Cesarzowa Józefina masonką

ani

Znalazłam fartuszek masoński cesarzowej Francuzów, Józefiny, ukochanej – do czasu – żony Napoleona. Od czasu jej inicjacji wolnomularskiej w 1805 r. a zwłaszcza, gdy została Wielką Mistrzynią wszystkich lóż adopcyjnych, te rozkwitły. Zbierała się w nich cała nowa napoleońska elita, zwłaszcza, że Wielkim Mistrzem GOF został z kolei brat cesarza. Dla kobiet ten czas prosperity nie trwał niestety zbyt długo. W 1808 r. Wielki Wschód Francji ogłosił, że loże adopcyjne są  niezgodne z konstytucją (Andersona? z nią byy niezgodne od chwili powstanie pierwszej takiej loży w 1840 r. w Bordeaux, czyli braciszkowie ocknęli się po 68 latach…). Zbiegło to się (przypadkowo?) z rozwodem Napoleona z Jófiną (za to gwiazda Marii Walewskiej rozkwitała). Upadek cesarza Napoleonów francuskiej masonerii nie zaszkodził, poza kobiecymi lożami adopcyjnymi. Te odrodziły się dopiero po 100 latach, ale nie przy Wielkim Wschodzie Francji lecz przy Wielkiej Loży Francji. Te nowe loże adopcyjne dały po II wojnie światowej początek obediencji, do której należą obecnie dwie polskie loże kobiece, czyli Wielkiej Żeńskiej Loży Francji.

Reklamy

%d blogerów lubi to: