Marzec 1968

Mam wśród przyjaciółek siostrę Ewę mieszkającą od lat we Francji. Wyjechała z Polski z rodzicami bodaj w 1969 r. Była z tych „marcowych”. Pierwsze nasze kontakty były trudne. Nie wiedziałam o co chodzi. Teraz już wiem. Im bliżej 8 marca, tym częściej o Ewie myślę. Tyle chciałabym jej powiedzieć. Choć nie wiem za bardzo jak. Nienawidzę od zawsze antysemityzmu. Nie cierpię pogrobowców endeków. Duszno mi w dzisiejszej Polsce. Kocham kulturę żydowską. Wspominam z nostalgię ziemię Izraela. Taka swojska filosemitka jestem. Choć moi nieprzyjaciele rzekną – ot, „żydomasoneria” rogi pokazała. A tak, pokazała!

Na zdjęciach: masoński wieniec, który pod Pomnikiem Bohaterów Getta złożyli: s:. Nieves Bajo i Br:. Juan Martin, w imieniu Wielkiej Symbolicznej Loży Hiszpanii. Działo się to w listopadzie ubiegłego roku, podczas obchodów XX Wielkiego Wschodu Polski.

Reklamy

Komentarzy 6 to “Marzec 1968”

  1. Sfirex Says:

    Zdarza i mi, że myślę o Żydach mieszkających w dawnej Polsce. Z jednej strony ciekaw jestem jakby wyglądało moje i ich wspólne życie. Czy brałbym z nich przykład czy oni ze mnie?! Czy szanowalibyśmy się, czy bym ich dręczył?! Czy należałbym do ich kultury czy do Polskiej?! Z drugiej strony chyba wiem jakby to wyglądało – byłoby antysemicko. W szkole podstawowej i liceum spotkałem się z kilkoma oznakami takowego nie będąc tradycyjnym Żydem. Dzieci się śmiały, że widać po nosie, że ten dużo czyta, albo że nazwiemy go handel (to z „Naszej szkapy”) tak jak pozostałych, albo po prostu „dziwne, że to Żyd, bo biedak”. Fenomenalne są dzieci i młodzież. Ale jeżeli przykład szedł z góry („Nasza szkapa” – opisana chciwość Żydów, „Potop” – gdzie złapali, poszturchali Żydem i wycisnęli z niego tłumaczenie jakiegoś tekstu, „Lalka” – ten Żyd niech nie dotyka pieniędzy, bo będą śmierdziały cebulą”) to nawet we mnie, człowieku, który nie miał nigdy pojęcia czym są te zaczepki słowne i co to w ogóle znaczy Żyd, próbowano znaleźć sobie wroga po najmniejszej linii oporu – to co dopiero by było gdyby takich prawdziwych Żydów było wśród nas, uczniów, dziesiątki??!

  2. zwykły profan Says:

    Aj tam „żydomasoneria” rogi pokazała, jakiem długo na Pani blog zaglądam, to pokusiłbym się o stwierdzenie że lubi Pani od czasu do czasu dać znać że działa nie ucichły. Bo kto nie lubi 🙂

  3. Andrzej Eliasz Says:

    Kto Pani broni wyjechać do Izraela i żyć w tym pięknym kraju ? Tak z innej beczki, zastanawiam się i nie rozumiem. Kiedy człowiek staje się Żydem? czy to narodowość, wyznanie? czy coś innego? Czy jak ktoś urodzi się w Polsce to jest Polakiem czy Żydem bo rodziców miał Żydów? Polski Żyd ? Czy żydowski Polak ?
    Pytam serio.

  4. Sfirex Says:

    Panie Andrzeju oto odpowiedź:
    „Czemu Polak miałby dowiadywać się, że nie jest Polakiem, bo jest z pochodzenia Żydem? Między jednym a drugim nie musi być sprzeczności.
    Izrael jest bardziej rygorystyczny. Przyjął, podaję za Wikipedią, że Żydem jest ten, kto w sądzie rabinicznym przedstawi swe pochodzenie sięgające prababki (a w przypadku Etiopczyków siedem pokoleń wstecz). Ponadto musi przedstawić państwowe dokumenty, jak świadectwo urodzenia, czy małżeństwa, stwierdzające narodowość/religię żydowską. W braku dokumentów orzeczenie sądu nie jest ostateczne i każdy urzędnik sądowy może je podważyć w ciągu 20 lat, zmieniając status obywatelstwa na „wstrzymane”, co grozi deportacją.
    Jednak poza Izraelem rozciąga się płynny obłok możliwości. Żydem jest wyznawca judaizmu, który przez studia, modlitwę i codzienne postępowanie szuka w odwiecznej mądrości żydowskiej odpowiedzi na wielkie pytania życia, określa rabbi Morris N. Kertzer w książce „Who is a Jew”. Żydem jest także ten, kto nie praktykując religii i w małym stopniu przestrzegając obyczajów uważa jednak etykę, folklor i literaturę judaizmu za własną. Judaizm bywa też zwany cywilizacją. „A więc Żydzi to kulturowa grupa, przede wszystkim religijna, chociaż nie wyłącznie, połączona przekonaniem o wspólnej historii, wspólnym języku modlitwy, ogromnej literaturze, folklorze, a ponad wszystko poczuciem wspólnego przeznaczenia. W tym sensie Żydzi są ludem nie w pojęciu narodowym czy rasowym, ale w poczuciu jedności. Judaizm to sposób życia tych ludzi”. Dodajmy, że żyją w stu kilkudziesięciu kulturach świata i w różnym stopniu utożsamiają się i z żydostwem, i z krajami zamieszkania”
    Krzysztof Kłopotowski „Geniusz Żydów na Polski rozum”.

  5. Andrzej Eliasz Says:

    Sfirex, czyli są tak jakby ponad religiami, ponad narodami? Bo nie są ani narodem, ani religią.Tak to rozumuję. Czy mamy jeszcze jakiś przykład takiej społeczności jak oni? Czy są jedyni?

  6. Sfirex Says:

    Panie Andrzeju jeśli to do mnie pytania to nie potrafię na nie odpowiedzieć. Nie jestem ani erudytą, ani badaczem narodowości. Wydaje mi się jednak, że USA jest zlepkiem wielu nacji, nie tworząc własnej, a jednak są zjednoczeni – ale to tak na marginesie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: