W jakim języku Mojżesz napisał 10 Przykazań?

Prawie rok minął od mojego ostatniego wpisu. Był to rok covidowy. W tym czasie mój mózg jakby popadł w letarg, w każdym razie ta jego część od głębokiego myślenia, analizowania, szukania.; ta część, która 10 lat wcześniej wymyśliła blog Aszera, żona Pana Boga. Ożywiła się w tym czasie część artystyczna w mej czaszce. Zakończyłam (na jak długo?) okres zdobienia wazonów i zaczęłam malować obrazy. Trzy z nich ułożyły się nawet jakoś same w „Tryptyk pandemiczny” – kobieta w kapeluszu, która jest ich bohaterką, ma maseczkę na twarzy. Gdy nauczę się znowu wstawiać tu obrazy, to je pokażę. Na przełomie roku coś innego zaczęło się ruszać w mej łepetynie. Pod choinkę kupiłam sobie książkę pt. Maat, niemieckiego profesora, egiptologa, Jana Assmanna. I stało się jakby to samo, co dziesięć lat wcześniej, po przeczytaniu artykułu w „Fokusie Historia” artykułu o starożytnej bogini Aszerze. Znowu zadziałały siły pozaziemskie i natchnęły mnie Duchem, a raczej Duszą, bo jest ona rodzaju żeńskiego. A więc ta Dusza chce opowiadać o czasach, gdy jednością były i prawo, i religia, i moralność, i królowie, i bogowie, gdy Cywilizacji na Ziemi były młode, a sama Ziemia zupełnie nie wiedziała, co ją wraz z całym ludzkim gatunkiem czeka.

Od jakiegoś więc czasu pochłaniam książki, artykuły, uzupełniam swą wiedzę w tempie przedkovidowym. W swych rozważaniach dzisiaj doszłam do dziesięciu przykazań mojżeszowych. Jeden z autorów, do których wróciłam, Piotr Kuncewicz w książce pt. „Goj patrzy na żyda”, w pewnym momencie rzucił przekornie: a w jakim języku było napisane 10 przykazań? Od kilku dni to zdanie nie dawało mi spokoju. Dzisiaj znalazłam trop: wiedzie on do Synaju (sic!!!) i języka paleohebrajskiego. Do dzisiaj, do godziny 16.00 nie miałam pojęcia, że takie pismo istniało. A istniało…

Zapraszam do następnego odcinka. 🙂

Komentarze 3 to “W jakim języku Mojżesz napisał 10 Przykazań?”

  1. Asenata Says:

    Ciekawie się zapowiada.
    Ja spotkałam się z określeniem starohebrajski. Ale to jest to samo.

    • Aszera Says:

      Miło mi znowu Pania czytać! Pozdrawiam i pytam o zdrowie. Ja pokovidowa, ale przeszło niezbyt ciężko.

      • Asenata Says:

        Mnie na szczęście covid nie dopadł. Ale stałe choroby nieźle wymęczyły.
        Ale z wiosna liczę na poprawę 🙂

        „Maat” jest na Arosie, może przy następnych zakupach wezmę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: