Zalesie 1980 – 2019

Wczoraj pożegnałam Zalesie; naszą działkę, którą po raz pierwszy zobaczyłam pewnego listopadowego dnia 1980 r. Po urodzeniu się Oli dobudowaliśmy z Adamem werandę, potem drugi pokój i sanitariaty. Tam spędziliśmy pewnie najpiękniejsze lata naszego wspólnego życia. Mój tata kochał Zalesie. Na jego cześć zrywaliśmy wczoraj czereśnie. Mamusia załatwiła zbudowanie gustownego kominka, który nam wiernie służył. Ola spędziła tu całe swoje dzieciństwo. Pozostało mnóstwo wspomnień, zdjęć, uczuć. Taki mały, domowy skarbczyk. Przyjechaliśmy tam – Ola z chłopakiem (Adamem sic!), a ja z kolegą – informatykiem, by pozabierać trochę rzeczy. Reszta będzie wywieziona wkrótce, a domek zburzony. Wyszedł z tego piknik z gitarą i śpiewami. Chyba bałam się tego pożegnania, bo niepokój mnie zżerał przez ostatnie dni, ale wyszło coś uroczego. Życie lubi nam płatać niespodzianki….

PS Oprócz kilku rzeczy zabrałam z Zalesia starą, zardzewiałą podkowę – aby zalesiańskie szczęście przeniosło się na Nowy Świat. Z innych zadziwień wczorajszych – zadzwonił z Paryża dawny kolega, Staszek, dzięki któremu poznałam Adama. – Chcę Ci Staszku podziękować – powiedziałam wczoraj – bo wpłynąłeś na całe moje życie; w tym dobrym kierunku.

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Zalesie 1980 – 2019”

  1. Sfirex Says:

    Myślę, że ta piosenka tutaj pasuje:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: