Gdy spokój się wali

Weranda w Zalesiu

Facebook przypomniał mi dzisiaj zdjęcie sprzed dwóch lat, które zrobiłam na werandzie naszego domku letniskowego w Zalesiu. Adam siedzi na swoim ukochanym , starym fotelu jak siedział (na różnych fotelach) z fajką, odkąd weranda powstała po narodzinach w 1983 r. naszej córki Oleńki. Ja również tam siadywałam, ale – wiadomo – przeważnie coś robiłam, więc mnie tam tak często nie było. 11 września, kiedy zostało zrobione to zdjęcie,  ma dla mnie podwójne znaczenie: wraz z całym światem pewnie pamiętam co ten dzień znaczył dla  Amerykanów, ale dla naszej rodziny także oznaczał koniec pewnej długiej, spokojnej epoki. Adam we wrześniu 2001 roku  czuł się coraz gorzej, aż trafił do najpierw jednego, potem drugiego szpitala. Przeszedł ciężką i niebezpieczną dla życia operację. Na Nowy Świat wrócił dopiero w grudniu, a do maja następnego roku snuł się po domu jak duch niemalże; w maju była kolejna operacja. Tak zawalił się spokój domowy. W pracy było podobnie, groziło zamknięcie gazety, której szefowałam, zdecydowałam się w desperacji iść na swoje i wydzierżawić „Gazetę Ubezpieczeniową”. Potem dowiedziałam się, że w INFORZE dawano mi pół roku; miało następnie wszystko upaść wedle najlepszej wiedzy ponoć… Tak czy inaczej, dzisiejsza rocznica to dla mnie pamięć dni, w których wydawało się, że wszystko się zawali, tymczasem nic się nie zawaliło, ale wszystko zmieniło. Wczoraj moja przyjaciółka Ewa wyciągnęła dla mnie jedną kartę tarota, był nią Mag: – Przed Tobą Mirko ogromna zmiana – powiedziała. – Zacznyna się nowa epoka w Twoim życiu. Ileż to już razy?…

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Gdy spokój się wali”

  1. zwykły profan Says:

    Całkiem przypadkowo wczoraj słuchałem wywiadu z pewną tarocistką która twierdzi że jedyną rzeczą na której nie zna się Mag z kart tarota to jest Miłość. Mag zna się na żywiołach. Ale wygląda na to że nie jest w stanie poprowadzić dalej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: