Słodko-gorzki Dzień Matki

Ileż ja się nahaftowałam, narobiłam laurek i serwetek na Dzień Matki! Dzisiaj dałam zadość tradycji i ozdobiłam zielony wazon, który przyuważyłam na regale mojej Oli. Od niej i Emilki dostałam pięknego, nakrapianego storczyka, o którym od dawna marzyłam. Swojej mamie wysłałam zdalnie bukiet z szampanem. To dobra strona mocy. Ta druga – to mamy dzieci i dorosłych niepelnosprawnych, protestujących w Sejmie i pod nim. Poznałam to środowisko, gdy jeździłam wiele lat do Buska-Zdroju, do szpitala na Górkę. Moja „Gazeta Ubezpieczeniowa” zebrała wiele pieniędzy na odnowę górkowego parku, ja wydałam książkę pt. CZYN I ŁZA. Wspomnienia z Górki (Warszawa 2004, 2008), o twórcy Górki, dr. Szymonie Starkiewiczu, przedwojennym lekarzu – społeczniku, a i wolnomularzu z loży Staszic. Na Górce od przedwojny odpoczywały, leczyły się i uczyły  chore dzieci – leżące, nieraz miesiącami, w gipsowych pancerzach. Gdyby dr Starkiewicz żył, byłby pod Sejmem lub Sejmie.

Reklamy

Komentarze 3 to “Słodko-gorzki Dzień Matki”

  1. Sfirex Says:

    Chciałbym żeby ktoś z protestujących zaczął lub zaczęła pisać pamiętnik. Pięknie będzie on wyglądał za kilkadziesiąt lat jak pozostanie po nas, po emocjach i tych wydarzeniach tylko kurz. Niech mądrzy ludzie z następnego wieku uczą się cierpienia, którego na co dzień się nie odczuwa. Problemy i wtedy będą te same, dlatego taki pamiętnik będzie bardzo ważny.
    Na tą chwilę oczekuję, że rząd zrozumie, że wystarczy zabrać 50 złotych, od każdego 500+, a pieniądze, łącznie, wystarczą dla tych chorych co protestują, ale też dla ich kolegów i koleżanek.
    Ps. Dla mnie najładniejsza z Pani twórczości jest zielona tacka z kilku postów wcześniej. Poza tym mam pytanie. Jak się pije ze szklanek obleczonych takimi świecidełkami? Czy jednak po liftingu już się nic z nich nie je ani nie pije??

  2. Aszera Says:

    Szkło tak zdobione jest tylko do patrzenia, tak jak nie pyta Pan jak wykorzystać można użytkowo obraz lub rzeźbę. Do niczego konkretnego nie służą. Większość moich szkiełek – także. Mają zdobić wnętrze, woda rozpuszcza farbę po prostu. Ale na tacki można położyć czekoladki, cukierki, ciasteczka. Pozdrawiam,.
    PS Jeden moj znajomy zapytał ostatnio czy nie moglabym je robić na dłużej (wykopaliska po wiekach, by nadal były ładne). 🙂 Ale mnie wystarczają takie. Chwilo jesteś piękna, chwilo – trwaj wiecznie.

  3. wojciech.domagala@wp.pl Says:

    Cieszę się, że na Pani blogu nie ma cenzury tak jak na forum tej patologii jaką jest niewątpliwie gazeta wyborcza.

    Aszera posted: ” Ileż ja się nahaftowałam, narobiłam laurek i serwetek na Dzień Matki! Dzisiaj dałam zadość tradycji i ozdobiłam zielony wazon, który przyuważyłam na regale mojej Oli. Od niej i Emilki dostałam pięknego, nakrapianego storczyka, o którym od dawna marzyłam”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: