Lifting pisanek

Takie będę miała Święta pokrojone, bo pół w domu, pół z mamusią w Czerwonej Górze (jeszcze nie wydobrzała po chorobie) i nic mi się w związku z tym robić nie chciało. Aż nagle – zachciało: pisankom zrobiłam lifting, buraki wstawiłam na zakiszenie i zrobiłam bukiet goździkowo-bukszpanowy. A wieczorem turniej w naszej Nauce Brydża. Ten internetowy wygrałyśmy z moją partnerką Martyną. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: