Posts Tagged ‘ks. Jan Twardowski’

20 lat w służbie kudłatego

23 lutego 2013

„20 lat w służbie kudłatego. Gratulacje” – taki wpis dostałam ostatnio od Czytelnika, oczywiście anonimowego. Właśnie czytam książkę Macieja Bennewicza pt. Coaching TAO i znalazłam w niej wiersz ks. Jana Twardowskiego pt. Sprawiedliwość. Zacytuję kawałeczek: modlimy się bo inni sie nie modlą/wierzymy bo inni nie wierzą/umieramy za tych co nie chcą umierać/kochamy bo innym serce wychłódło. Dedykuję te strofy mojemu adwersarzowi i sobie zresztą też; jak trudno kochać, bo ktoś nie kocha, wierzyć, bo ktoś nie wierzy… Takie proste słowa księdza Jana, a taka trudna praktyka życia.

O Akacji, Złotym Piórze i autografie ks. Jana Twardowskiego

12 lutego 2012

Dzisiejsze popołudnie było niezwyczajne. Zostawiłam talerze i filiżanki przy zlewie i przyszłam tutaj, aby opowiedzieć. Było nas dziewięcioro, w tym Jubilat i mój mąż Adam Wysocki, redaktor naczelny „Wolnomularza Polskiego” od 19 lat, nagrodzony Złotym Piórem WP brat prof. Tadeusz Cegielski, był obecny Wielki Mistrz Wielkiego Wschodu Polski  z żoną aktywną wolnomularką, były cztery czcigodne mistrzynie loży Prometea i obecna czcigodna mistrzyni loża Gaja Aeterna. Jedzenie było masońskie, tzn. sernik na zimno z cyrklem i węgielnicą (śliwki, borówki, rodzynki), babeczki z wiśniami ozdobione Okiem Opatrzności bądź cyrklem, węgielnicą i literą G (z czekolady) oraz mazurek wolnomularski z czekoladowym napisem „Wolnomularz Polski” nr 50, czyli jubileuszowy. Oprócz picia i jedzenia – jak to u masonów – były także mowy i mówki: jubilata, laureata, gości o tym: jak powstawała książka prof. Cegielskiego o Konstytucji Andersona (ale przygody, jak z kryminału bądź horroru!), jakie perspektywy przed Wolnomularzem Polskim (prawie świetlane :-)), czym grozi masonerii internet? czy może podmyć jej korzenie czy – odwrotnie – przyśpieszyć szerzenie idei wolnomularskich? Były też prezenty. O jednym wspomnę, bo niezwykły. Adam otrzymał od nieobecnego brata Władka małą książeczkę ks. Jana Twardowskiego pt. Trzy królowe, wydaną w 2001 r. przez Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Izraelskiej i dzięki pomocy finansowej Ambasady Izraela w Warszawie, z cudownym wierszem ks. Jana i  z ilustracjami Bartłomieja Drejewicza. Jest też autograf Autora i  data 28 grudnia 200 r. –  jakaś ostatnia cyferka, pewnie ostatnia,  się zagubiła… Tak kocham wiersze księdza, tak marzyłam o książce z Jego autografem. I otrzymałam: wiersz księdza Jana o biednych trzech królowych, żonach Kacpra, Melchiora i Baltazara od masona, po polsku i po hebrajsku. Jestem szczęśliwa.

Jestem żoną krola Melochiora –  królowa Melchiorowa mówiła –

mój mąż myślał wciąż o podróży. Nie spał, oka nie zmrużył. […]

Trzej Mędrcy w świat wyruszyli. Anioł wieńczy każdemu głowę.

Ze śniadaniem, szalikiem, tabletką na spanie do dziś jeszcze czekają królowe.

U księdza Jana

28 kwietnia 2011

Odnalazłam zdjęcie sprzed roku. To ogródek przed drewnianym domkiem, w którym mieszkał ks. Jan Twardowski.

Modrzew się zieleni,

serce się odmieni.