Jeśli już, to w Chęcinach!

Po rekreacji w Busku, po odwiedzinach na grobach najbliższych w Porąbce, znalazłam się całkiem niespodziewanie na Dniach Seniorach, od trzech lat organizowanych przez władze Chęcin (ale mają burmistrza, pozazdrościć, Warszawo!). Był przemarsz seniorów chęcińskich i wszystkich okolicznych gmin i miast, przemowy na rynku (lanie wody, ale z nieba, patrz fot.), występy, w tym występy chóru (to  te panie w niebieskich, długich sukniach) Chęcińskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku (moja rodzicielka – na zdjęciu – jest tam szefową). Była burza z piorunami, a potem – po burzy – tańce i swawole. I ja tańczyłam, plackiem zakąsiłam, wodą popijałam, szczęsną minkę miałam. Na początku października będę w Chęcinach z wykładem inauguracyjnym na ChUTW o 100-leciu praw politycznych Polek. Zamierzam także przy okazji zdradzić tajemnice alkowy rywali o serce pewnej Marii – Piłsudskiego i Dmowskiego. Ten pierwszy – przypomnę – podpisał rozporządzenie w listopadzie 1918 r. o tym, że wyborcą do Sejmu Ustawodawczego będą także polskie kobiety.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: