Aszera dziesięciolatka, czyli od kryzysu do kryzysu…

20200121_122907

Mój blog Aszera (wcześniej przez wiele lat Aszera, żona Pana Boga) skończył 10 lat. Rozpoczęłam to pisanie 17 marca 2010 r. po lekturze artykułu o starożytnej bogini o tymże imieniu. Jedna i druga data, tj. wczoraj i dzisiaj oznaczała – jak to widzę – kryzys. Wówczas po trzech mniej więcej tygodniach doszło do katastrofy smoleńskiej, która przeorała Polskę, dzisiaj jesteśmy w epicentrum pandemii koronawirusa. Siedzę w domu z kotem, wówczas szczęśliwa mężatka, dzisiaj wdowa i rozmyślam nad światem. W sytuacjach skrajnych wracam do mych zainteresowań politologicznych, więc i dzisiaj słuchając dramatycznych wieści z Polski i świata rozważam, co ten kryzys oznacza dla ludzkości. Natury ludzkiej nie zmieni, bo nie takie pandemie ludzkość przeżyła, ale może zmienić otoczenie: zdrowotne, ekonomiczne, społeczne, szeroko biorąc – kulturowe i gospodarcze. Być może rozpoczyna się przetasowanie na świecie, zamiana w czołówce z USA na Chiny, przegrupowania w Unii Europejskiej, która – gdy piszę te słowa – jest centrum pandemii choroby. Upadłością zostaną zagrożone miliony małych i średnich firm zwłaszcza, zostaną zasilone zastrzykami miliardów dolarów i euro. Czy mając nóż na gardle wielcy tego świata wezmą się za biliony ukryte w rajach podatkowych? czy zostanie wprowadzony dochód podstawowy dla ludzi, którzy stracą swe firmy? czy – generalnie – zostanie podcięta gałąź „kapitalizmu kasynowego”, czy – wręcz odwrotnie – ruletka będzie się kręcić jeszcze szybciej? Te wszystkie pytania można mnożyć i chyba nikt nie zna na nie odpowiedzi. Chciałabym, aby po tej pandemii świat się zrobił lepszy, ale chyba niewiele za tym przemawia. Mogą się zrobić lepsi poszczególni ludzie, mogą łączyć się z innymi, im podobymi, i polepszać swoje otoczenie. Tylko tyle i aż tyle. Wierzę, że nasze loże wolnomularskie będą nadal promieniować światłem. I może to światło stanie się silniejsze. Może…

Jedna odpowiedź to “Aszera dziesięciolatka, czyli od kryzysu do kryzysu…”

  1. Ingrid Says:

    Też się nad tymi kwestiami zastanawiam, patrząc przez okno na wyludnione ulice. Powoli wyłoni się z tego wszystkiego jakiś nowy porządek, ale jaki i czy to będzie dobra wiadomość dla świata – nie mam pojęcia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: