Poetycki podwieczorek

Wczoraj miałam swój pierwszy poetycki występ. Na podwieczorek do mojej mamusi Zenony Dołęgowskiej z Czerwonej Góry zostały zaproszone jej wszystkie przyszywane córki a moje drogie przyjaciółki: Bogusia, Ela, Tereska i Zosia oraz moja kochana kuzynka Ania. Był tort śmietanowo-wiśniowy (z tej samej cukierni w Chęcinach, gdzie ostatnio kupował premier Morawiecki, a co!), cudownej piękności bukiet, wino i nastrój. Ten ostatni byłby jeszcze lepszy, gdyby nie nasza wspólna żałoba po wyciętych tego samego dnia wokół domu drzewach: dębie, sośnie i kilku topolach. Co sądzimy wszystkie o inicjatorach tej wycinki nie napiszę jako dama…

 

Jedna odpowiedź to “Poetycki podwieczorek”

  1. wojciech.domagala@wp.pl Says:

    żaden mason nie zdechł w ostatnim czasie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: