Posts Tagged ‘bobry’

Huzia na bobry!

26 Maj 2010

Mamy już winnego powodzi: bóbr. To on, kopiąc i ryjąc nory w wałach osłabiał je. Robił jednym słowem krecią robotę. Zaczął się odstrzał biednych bobrów. Broni ich marszałek Niesiołowski, biolog z wykształcenia (choć od muszek, to na bobrach też się zna.) Mówi, że to nie one, a piżmaki. Ponoć piżmaki są gorsze od bobrów względem wałów. Żal mi i piżmaków, i bobrów, ale wierzę w ich wrodzony spryt i mądrość. Może się gdzieś przeniosą? W dzieciństwie bardzo lubiłam czytać książki o bobrach, świetnych budowniczych, dobrych rodzicach. Wszyscy traperzy w książkach o indianach nosili czapki bobrowe. Mój mąż z kolei mówi, że cadycy, czyli żydowscy mędrcy, też w wielkich bobrowych czapach chodzili. Sama w Izraelu widziałam Żydów ortodoksyjnych w takich puchatych czapach, ale nie dam głowy, czy bobrowych. Jednym słowem, temat bobrów jest mi bliski. W Zalesiu na rzeczce Zielonej też mamy bobry. Mam nadzieję, że do nich nikt strzelać nie będzie. Jeśli trzeba, zrobię pikietę ekologiczno-protestacyjną! One też mają prawo do życia.