Posts Tagged ‘meduza’

Haczyk

21 lipca 2010

Do mego obrazu przedstawiającego Meduzę w otoczeniu złotych rybek, który sobie namalowałam na 55-lecie domalowałam żyłkę i haczyk. Żeby nie było tak sielsko i anielsko. Teraz jest za ciemno, fotografikę zrobię jutro.

Meduza o sztywnym karku

15 lipca 2010
 
 Mam sztywny kark,
niechwytne ręce,
już nie chcę nic,
nic więcej, tylko:
promyka na niebie,
i w akwarium – ciebie,
byś jak rybka złota,
pływał ze mną nocą,
chociaż w to nie wierzę,
chociaż nie wiem, po co.
Jam jest Meduza,
śliczna, ponętna i duza,
lecz oparzyć mogę:
w czółko, 
w rączkę,
lub w nogę.
 

Meduza i 55 złotych rybek

10 lipca 2010

To obraz, który namalowałam na swoje 55. urodziny: Meduza i 55 złotych rybek. Meduza to ja, nie goni, nie pędzi, nie chwyta zachłannie (nie ma rąk), nie pracuje obłędnie (jak poprzednio), ale jest zanurzona w Naturze,  j e s t   naturą i jako panny-dwórki ma złote rybki. Każda może spełnić 3 życzenia. Dobre jest życie Meduzy.

PS. Ach, już wiem, ta lampa, którą stuknęłam z poprzedniego wpisu, to moje Oświecenie, to właśnie to: że jestem Meduzą!!!

Jestem meduzą-dziewczyną…

23 czerwca 2010
 
 Gdy byłam całkiem mała,
meduzy ratowałam,
leżały hen, na piasku,
od nocy aż do brzasku.
 
Gdy byłam całkiem duża,
wkurzała mnie meduza:
„Pływa bez rąk i nóg,
a niechże broni Bóg”!
 
A teraz nią się czuję,
jestem przepiękna, faluję,
zachwycam się głębiną,
jam jest meduzą-dziewczyną.