Złoty środek

Z Domu Seniora mam coraz więcej obserwacji. Zaczynam poznawać pensjonariuszy. Jest tam Pani Malarka. Zachwycił mnie portret, który stoi u niej na stole. Dowiedziałam się potem, że był on w samym Paryżu na wystawie! Cudny. Jest inny Pan, który wiecznie jest z wszystkiego niezadowolony. Ciekawe czy w życiu przeszłym też tak wszystkim dokuczał?  Pani Stasia pierwsza rzuciła ni się w oczy. Uśmiecha się do mnie, często gładzi po twarzy i chodzi. Nieustannie chodzi. Pozostali siedzą, albo leżą, z trudem i wolniutko przemieszczają się, a ona jakby miała wmontowany motorek. Nie widziałam jej jeszcze siedzącej dłużej niż pół minuty. Wczoraj spytałam: _Pani Stasiu i co, znowu w biegu? Pierwszy raz mi odpowiedziała wyraźnie i całym zdaniem: – Wydaje mi się, że mam coś zaraz zrobić! I pędzi, by to coś znaleźć, ale nie znajduje. Nie ma nic do roboty. Tak mi przyszło do głowy, jak tu znaleźć ten Złoty środek Arystotelesa? Nie gnać ciągle i ciągle „coś robić” –  jednej strony; i nie siedzieć zadumana nie wiadomo nad czym, i nic nie robić – z drugiej? Nie wiem jeszcze, czym dla mnie okażą się te odwiedziny w Domu Seniora. Na razie zwalniam bieg, czemu sprzyjają upalnie dni. Każdy z Seniorów to jak lustro, w którym się przyglądam sobie. Nieraz chce mi się odwrócić wzrok. I odwracam. Nieraz patrzę aż do bólu.

Reklamy

Komentarzy 10 to “Złoty środek”

  1. Sfirex Says:

    Pani Mirosławo, chyba to co sprawia przyjemność, ciekawość, radość, jest tym złotym środkiem, przy którym nie gnamy ale i tak coś robimy, i nie siedzimy bezczynnie, lecz coś wtedy robimy. Pozytywne emocje napędzają lub wyhamowują nasze życie, i prowadzą do celu jakim, w każdym razie u mnie, jest tworzenie kreatywne. Bo bez pracy nie ma kołaczy, a tworząc można się cieszyć z „wypieków”, można je podarować lub zostawić dla wnuczków.

  2. Sfirex Says:

    Dodam tylko,na temat, co przez przypadek znalazłem przed chwilą w mojej ideologii:
    Nie pracujesz, bo tworzysz. Nie męczysz się, bo kochasz to co robisz. Nie cierpisz tyle co teraz, bo nie ma zabijania. Nie cierpią zwierzęta, bo nie ma zabijania. Kochasz i jesteś kochana/y. Liczy się każdy dla każdego. Każde marzenie jest drogocenne. Nie kupujesz niczego, bo nie ma pieniędzy. Nie kradniesz, bo dostajesz wszystko od Przyjaciół. Nie oszukujesz, bo to by nie miało sensu. Myślisz, a nie patrzysz jak roślina. Żyjesz, a nie udajesz, że coś przeżywasz. Nie wiesz co to znaczy być docenioną, wspieraną, nie wiesz też co to bezinteresowna pomoc, bo wszystko to jest naturalnym zachowaniem.

  3. Aszera Says:

    To co czuję, gdy zdobię swoje kielichy, jest pewnie czymś takim… Dziękuję. 🙂

  4. zwykły profan Says:

    Czytałem kiedyś taką ciekawą książkę „Kochankowie z oddziału intensywnej terapii”. O młodych ludziach, często śmiertelnie chorych, zakochujących się w sobie, i nie tylko, na wymienionym oddziale jednego z warszawskich szpitali. Mojemu bratu poleciła tą książkę pani właśnie mieszkająca podobnym domu, o którym Pani Pisze. Tętni życie tam gdzie nie zaglądamy. Zaskakujące. Nie łatwy to czas późna starość, dawniej starszyzna miała zasadnicze znaczenie w społeczeństwie, teraz obszar zepchnięty na margines świadomości społecznej. Mnie zaskakuje ta bliskość zbliżającego się końca życia, i jednocześnie zastanawiam się nad wyborami jakie podejmują ludzie wtedy. Wiele rzeczy które były ważne przestaje być ważne, Myśle że wszyscy powinni mieć taką świadomość jaką mają ludzie schorowani w późnym wieku, myślę że Ci ludzie są bardziej przez to świadomi tego co jest istotne., Ale to moje zdanie.

  5. Sfirex Says:

    Pani Mirosławo nie chcę już Pani spamować na skrzynce emailowej to napiszę tutaj coś ciekawego, a może ktoś ze mną o tym porozmawia 🙂
    Przeczytałem artykuł pt. „Mądrość, Siła, Piękno. Trzy wielkie filary podtrzymujące światło” z Wolnomularza Polskiego nr. 74. Autor opisuje tam tytułowe trzy filary znajdujące się w Lożach. Każdy z nich jest przypisany innej osobie i odpowiada za co innego (Mądrość – Mistrz – Planowanie, Siła – Pierwszy Dozorca – Realizacja, Piękno – Drugi Dozorca – Finalizacja/Estetyka). Mnie jednak najbardziej zaciekawiło pytanie, które zostało postawione na końcu artykułu: „Gdzie podział się czwarty filar?”.
    Moja odpowiedź brzmi tak: On się nigdzie nie podział, lecz stoi na swoim miejscu. Jest to filar odpowiedzialny za sferę duchową/sacrum. Dla niektórych mógłby zostać przypisany Bogu/Architektowi. Dla innych może to być spostrzeżenie tego czego nie widzimy. Czwarty filar z realnego świata przenosi w wyższy wymiar, w którym, jak się okazuje, także należałoby planować, realizować i finalizować. Każdy wolnomularz przynależy do tego filara. Co dałoby nam Duchowość – (Każdy) Mason – Modlitwa wewnętrzna.
    Mam nadzieję, że moja amatorska odpowiedź się Pani/Państwu spodobała 🙂

    • Andrzej Eliasz Says:

      A jest potrzebny 4 filar ? Krzesło na 3 nogach zawsze jest stabilne, obojętnie na jakiej powierzchni je postawisz. 3 punkty podparcia zawsze dawały większą stabilność niż 4, 5 czy więcej. Może tak mniej „duchowo” 🙂

      • Sfirex Says:

        Tylko, że filary nie są ustawione w trójkącie, więc nie będą tworzyły stabilnego podparcia.

      • Sfirex Says:

        To znaczy one tworzą trójkąt prostokątny a nie równoramienny.

      • Andrzej Eliasz Says:

        Każdy trójkąt, nawet prostokątny da stabilne podparcie. Każda inna figura geometryczna będzie mniej stabilna. Sprawdź doświadczalnie. Nie bez powodu tak to wymyślono. Trójkąt rownoramienny nazwałbym figurą idealną. Zwróć uwagę gdzie się jej używa. Chyba że się mylę.

  6. Sfirex Says:

    Raczej nie mam nic do powiedzenia, bo nic o tym założeniu, że trójkąt tworzy najlepszą podstawę, nie wiem. Ale jednak domy są prostokątne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: