Monika, ach Monika…

Pod moim wpisem Sami kolaboranci dyskusja. To dobrze – lepiej dyskutować niż się wyzywać, albo co gorsza… Okrągły Stół nie łączy leczy dzieli: czy był wynikiem spisku czy nie był? Gdybym wierzyła we wszystko, co np. napisano o spiskach masońskich i ich rządzeniu światem… Po tylu latach praktykowania masonerii, pisania o niej, rozmawiania wiem, że to w większości duby smalone. Oczywiście, spiski w świecie były, są i będą. Niektóre się udają, inne nie. Ale spiskowa teoria dziejów to tylko jakby kilka liter z całego alfabetu – powiem obrazowo. Nie da się napisać Pana Tadeusza żonglując literkami A, B, C i D (ewentualnie jeszcze M – jak masoni i Ż – jak Żydzi). Wczoraj jadąc na swój kurs brydżowy (dobrze było, choć im więcej wiem, tym bardziej wiem, że nic nie wiem), natknęłam się na taksówkarza – platformersa. Ale była fajna jazda od Palmy do Placu Unii Lubelskiej! 🙂 Razem doszliśmy do wniosku, że sondaże kłamią. 🙂 I  że się jeszcze o tym przekonamy. Dzisiaj wyczytałam za to na FB, że Monika Jaruzelska wchodzi do wielkiej polityki i chce startować z list SLD. Ciekawe, czy nastąpi zjawisko jakiejś staro-lewicowej krystalizacji? Bo na połączenie wszystkich lewicowców nie ma raczej co liczyć. Razem na pewno będzie Osobno. 🙂

Reklamy

Komentarzy 13 to “Monika, ach Monika…”

  1. Sfirex Says:

    Pani Mirosławo, mam do Pani ciekawe pytanie. Coś słyszałem, że masoni i masonki nie zajmują się na pracach (?) polityką. Czy poza pracami mogą się zajmować polityką? Bo jeśli nie to łatwo stwierdzić kto nie jest z wolnomularstwa. Jeśli moje pytanie nie narusza tajemnic masońskich to proszę o odpowiedź.

  2. Aszera Says:

    Oczywiście, że poza lożą możemy się zajmować polityką! To nasze obywatelskie prawo. A czymże zajmowali się tworcy Konstytucji 3 Maja? A założyciele Stansów Zjednoczonych?

  3. zwykły profan Says:

    Jan Olszewski – premier z lat 90 tych, oficjalnie przyznał się do tworzenia w Polsce masonerii. Przeczytałem kilka wypowiedzi masonów którzy stwierdzali że wiele osób byłoby zdziwionych gdyby wiedzieli jacy członkowie partii prawicowych byli wolnomularzami. Itd. Zacna autorka bloga nie robi nic innego jak w swoich wypowiedziach zajmuje się polityką.
    Ciekawi mnie dlaczego Pan zadał to pytanie?

  4. Sfirex Says:

    Pani Mirosławo to proszę jeszcze powiedzieć jak to jest, że na pracach braci i siostry może poróżnić polityka dlatego się nią nie zajmują, i że te same osoby poza lożą jednak mogą się poróżnić zajmując się polityką? Nie rozumiem tego.

  5. Andrzej Eliasz Says:

    10. Wolni Mularze kultywują w swych Lożach Miłość Ojczyzny, poszanowanie Prawa i szacunek dla konstytucyjnej władzy… Jak się to ma do tego co widujemy na ulicach i na tym blogu również, o FB nie wspomną, gdzie pojawiają się wpisy precz z kaczorem, a Pani dopisuje dyktatorem. to jest szacunek dla konstytucyjnej władzy ? chyba czegoś nie rozumiem.

  6. zwykły profan Says:

    Panie Sfirex podoba mi się że zadaje Pan te pytania, one są bardzo podstawowe, ale jednocześnie z moich obserwacji zakładam że są znacznie ważniejsze niż dyskusja polityczna. W podejściu do polityki w loży i po za lożą jest ewidentnie rozdźwięk.

    Zaciekawiłem się, ponieważ wspominał Pan o przynalezności do wolnomularstwa, a uczę się takiej zasady że kto pyta toruje nowe drogi.
    Ze swojego podwórka zainteresowań przytoczę takie zdarzenie. Czytałem swego czasu książkę o Objawieniach Jezusa młodemu chłopakowi w Ruandzie przed ludobójstwem. I tam była taka ciekawa sprawa że ten chłopak zadawał podczas Objawień Jezusowi pytanie jakie nikt inny chyba nie ośmieliłby się zadać, np gdy Jezus mówił mu że zawsze był przy nim, chłopak pytał „Panie nigdy nie widziałem cię na naszym polu fasoli” itd. Co mnie zafascynowalo w tych pytaniach – wolność zadania każdego rodzaju pytania, Komu? Nie sąsiadowi, nie profesorowi na uczelni, samemu Bogu. Dla mnie niesamowite. Był to też dla mnie mały przełom w dotychczasowym myśleniu. To takie moje osobiste wnioski.

