenie, że przy narodzinach II RP zaistniał swoisty treuga Dei, czyli pokoj boży zakazujący starć pomiędzy głównymi obozami politycznymi w Polsce, którymj patronował Piłsudski i Dmowski. Byłoby to świadectwem wielkiej dojrzałości ówczesnych elit politycznych, lecz niestety rzeczywistość była odmienna”. Warto poczytać dalej, i „Przegląd” sobie kupić – całego artykułu nie streszczę niestety.

Demonstracja przed oknem „papieskim”

13 kwietnia 2010

Ale się pomyliłam! Gdy pisałam poprzedni kawałek, że dyskusje nad pochowkiem pary prezydenckiej na Wawelu będą, ale dopiero za jakiś czas, i że przed wojną były demonstracje w sprawie przesunięcia trumny Piłsudskiego nie przypuszczałam, że już podobna demonstracja trwa już w Krakowie na ul. Franciszkańskiej, przed „papieskim” oknem. Ponoć skandowano „Na Powązki”!!! Też uważam, że w Warszawie, na Powązkach Wojskowych byłoby świetne miejsce. Miałabym nb. blisko…  Pomyśleć, że jeszcze niedawno skandowano „Havel na Wawel”. Pokręcona ta nasza historia. Acha, niedawno podano, że na pogrzeb przyjedzie Barck Obama. Z tego akurat bardzo, bardzo się cieszę. Za prezydentem USA, jak za panią matką, a raczej ojcem, pociągnie cała prominencka reszta. Dla Polski – dobrze!