Wieczna Gaja

Gaja ma 8 latWczoraj moja loża Gaja Aeterna świętowała ósmą rocznicę swego powstania. Co prawda, przypadała w listopadzie, ale pierwsze prace po tej dacie były dopiero teraz. W masonerii wszystko jest symbolem, zatem data urodzin Kobiety – Gai także (odmłodziła się… 🙂 ). Miałyśmy piękną uroczystość inicjacji dwóch nowych Gajek. Jedna przybyła do nas z Podkarpacia, druga  aż z Londynu! Była to okazja do wzruszeń i radości. Ja przypomniałam, w jaki sposób powstał drugi człon Gai – Aeterna, czyli Wieczna. Dopomogli w tym nam nasi mężowi – bracia: br:. Władzio, mąż Małgosi i mój Adam. Obaj, niezależnie od siebie, wymyślili to słowo „Aeterna”, bo sama Gaja być nie mogła – we Francji istniała już loża w naszej obediencji o tej nazwie. Ta męska „pomoc” jest też symboliczna. W trakcie inicjacji przypominamy nowym uczennicom, że kobieta i mężczyzna to dwa bieguny Ludzkości, istnieć bez siebie nie mogą. 🙂 Na początku przyszłego roku będą w Gai kolejne inicjacje. Wieczna Gaja wypuszcza nowe listki.

Komentarzy 5 to “Wieczna Gaja”

  1. zwykły profan Says:

    Z prośbą o komentarz przychodzę (uczyni Pani jak zechce). Mianowicie, czytam książkę o diagnozie i kierunku mojej wspólnoty Kościoła. Są to rozmowy T. Terlikowskiego z ks P. Glasem „Dzisiaj trzeba wybrać”. Pada tam stwierdzenie dotyczące zaangażowania książy w masonerię na gruncie niemieckim. Cytat: Jeden z moich kolegów ksiezy opowiadał mi, że kiedy pracował w Niemczech na parafii, to oficjalnie jego proboszcz zaproponował mu wstąpienie do masonerii. „Jeżeli chcesz coś osiągnąć, wybić się w diecezji, zapisz się”- miał mu powiedzieć. ” Oraz, jedyny wywiad jaki słuchałem z Pani udziałem w radiu, mówiła Pani w nim o kobiecie, chrześcijance która po wstąpieniu do masonerii miała watpliwości moralne, mówiła Pani że skierowała ją do księdza, który zapytał ową kobietę czy wewnętrznie czuje ze zrobiła dobrze, po rozmowie z którym wątpliwości odeszły, kobieta pozostała w masonerii (ten przykład wskazuje na podobne próby zaszczepienia księży w masonerię jak domyślam się w Polsce)
    Chodzi mi w szczególności o pierwszy przykład, czy ci ludzie nie żyją podwójnym życiem?

  2. Nikodem Dyzma Says:

    Doszedłem do wniosku że blog służy dobrze pani Mirce i wynurzenia…” Typu żaden mason nie zdechł” wpisały się w kanon komentarzy. Pani Mirka może panu odpowie, tylko pytanie pana jest retoryczne. Chcę się pan przekonać niech wstąpi do masonerii…w podtekście da się wyczuć wpływ pana Terlikowskiego na pana wpis… może gdy kiedykolwiek spotka pan na swojej drodze pana Terlikowskiego…niech zapyta pan czy nie przeszkadza mu obcowanie z uśpionym masonem w tv Republika B.Wildsteinem…przeciez w opinii pana Terlikowskiego uśpiony mason zawsze pozostanie wolnomularzem, tak więc opiera pan swój pogląd o myśli człowieka, który co innego robi co innego mówi i pisze a co innego…. myśli. Pozdrawiam i życzę spojrzenia na wolnomularstwo z czystym niezindoktrynowanym umysłem.

  3. zwykły profan Says:

    Dziękuję za odpowiedź. Postaram się zwięźle skomentować. Przytoczona przeze mnie wypowiedź pada w książce z ust ks. Glasa. Zakladam że najpewniej pozostanie moje pytanie zrozumiane jako retoryczne. Wszystko zależy od punktu widzenia odbiorcy. Zadaję je z perspektywy profana stąd jego retoryczny odbiór. Miejsce z którego zadaję to pytanie widzę tak, jest to droga. Moja droga jest w obrębie chrześcijańskiej nauki o przemianie osoby. Czy to jest indoktrynacja? Wolę myślęć że szukanie studni z wiecznie żywą wodą. Lub inaczej szukanie nauki która rodzi dobre owoce w życiu. Co do wielu twarzy Terlikowskiego i kwestii uśpionego masona, dam czas czasowi i głos samym zainteresowanym, może kiedyś wszyscy usłyszą odpowiedzi.

    • Nikodem Dyzma Says:

      Odpowiedzi ma pan na wyciągnięcie ręki…na tym blogu… można być człowiekiem prawym i dobrym wierząc lub nie i można być podłym i nikczemnym na pomniku jak dawny pastor solidarności ilu ludzi tyle możliwości…pan ja pani Mirka jesteśmy tylko jedną z dróg każdy ma swoją, czy byli nikczemni masoni byli, czy byli nikczemni katolicy byli, czy winę za to ponosi wielki architekt czy Jezus…nie to każdy z nas odpowiada za siebie. Czy to byłoby podłe gdybyś był dobrym i prawym katolikiem i masonem? Wpływ Indoktrynacji jest wtedy gdy nie dopuszczasz takiej możliwości…nie chcę się z panem wdawać w tego typu dyskusję bo prowadzą do nikąd…powtarzam droga do masonerii jest otwarta…ja nie mam zdrowia zapału i możliwości, poza tym poznałem ten nurt choć rozpoczynałem o „żaden mason nie zdechł”- że użyje tego prymitywnego porównania. Pani Mirka nie chce wdawać się w tego typu wynurzenia co zrozumiałe, ja odpowiedziałem z życzliwości. Pozdrawiam i myślę że to tyle z mojej strony.

      • zwykły profan Says:

        Takie dyskusje rzeczywiście prowadzą donikąd jeśli wezmą górę emocje, pretensje. Pozostają pytania o wpływ na doktrynę i jej interpretację. A właściwie o miłość do tej nauki (opisu rzeczywistości). Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: