Posts Tagged ‘burza’

Rzeczywiste nierzeczywiście

4 czerwca 2010
 
Rzeczywiste nierzeczywiście,
oczywiste nieoczywiście,
kochane niekochanie,
jak niezjadliwe śniadanie,
takie życie – nie życie…
podoba się pewnej kobicie.
Puknij się babo w czoło,
może będzie wesoło?
może  będzie zwyczajnie?
bez „może” i bezjajnie.
 
To wierszyk absurdalny, wygładził mi się teraz, w Zalesiu. Jesteśmy po strasznej burzy, gdzieś musiało walnąć, bo od wczoraj nie mamy światła, w związku z tym niczego tu nie ma oprócz baterii w laptopie. Drogę z Piaseczna do Warszawy też ponoć zalało, więc siedzimy jako „poburzanie”|. Adam, czyli mąż, czyta od początku serię kryminalną o kotach, a ja zabieram się do Portretu w sepii Isabele Allende. Pięknego zdjęcia muchy na łodyżce maka nie mogę tu dać, bo kończy się bateria w aparacie. Cywilizacja nas zawłaszczyła, jesteśmy jej poddanymi i niewolnikami. Amen.
PS
Znalazłam w starej Biblii ilustrowanej XIX-wieczny obraz Miriam, siostry Mojżesza i przypis, że śpiewała i tańczyła ku czci Stwórcy, potem szemrała przeciw Mojżeszowi i Pan ukarał ją za to trądem. Wcześniej, przed wyjściem z Egiptu, ten sam Pan wszystkich trędowatych kazał wyrzucić. Niech żyje miłosierdzie boskie.