Posts Tagged ‘Jan Turnau’

Ogieniek za Józefa R. (d. Benedykta XVI)

1 marca 2013

Trochę późno, ale dizś po południu zapaliłam mały ogieniek w intencji emerytowanego papieża. Ogieniek płonie w wielkim, ozdobionym przeze mnie kielichu, w którym już różne ognie się paliły. Najwięcej było za Jana Pawła II w kolejne rocznice jego śmierci. Myślę sobie często o Józefie-Benedykcie: jak się czuje? co sobie myśli, wędrując po salach pałacu w Castel Gandolfo? czy od razu poszedł do biblioteki? czy ma ksiażki, które z miejsca zacznie czytać? jak bardzo martwi się sytuacją Kościoła? czy będzie dostawał jakieś tajne wieści z Konklawe? czy ma swego kandydata, czy na Ducha Świętego całkowicie się zdaje? – to tylko niektóre z tych pytań. Przede wszystkim jednak emerytowany papież mi imponuje. Jakiego hartu ducha trzeba, aby zrobić to co On zrobił. Na tym tle moje rozmaite zaniechania są takie prozaiczne, małe, a i tak nie mogę sobie z nimi często poradzić. Mam jakieś kolejne postanowienia zmiany, i gdy zaczynam wątpić w swoją siłę, od razu myślę o Nim, że stary, schorowany i kruchy na pozór, a znalazł ją w sobie. Stąd ta dzisiejsza lampka za Józefa – Benedykta. Ciągle się świeci…
Podobają mi się życzenia dla nowego papieża Jana Turneau: „Powinien zwołać nowy sobór – pisze w dzisiejszej Wyborczej. Podobny w swoim rozmachu do tego sprzed wieku, ale jeszcze szerszy, z większym udziałem świeckich katolików i innych chrześcijan, przedstawicieli innych religii i ludzi nie mieszczących się myślowo w żadnej [to do mnie]. Niech głos tego zgromadzenia zabrzmi mocniej niż wszystkie kościelne orędzia i encykliki, niech trafi do wszystkich, którzy nasz świat starają się czynić choćby trochę lepszym [to też biorę do siebie]”.
PS 85 proc. wiosennego Wolnomularza jest już gotowe. Jutro idzie do łamania.

Nie oddajmy UE Masonom!

2 Maj 2012

Lubię czytać felietony Jana Turnau w „Gazecie Wyborczej”. Jego poczucie humoru i chrześcijaństwo są mi bliskie. Nie do końca, no, ale trudno, by do końca… Coś nas musi różnić. Dzisiaj na przykład przeczytałam jego tekst pt. Nasz najbardziej polski maj. Cytuję początek: „Najpiękniejszy miesiąc w roku, piękniejszy w Polsce niż gdziekolwiek pod słońcem. Bo też i zaczyna się u nas najpiękniej. Dlaczego? Spróbuję spojrzeć na te sprawy jak najporządniejszy polski katolik. Wczoraj święta były aż trzy. Dwa bardziej kosmopolityczne, też jednak w końcu nasze: nie oddawajmy święta robotniczego komuchom, a Uniii Europejskiej, do której weszliśmy 1 maja 2004 r. – masonom! Zresztą wejście do tej jakiejś Brukseli akcpetował nasz papież, w wczoraj przecież minęła pierwsza rocznica wyniesienia go na ołtarze (były opory, ci masoni przecież wszędzie mają swoich)”. Tu niezbędny jest mój komentarz: Unia Europejska jest co prawda „masońska”, ale niestety – niestety nie cała. I jeszcze wszędzie naszych masonów nie ma, choć bardzo, bardzo się staramy. 🙂 Wiwat Maj!