Aszera na rozdrożu

DSCN2384Mój stały Czytelnik „zwykły profan” w dyskusji z innym Czytelnikiem „Sfirexem” napisał, że powodem, dla którego zajrzał do tego bloga była tematyka wolnomularska, ale „już dawno stracił nadzieję, że pani Mirosława cokolwiek więcej o tym napisze”. Zagląda zatem na bloga z przyzwyczajenia zapewne, a do dyskusji, które toczy, ja przestaję w ogóle być potrzeba. 🙂 A jak jest z tym moim pisaniem o masonach? Rzeczywiście, treści na ten temat jest na mym blogu mniej niż dawniej. Dlaczego? Większość tematyki związanych z „Wolnomularzem Polskim” przerzuciłam na profil FB pisma. Nie chcę się dublować jako redaktor naczelna. To jest z kolei skutek wzięcia odpowiedzialności za „Gazetę Ubezpieczeniową” przez moją córką Aleksandrę, która miała coraz mniej czasu na zajmowanie się internetowym „Wolnomularzem Polskim”. Aszera została niejako „odmasoniona”, a co zostało? Trochę sztuki i coraz więcej milczenia… Może to wyższa mądrość, a może zwykłe zmęczenie materiału? A może stan zawieszenia, w którym żyję od kwietnia: sama, ale nie sama. Czas pokaże. Może po prostu czas Aszery się kończy, a zaczyna coś innego?

Reklamy

Komentarzy 6 to “Aszera na rozdrożu”

  1. Sfirex Says:

    Od kiedy zapadła decyzja, że zostanę masonem szukałem kontaktu z takowymi i tak trafiłem na Pani bloga. Potem na fb polubiłem kilka Lóż i tam też się wypowiadałem. Ciężko jest porozmawiać z kimś z Wolnomularstwa – istnieje jednak obawa i nieufność, że ten/ta co pisze może mieć niecne zamiary. Z resztą w internecie prawie nikt, kto coś znaczy, nie odpisuje. Internet to otwarty Świat, ale dla grup – jak nie należysz do grupy to zmykaj. Dobrze, że Pani ma bloga i można się z Panią skontaktować. Jest Pani takim miłym wyjątkiem od reguły.

    • Nikodem Dyzma Says:

      Loże posiadają własne strony internetowe, jest zakładka kontaktowa gdzie możesz zgłosic chęć przyjęcia do loży, tylko wszystko zależy od tego jaki profil wolnomularski Cie interesuje

      • Sfirex Says:

        Zgadzam się, że tak jest. Zgłosiłem się. Ale chodzi mi o bliższy kontakt, taki żeby chociaż zasięgnąć informacji – takiego nie ma.
        Jako ciekawostkę dodam, że wybrałem WWP, bo chciałbym, żeby moim przewodnikiem po wolnomularstwie była kobieta, co w WLNP byłoby niemożliwe.

      • Sfirex Says:

        Dodam jeszcze coś, bo to się może komuś (jakiejś Loży) przydać na przyszłość.
        Dlaczego ważny jest kontakt (choćby sporadyczny); ludzie którzy naświetlą sytuację lub wskażą źródła; ludzie, którzy rozwieją wątpliwości (choćby spróbują); pokażą, że mason to też człowiek?
        Przez wiele lat szukałem informacji na temat wolnomularstwa. Trafiłem w 99% na rządzenie światem, rząd światowy, depopulacje, mind control i inne których już nie pamiętam. Można sobie łatwo wyobrazić jak to działało na mnie we wcześniejszym okresie. Na szczęście po kilku latach, zacząłem pisać z masonem Marcinem i stwierdziłem, że to też człowiek, że się nie wywyższa, że logicznie dyskutuje, że do niczego nie namawia (np nie namawiał do diabła, hahah). Potem wyszedłem z facebooka ale już z innym spojrzeniem na kwestie nas interesującą (w między czasie pisałem tutaj). Będąc sam ze swoimi myślami można sobie wyobrazić ile miałem wątpliwości, ile razy rezygnowałem, ile razy chciałem atakować, ile razy miałem tego dość – warto sobie to wyobrazić. Pan Marcin i blog Pani Mirosławy pomógł mi ułożyć przyszłość na nowo, z nowymi emocjami i zrozumieniem. Jak wiele osób nie ma takich masonów obok siebie i myśli tylko tak jak to podają w internecie?? Polecam się nad tym zastanowić – gdyby nie te dwie osoby to na pewno bym nie chciał zostać masonem.

      • Sfirex Says:

        „Zdobyli grotę. Znaleźli w niej dla siebie dom, daleko od Akademii Weltona, daleko od rodziców, od nauczycieli i daleko od innych kolegów. Znaleźli miejsce, w którym mogli stać się tacy, jacy nie byli wcześniej nawet w marzeniach. Stowarzyszenie umarłych poetów żyło i rozkwitało, szykowało się, by chwycić dzień”.
        Komentarz tego pozostawię Państwu.

  2. zwykły profan Says:

    Dziwne to czasy gdy profan prosi o więcej. A co do mojego trochę dzikiego bytowania na Pani blogu, zakładam że w imię wolności nie chce Pani toczyć sporów. Mądrość, niewątpliwie. Rzekłbym ostrożnie nawet, że może Pani zmierzać w stronę bycia Profanem, proszę uważać. 😉 Na zadumę polecę film „Zimna wojna”, dobra polska produkcja, świetnie została w nim odświeżona piosenka „Dwa serduszka, cztery oczy” https://www.youtube.com/watch?v=UJzdbU_pT58

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: