Jak to było z „Wolnomularzem Polskim”

Od trzech dni żyję na przyspieszonym biegu. Teraźniejszość i historia walczą o miejsce dla siebie, a wszystko spowodowała książka o najnowszej historii masonerii liberalnej w Polsce, autorstwa Anny Kargol i Dominiqua Lesage. Oboje autorów znam, Dominiqua z niwy wolnomularskiej, Anię – historyczno-pisarskiej. Ich dzieło pt. Liberté, égalité, fraternité 1990 – 2020 nad Wisłą.  30 LAT WOLNOMULARSTWA LIBERALNEGO W POLSCE imponuje rozmiarem: 456 stron w języku polskim, jeszcze więcej  w wydaniu francuskim. Wystarczy spojrzeć na wykorzystane archiwa – organizacyjne (masońskie) i prywatne, by zdać sobie sprawę z ogromu wykonanej pracy.

Jaki obraz wyłania się z książki? Odpowiedź jest w sumie prosta. Przy wejściu do każdej masońskiej świątyni widnieją słowa: Ordo ab chao, czyli porządek z chaosu. Obraz polskiej masonerii liberalnej, to moim zdaniem „porządek z chaosu; chaos z porządku”. Jak ulał pasuje tu termin prof. Zygmunta Baumana o płynnej ponowoczesności. W masonerii liberalnej w naszym kraju porządek jest ciągle kruchy, płynność lóż i ludzi wielka, ale – myślę – że to było nieuniknione. Loże i obediencje powstały dość szybko po 1990 r., Tradycje wielkowschodowe były równie rachityczne, co odległe (1910 – 1918), a nawiązywanie do osiemnastowiecznych twórców Konstytucji Trzeciego Maja, choć zasadne i budujące,  miało znaczenie jedynie symboliczne.

W ten dynamiczny, skrzący się przeciwnościami, emocjami  i ambicjami obraz wpisaliśmy się i my, tj. mój śp. mąż B:. Adam W. Wysocki i ja s:. Mirosława. Zaczęło się w 1992 r. od inicjacji Adama w warszawskiej loży Wolność Przywrócona i mojej, o rok późniejszej, w paryskiej loży Róża Wiatrów. Jako wieloletni, doświadczeni redaktorzy, chcieliśmy przynieść do wolnomularstwa nasze umiejętności i pióra. Latem 1993 r. wymyśliliśmy tytuł: „Wolnomularz Polski”. Jego numer sygnalny był gotowy pod koniec sierpnia i wraz w delegacją poleciał do Paryża na Konwent Wielkiego Wschodu Francji. I zaczęło się. Nie tylko nie było uznania lecz międzynarodowa  awantura!

W książce, o której wspomniałam, jest jeden rozdzialik temu poświęcony. Rzetelnie opisane zdarzenia, na podstawie archiwów, którymi dysponowali autorzy. Sęk w tym, że nie sięgnięto po nasze, tj. Adama i moje archiwum domowe, a jest ono dość pokaźne. Skoro po 28 latach od tamtych wydarzeń na światło dzienne wyszły, w naukowej pracy, animozje, które wstrząsnęły ówczesnymi polskimi lożami liberalnymi, czuję się zwolniona z obowiązku dyskrecji, którą zachowywałam od tamtego czasu. Adam nic już nie może powiedzieć, bowiem od lat trzech spoczywa obok swego ojca Klemensa, legionisty II Brygady, na warszawskich Powązkach Wojskowych. Nie będę jednak milczeć ja, winna Mu pamięć i wdzięczność za pracę, którą – zwłaszcza w latach 1992 – 2001, kiedy to zapadł poważnie na zdrowiu, dał polskiemu wolnomularstwu. Od dawna chciałam opisać naszą historię i dzieje „Wolnomularza Polskiego”, którego wydawanie zawiesiłam po śmierci Adama 14 października 2018 r. Książka Anny Kargol i Domiqua Lesage jest tym impulsem, który popchnął mnie do czynu.

Na zdjęciach fragmenty mojego ówczesnego Dziennika z makietką pisma, naszkicowaną przez Adama na kawiarnianej serwetce podczas naszego wypadu do warszawskiej knajpki Kasztelańska.

CDN

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: