Odysea Północy

Suknia_i_ fartuszek_okladka
Nie chcę poddawać się smutkowi! Nie chcę pogrążać się w nostalgii! Chcę wierzyć, że chociaż koronawirus wszystko wywrócił nam do góry nogami, to z tej rozpaczy, strachu i chaosu wyłoni się jakiś nowy sens. Tak się cieszyłam na ten rok. Miałyśmy z siostrami z warszawskich lóż Prometei i Gai Aeterny świętować na jesieni 20-lecie masonerii kobiecej w Polsce. Ile miałyśmy planów, kto miał do nas nie przyjechać. A teraz – nic nie wiadomo. Z osobistych planów jednak nie zrezygnuję! Od kilku miesięcy pracowałam nad książką pt. SUKNIA I FARTUSZEK. Z dziejów wolnomularstwa kobiecego w Polsce XVIII – XXI w. Teksty – deski lożowe Gajek i Prometejek, publikowane w większości na łamach „Wolnomularza Polskiego” wybrałam, ułożyłam tematycznie, myślałam nad stosownym wstępem, gdy nagle spadł na nas wirus. W ciągu kilku dni zmieniła się epoka, a wraz z nią optyka tego co ważne, co nieważne, co się ostanie, co zginie w odmętach czasu. Nowym okiem spojrzałam też na swoją dotychczasową pracę i nagle – toutes proportions gardées – poczułam się jak Mickiewicz na paryskim bruku, gdy pisał „Litwo, ojczyzno moja”… Cały świat naszych lożowych spotkań: siostrzeństwo, deski, dyskusje, agapy, nabrały całkiem nowego wymiaru. I moja praca nabrała innego wymiaru. Zanurzyłam się w tamte lata jak w ożywczej kąpieli, śniąc sen na jawie. W tych dniach przyszedł mi także w jednym olśnieniu pomysł na okładkę książki. 12 lat wcześniej, na starej czarnej desce, namalowałam akrylami obraz pt. Masonka. Potem cienką konturówką dorysowałam do niego na dole malutki żaglowiec i podpisałam – Odysea. Było to symboliczne przedstawienie mojej drogi masońskiej, długiej, nierzadko burzliwej i z przerwami. Jeszcze nie wiem, kiedy – jak Odys – przybijemy do rodzinnej Itaki, kiedy wznowią prace loże masońskie, ale wiem, że nasze wolnomularskie wartości: Wolność – Równość – Braterstwo/Siostrzeństwo nie rozsypią się w proch i pył, lecz rozbłysną na nowo jasnym Światłem.

Komentarze 4 to “Odysea Północy”

  1. Jacek Says:

    Piękna okładka!

  2. Robert Mikołajek Says:

    Świetny pomysł, zwłaszcza, że pod natchnieniem. Gratuluję.

  3. Aszera Says:

    Dziękuję za słowa otuchy. Wspominam w tych dniach Wielkiego Mistrza WWP prof. Andrzeja Nowickiego, który powtarzał, że nieśmiertelność człowieka przejawia się w dziełach, które zostawił po sobie. Bywają różne dzieła; materialne i duchowe. Chcę choć troszkę przetrwać i dać świadectwo.

  4. Sfirex Says:

    Woody Allen kiedyś powiedział: „Nie chcę żyć wiecznie dzięki moim dziełom. Chcę żyć wiecznie dzięki temu, że nie umrę”.

    To tak pół żartem, pół serio.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: