Posts Tagged ‘masoneria kobieca’

Gaja zainstalowana

14 czerwca 2014

Szkice lożoweWłaśnie wróciłam z instalacji drugiej polskiej loży kobiecej – Gaja Aeterna. Ceremonia byłą piękna, Czcigodną Mistrzynią została ponownie Klara Luna. Ponadto zaszczyciły nas liczne siostry z Francji, z paryskiej loży Róża Wiatrów. Tam właśnie byłam inicjowana przeszło 20 lat temu, bez tej loży i siostry Ewy, Polki, nie byłoby pewnie nad Wisłą masonerii kobiecej w takim kształcie jaki jest dzisiaj. Rysunek, to mój dzisiejszy szkic lożowy. Z lewej od góry nasza masońska czarna sukienka – wprowadzono ją we Francji dokładnie 60 lat temu, w 1954 r. Teraz cała nasza światowa obediencja – Wielka Żeńska Loża Francji – takie nosi. Potem naszkicowałam siostrę sekretarz, a pod nią siostrę jałmużniczkę.

Konopnicka, czyli polski gender

8 marca 2014

Na Dzień Kobiet w loży Gaja Aeterna przypomniałyśmy postać Marii Konopnickiej. Dziatwie polskiej kojarzy się najczęściej z sierotką Marysią i siedmioma krasnoludkami, a starym Polakom – katolikom z Rotą („nie będzie Niemiec pluł nam w twarz i dzieci nam germanił”), a tymczasem Konopnicka to także: emancypantka, antyklerykałka, wolnomyślicielka i przyjaciółka serdeczna (kłania się związek partnerski) drugiej Marii – malarki Marii Dulębianki. Czcigodna Mistrzyni Gai zarządziła „kwiatek dla Ewy”, każda z masonek wyszła z loży ze smukłym tulipanem. Agapa, czyli nasza masońska kolacja też była świąteczna: rybka po grecku, sałatki dwie, serki, wędlinki, keks i szarlotka z pianką. Na popicie białe i czerwone wino oraz herbata prosto z Cejlonu, skąd wróciła siostra Ewa. Dobrze się żyje siostromj – masonkom! 🙂

Masonki z Francji i Hiszpanii za prawem kobiet do aborcji

16 stycznia 2014

Dzisiaj w Parlamencie Europejskim odbyła się debata zainicjowana przez frakcję socjaldemokratów w reakcji na nowe przepisy antyaborcyjne w Hiszpanii. Konserwatywny rząd tego kraju przyjął w grudniu 2013 roku prawo, które ogranicza legalną aborcję do przypadków gwałtu, poważnego ryzyka dla zdrowia matki oraz uszkodzenia płodu zagrażającego życiu dziecka, czyli prawo identyczne jakie obecnie obowiązuje w Polsce. Wcześniej aborcja była dopuszczana w Hiszpanii bez ograniczeń do 14. tygodnia ciąży. Projekt rządowy ma być głosowany w hiszpańskich Kortezach w pierwszej połowie br. Rządowym planom sprzeciwiają się opozycja, grupy obrony praw kobiet w tym i masonki. Wskazują oni, że nowe przepisy to cofnięcie się o ponad 30 lat, do czasów, gdy w Hiszpanii rządził gen. Franco. Federacja Francuska  le Droit Humain i Wielka Żeńska Loża Francji wyraziły swoją solidarność z siostrami Wielkiej Żeńskiej Loży Hiszpanii i Federacji Hiszpańsksiej DH, które zaalarmowały struktury wolnomularskie o zamachu rządu hiszpańskiego na prawo kobiet do aborcji.Francuska i hiszpańska obediencje kobiet – masonek wzywają do obrony wolności i laickości państwa przed presją lobby konserwatywnego i religijnego. Apelują też do Parlamentu Europejskiego, aby to prawo znalazło się w Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej.

Prosto z Watykanu

11 stycznia 2014

Dzisiaj po raz pierwszy mój blog odwiedził gość z Watykanu. Nie wiem kto to jest, ale się cieszę i pozdrawiam. Nie ma to jak poczytać o masonach z pierwszej ręki, jak myślę. 🙂 I to żywych, czujących, myślących, z rodziną, historią, pragnieniami i marzeniami. Jednym słowem – nie zmitologizowanych. Amen.

PS Miałyśmy dzisiaj przepiękne i wzruszające prace loży Gaja Aeterna. Chce się żyć.

Nieco o racjonalności i duchowości

27 grudnia 2013

Jaki miły dzień poświąteczny! 🙂 Poszłam do pracy i siedzę sama w redakcji, robię porządki, jak zawsze pod koniec roku. Dla odpoczynku weszłam na FB i oto czytam śliczniutki tekst na nowym profilu fejsbukowym:  MASONERIA UROKLIWA:

„MASONERIA JEST KOBIETĄ.  Masoneria to głównie rytuał, bez którego bylibyśmy tylko klubami towarzyskimi. Bez wątpienia twórczymi i pożytecznymi, ale bez tradycji …i metodyki prac lożowych. Dlatego tak dbamy o głębię własnych rytuałów, ich racjonalny i emocjonalny przekaz, umysłową inspirację, porządek i dyscyplinę pracy i widowiskową teatralność też, gdyż cenimy profesjonalizm. Możemy dać sobie gardło podciąć, serce wyrwać i wypatroszyć wątrobę za to, co teraz napiszemy – jako prawie dogmat, choć to termin w masonerii passe – i stąd to asekuracyjne „prawie”. Nie ma dziś większych orędowniczek i ambasadorek – mądrości oraz piękna rytuałów prac lożowych, niż KOBIETY WOLNOMULARKI. Nie dlatego, że masoneria i loża są słowami rodzaju żeńskiego, lecz dlatego głównie, że historia przyznała im rację i oddała dziś światu dziejową sprawiedliwość. Masoneria „bez kobiet” – owo „no woman” w Konstytucji Jamesa Andersona z 1721 roku, nie brzmi wcale jak dożywotni – dla tej piękniejszej i pożyteczniejszej połowy ludzkości – wyrok, lecz jak ówczesny historyczny fakt podległości kobiet – władzy i woli mężczyzn”.

Rozpoznaję tu styl mego brata Marka – racjonalisty i cieszy mnie, że kolejne masońskie wrota otwierają się na świat. Ja sama jestem raczej byłą racjonalistką, bliżej mi do nurtu duchowego w masonerii (nie będę się teraz spierać, czym jest duchowość racjonalna :-)). Witam tym bardziej miło na mym blogu księdza Józefa, który nadesłał życzenia i gratulacje pod mym wczorajszym wpisem. Przyznam się do niedowiarstwa: sprawdziłam, rzeczywiście pod adresem ks. Józefa jest to co ma być, czyli uduchowione teksty religijne. O dogmatach katolickich nie pogadam, ale o miłości bliźniego – jak najbardziej. 🙂 Pozdrawiam.

Egregor loży

7 grudnia 2013

Egregor – mało znane słowo – oznacza nieuchwytnego ducha, który panuje w konkretnym środowisku. W masonerii mówi się o egregorze loży. Dzisiaj rozmawiałyśmy na ten temat podczas prac loży Gaja Aeterna. Wspomina o nim Norbert Wójtowicz w swoim Małym słowniku masonerii, choć tylko w jednym zdaniu: „EGREGOR. Termin określający klimat duchowy w loży wolnomularskiej powstały na bazie wspólnych przeżyć jej członków”. Duch, jak to duch, jest czymś nieuchwytnym, niekonkretnym, nie można go dotknąć. Jest zmienny, rodzi się wraz z lożą i wraz z nią ewoluuje. Umiera wraz z jej śmiercią lub rozpadem. Zdarza się, że z częścią członków przenosi się do innego warsztatu. Bywają chwile, a przeżyłam w ciągu tych 20 lat ich kilka, że duch jakby zstępował z wysokości. Dzieje się tak w chwilach pięknych, podniosłych, ale także tragicznych, po śmierci siostry czy brata. Pamiętam np. prace loży Prometea, gdy wspominałyśmy sylwetkę wielkiego Polaka i masona księcia Józefa Poniatowskiego, którego 200-lecie śmierci obchodziliśmy w Polsce  niedawno. Gdy odczytywaliśmy stary, XIX-wieczny rytuał Loży Żałobnej za duszę księcia Poniatowskiego, atmosferta zgęstniała, zaiskrzyła się. Dreszcze przebiegł mi po plecach. Lecz – kto wie – może to nie był żaden egregor, lecz po prostu zwyczajny duch księcia Pepi? 🙂

Masonki o potrzebie prawdziwej europejskiej solidarności

1 grudnia 2013

Katrine Jeanine Naltet, Wielka Mistzyni Wielkiej Żeńskiej Loży Francji otrzymała 5 listopada wraz z dwudziestoma innymi przedstawicielami organizacji filozoficznych i niewyznaniowych zaproszenie od Manuela Baroso, przewodniczącego Komisji Europejskiej, do dyskusji na temat obywatelskiego zaangażowania nad zmianami projektu europejskiego. List z zaproszeniem do ogólnoeuropejskiej debaty został wręczony podczas spotkania Manuela Barroso, Hermana Van Rompuy, przewodniczącego Rady Europejskiej oraz Laszlo Surjan, wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego  ze wspomnianymi organizacjami społecznymi. Czcigodna Mistrzyni WŻLF Jeanine Naltet wyraziła ubolewanie z faktu, iż pojęcie obywatelstwa europejskiego pozostało w UE jedynie wirtualne, a sama Unia jest związkiem przede wszystkim gospodarczym. Wyraziła obawę o przyszłość projektu europejskiego w związku z umacnianiem się partii populistycznych, o charakterze w dużej mierze antyeuropejskich. – Kryzys gospodarczy – podkreśliła – sprzyja odstawieniu na bok indywidualnych interesów. Potrzebne jest pilne działanie w celu promowania demokracji i prawdziwej europejskiej solidarności. Przypomnę, że dwie polskie loże kobiece Prometea i Gaja Aeterna należą Wielkiej Żeńskiej Loży Francji, a ich posłanki uczestniczą w corocznych Konwentach WŻLF.

Prometea i Gaja mają strony internetowe

29 listopada 2013

W przeddzień uroczystego posiedzenia dwóch lóż kobiecych w Polsce związanego z 60. rocznicą I Konwentu Wielkiej Żeńskiej Loży Francji: Prometei i Gai Aeterny nastąpiło odpalenie ich stron internetowych. Dobrze pomyślane, klarowne, zwarte, nie przegadane – jednym słowem  świetne! Tym oto sposobem rozpoczął się nowy etap rozwoju masonerii kobiecej w Polsce. W numerze wiosennym „Wolnomularza Polskiego” poświęcimy sporo miejsca polskiemu wolnomularstwu żeńskiemu. Przypomnę dla porządku, że w tym miesiącu upłynęło 13 lat od powstania Prometei i 3 lata Gai. Obie ciągle należą do światowej obediencji kobiecej: Wielkiej Żeńskiej Loży Francji z siedzibą główną w Paryżu. Pierwsze dwie masonki – w tym autorka niniejszego bloga – zostały inicjowane nad Sekwaną w loży Róża Wiatrów na Wschodzie Paryża równo 20 lat temu. Idziemy wolno, ale konsekwentnie do przodu. Kiedy za kilka lat powstanie trzecia loża kobieca, będziemy mogły stworzyć Wielką Żeńską Lożę Polski. Pierwszą w historii naszego kraju. Tak nam dopomóż Wielki Architekcie!

 Loża Gaja Aeterna http://www.lozagaja.pl www.facebook.com/GajaAeterna

 Loża Prometea http://www.lozaprometea.pl www.facebook.com/LozaPrometea

Trzynaście lat Prometei, trzy lata Gai

20 listopada 2013

Loża Gaja Aeterna właśnie obchodzi 3-lecie swego powstania; jej starsza o 10 lat siostra, czyli Prometea – ma lat 13. Krążą z tej okazji maile między siostrami – masonkami, życzenia dalszej pracy, uśmiechu, radości. Miłe to, i tak inne od zgiełku dochodzącego nas zewsząd. Loże to azyl, loże to namysł i refleksja, loże to swoista, symboliczna terapia grupowa. Dobrze, że Wielki Architekt Wszechświata wymyślił masońskie loże! 🙂

Oj, oj, oj – jak to cudnie,

pracować w samo Południe,

o Północy zakończyć

ręce w Łańcuch połączyć…

Szczęsna dola masońska,

od Pcimia aż do Łońska,

od Gdańska do Warszawy

masona los ciekawy!

Zakończył się XVII Konwent Wielkiego Wschodu Polski

16 listopada 2013

Właśnie wróciłam z zakończenia XVII Konwentu Wielkiego Wschodu Polski, liberalnej obediencji masońskiej, zarejestrowanej oficjalnie w październiku 1997 r. Konwent na Wielkiego Mistrza WWP wybrał ponownie brata Tomasza Sz., który w wystąpieniu programowym powiedział m.in.: – Naszym wolnomularskim obowiązkiem jest pracować nad sobą i stwarzać w sobie lepszego człowieka – dobrego masona, a następnie idee wolnmularskie krzewić poprzez działania wolnomularzy na zewnątrz, wzbogacając tym samym świat profański, którego każda osoba z nas jest integralną częścią. W dzisiejszych czasach istotę wspólnoty stanowi budowanie społeczności, czy w naszym wypadku Egregora grupy. Poza pracami rytualnymi powinniśmy starać się stwarzać możliwości wspólnej pracy na rzecz Zakonu i Ludzkości, wspólnymi działaniami propagować idee wolnomularskie wewnątrz i na zewnątrz. Realnym przejawem takiego działania zewnętrznego jest trwająca obecnie w salach Państwowego Archiwum w Bydgoszczy duża wystawa poświęcona 230-leciu Sztuki Królewskiej w tym rejonie.

Obecnie Wielki Wschód liczy 6 lóż, w tym 5 warszawskich: Wolność Przywrócona (najstarsza, r. zał. 1991), Nadzieja,  Cezary Leżeński, Witelon i Atanor (najmłodsza) oraz Galileusz w Bydgoszczy. W najbliższym czasie WWP planuje zapalenie świateł w lożach w Gdańsku (jest Trójkąt Heweliusz) i Krakowie. Jest już nawet nazwa dla krakowskiej loży – Michał Sędziwój, polski lekarz i alchemik. Uroczystemu zakończeniu XVII Konwentu WWP przysłuchwali się goście, w tym delegacja dwóch kobiecych lóż Prometei i Gai Aeterny z Czcigodnymi Mistrzyniami, wybranymi na swe funkcje we wrześniu oraz byłymi Czcigodnymi Mistrzyniami, które zakończyły swoje misje po 3-letniej kadencji. Byli także goście z Francji: delegacja na czele z Wielkim Mistrzem Wielkiej Loży Brie Champagne. Jak dowiedziałam się od brata Tadeusza, członka założyciela pierwsze polskiej loży liberalnej – Wolności Przywróconej i jej pierwszego Czcigodnego Mistrza, ta obediencja francuska jest stosunkowo niewielka i młoda, powstała 3 lata temu po rozpadzie Wielkiej Loży Narodowej Francji. WL Brie Champagne pragnie nawiązać formalne więzy z Wielkiem Wschodem Polski i ta wizyta była pierwszym tego przejawem. Ciekawe w działalności obediencji francuskiej jest praktyczna próba zerwania z podziałam na masonerię „regularną” i „nieregularną”. Zamiast tego wprowadzono pojęcie masona „prawidłowego”, czyli rytualnie inicjowanego w loży i pracującego w niej.

Gdy wychodziłam z sal lożowych, trwała uroczysta agapa, której ważnym elementem były tradycyjne polskie pierogi (także ruskie i ukraińskie) oraz wspaniałe flaki.  Toasty spełniano białym lub czerwonym winem (francuskim).