  7. Sfirex Says:

    Panie Profanie dziękuję za miłe słowa.
    Co do przynależności do wolnomularstwa to muszę to zdementować, bo też jestem profanem. Wolnomularstwo dla mnie to cel życia, który nie wiem jak się zaczyna, na czym polega, ani gdzie się kończy. Ale mam powody by ufać w ten ruch społeczny.
    Jeśli chodzi o drugą część Pana posta, to moim zdaniem każdy by się zachował jak ten chłopiec, tylko, że my kategoryzujemy co jest co. To znaczy narzucamy odpowiedzi typu „nie można zobaczyć Boga, pomimo tego, że jest we wszystkim”, „Bóg jest wszechmogący, pomimo tego, że nie wspiera chorych, biednych i nie łagodzi konfliktów”. Często spotykam się z ludźmi, którzy swoim dzieciom mówią, że w nich jest nieśmiertelna dusza (myślę sobie „gdzie ona jest; w wątrobie; w głowie; pewnie w nogach, bo mam silne/ładne nogi”). Gdyby uczono nas nie tego aby iść za przewodnikiem stada, lecz tego aby każdy sam dla siebie był przewodnikiem (kiedyś pisałem o tym – każdy mistrzem, geniuszem własnego życia), wtedy od pięciu osób dowiedziałbym się oryginalnych, pięknych, pięciu teorii na temat Boga (lub czegokolwiek innego), a od tysiąca… miliona ludzi… Wyobraża Pan to sobie? Wieczny głód wiedzy, wieczna dyskusja, wymiana myśli, bez jedynych proroków, mentorów, szefów. Bo nawet w kościele mówią, że ludzie są równi, niezależnie ile posiadają lub ile wiedzą, tylko nikt tego tak naprawdę nie rozumie.

  8. zwykły profan Says:

    Panie Sfirex prawie każdy wolnomularz dementuje przynależność umówmy się że nie do końca wierzę w deklarację. Pański głos od początku, potratowałem jak właśnie głos adepta zainteresowanego duchową i praktyczną częścią nauk wolnomularskich dotyczących własnego życia. Dla mnie nazywanie wolnomularstwa ruchem społecznym, nie jest adekwatne. Jeżeli definicja ruchu społecznego, to obraz wczesnej Solidarności, zanim został przeniknięty agenturą, no to pojęcie zupełnie nie pasuje. W sytuacji gdy okupantem jest zastana kultura i historia, to wtedy się zgodzę z definicją, Jednak obraz świata i jego podstaw jest już zupełnie czym innym.

    Jak wolnomularstwo się zaczyna? Spróbuję odpowiedzieć jako profan na podstawie jednej wypowiedzi. Oczywiście we wczesnych potrzebach i relacjach. Podobnie jest z chrześcijaństwem, tylko że w większości przypadków zaczyna się proces rozpadu. Dlaczego, ponieważ wsparcia albo brakuje, albo nie wytrzymuje naporu przeżyć. Uważam tak na podstawie książki którą kiedyś czytałem, świadectwo byłego wolnomularza, który nie zajmował się polityką ale skupiony był w loży na poznawaniu lektur i wierzeń. W dzieciństwie ten człowiek miał surowego ojca lub ojczyma, nie pamiętam dobrze, który go źle traktował. Mama miała brata masona, i zawsze powtarzała temu małemu chłopcu aby był dobrym człowiek jak właśnie ten brat mason. Nie dawała mu za przykład męża, co powinno być naturalne. Ten człowiek doszedł do trzydziestego trzeciego stopnia i później wystąpił. Myślę że jest to jeden z wielu przykładów. Dokąd wolnomularstwo prowadzi? Definuje to np kabała. Chrześcijanie ten cel określają całkowicie inaczej. To takie moje przemyślenia.

    Jak może Pan być sam dla siebie przewodnikiem? nie rozumiem tego tematu. Ślepiec nie poprowadzi głuchego. Mogę podejmować decyzje, wyciągać wnioski, rozumiem że Pan ma na myśli coś jeszcze innego?

  9. Sfirex Says:

    Bardzo mnie Pan rozbawił tym, że mi Pan nie wierzy. Pani Mirosława jako bardziej ode mnie wiarygodna osoba, mogłaby potwierdzić, że na pracach wolnomularskich nigdy mnie nie spotkała. Ale to fajne, że Pan tak o mnie pomyślał 🙂
    Chciałbym teraz wytłumaczyć Pańskie „ślepiec nie poprowadzi głuchego”. Zaznaczam jednak, że nie mam przygotowanej kontemplacji na ten temat, ani gotowej odpowiedzi. Będę pisał jak to czuję i jak o tym myślę (niekoniecznie na co dzień) – może wyjdzie z tego właśnie kontemplacja.
    Co to jest Życie? Życie to zbiór potrzeb w danej jednostce czasu. To znaczy, że przez cały okres życia ciągle czegoś potrzebujemy (szerzej pod hasłem „potrzeby Maslowa”). A więc jesteśmy organizmami wymagającymi od środowiska, otoczenia, wszelakiej adoracji. Jednak tylko ja wiem czego potrzebuję – to nieprawda, że ktoś zna nasze potrzeby – wtedy stwarzam warunki by to coś dostać. Jeżeli jednak wszystko jest podane na tacy, wtedy zaczynam się ograniczać. Wtedy mój otwarty umysł zamyka się, bo wiem, że i tak zdobędę tą rzecz. Świat jest zbudowany z takich ludzi (zamkniętych głów), którym pomachasz nowym IPhonem i muszą taki mieć, w którym pomaga się tylko wtedy kiedy to jest ktoś fajny z rodziny, lub dobry znajomy. Świat, w którym szkoła zabija myśli zamiast zbudować w dzieciach kreatywność. To właśnie świat ślepców i głupców, który Pan widzi. A ja widzę świat takim jakim powinien być, a raczej takim jak go rozpracowałem. Jest to środowisko, w którym każdy człowiek jest niezależny umysłowo. Na którego wpływ ma to co sam wymyśli i co dostanie od Przyjaciół. Kiedy każdy z nas mógłby robić tylko to co kocha (kocham haftować – haftuj i tylko haftuj, nie idź na kasę do Biedronki, nie pracuj w korporacji), i gdybyśmy mogli się dzielić naszą pracą i otrzymywać za nią wdzięczność, czy wtedy kogokolwiek można by uznać za ślepca lub głuchego? Każdy jest, jak to się mówi, gdzieś w środku takim geniuszem, mistrzem swojego życia, bez zbędnych żądz i narzuconych, przez otoczenie, potrzeb. Tylko spójrzmy na innych jak na ludzi, a nie jak na obcych z Planety X, do złudzenia przypominających nas samych.
    (Jako, że zostałem uznany za masona do dodam na końcu…).
    Rzekłem :))

  10. Nikodem Dyzma Says:

    Mnie uwierzy Pan że jestem masonem? Czy zacznie pan inaczej postrzegac przedmowce gdyby byl masonem? Masoni to przede wszystkim ludzie, pan Olszewski, B. Wildstein, Marszałek Malachowski pani Mirosława etc…to przede wszystkim ludzie, ktorzy postepuja dobrze lub źle, nie muszę byc masonem by postępować w życiu według reguł masonów, nie muszę być katolikiem by postępować według zasad kościoła. Nie muszę byc masonem czy katolikiem żeby stać się dobrym człowiekiem i czynić dobro.

  11. Sfirex Says:

    Panie Nikodemie, ma Pan rację. Ja za dużo myślę o sobie i nie wpadłem na to. Tak samo jest z moim ogólnym spojrzeniem na masonerie. Pozdrawiam.

  12. zwykły profan Says:

    Dlaczego uznałem Pana za Masona. Otóż jakiś czas temu, pisał Pan komentując długi staż Autorki bloga w Masonerii, że życzyłby Pan sobie podobnego dystansu. Mniej więcej sens był taki tamtej wypowiedzi, bo nie pamiętam już dosłownej wypowiedzi. I stąd wniosek. Ale cieszę się że rozbawiłem Pana, bo to zawsze plus w dyskusji.
    Masoni to ludzie. Przyznaję że wpadłem na to 🙂 Byłem swego czasu na jednym ze spotkań z cyklu Akademia Mistrza Hirama i słuchałem wykładu o Antymasonizmie. Pamiętam do tej pory jedno z pytań jakie zadała pewna Pani. Zapamiętałem je ponieważ było bliskie mojemu rozumowaniu. Było mniej więcej takie: czy ludzie atakujący masonerię mają jakiś problem psychologiczny? Zadała je łagodnym tonem, z wyraźną troską w głosie. Po czym prof Cegielski zastanowił się i udzielił odpowiedź nie w duchu psychologii, ale w duchu kabały jak mniemam, brzmiała ona tak: to jest fałszywa świadomość. To pytanie było chyba najważniejszym dla mnie. Bo jest postawione na szerokim gruncie wrogości jaka znana jest po katolickiej i masońskiej stronie, gdzie wytykanie wzajemnych błędów jest paliwem do ognia. W tym jednym głosie dostrzegłem indywidualne przemyślenia i autentyczną troskę. To tyle odnośnie tego czy uważam Masonów za ludzi 🙂

    Wdzięczność za pracę. Przyłączam się. Czasami myślę o tym by zamknąć się w jakimś miejscu kontemplacji by znaleźć sposób na te wszystkie pokusy który sa bez sensu, zabierają pieniądze, tworzą fałszywą wizję drugiego i siebie i zmuszają do pogoni za atrakcją która z wiekiem staje się przeterminowana. Myślę że moją drogą jest chrześcijaństwo ale rozumiane jako bycie uczniem. Zrozumienie tego kim jest Nauczyciel. Nie wiem czy ją przejdę, i jaki będzie efekt finalny. Trochę wierzę że jest czymś podobnym do tego o czym Pan napisał.

    Nie było jeszcze jak mniemam dyskusji na temat zamkniętych marketów i trafności decyzji PIS w tym temacie, dzisiaj znalazłem dobry głos w tym temacie: piosenka manifest człowieka konsumenta https://www.youtube.com/watch?v=fz-0C6icy3Y

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: