Pomóżmy Markowi, proszę

22. Marek SliperskiWczoraj późnym wieczorem, gdy przyszłam z prac loży, dostrzegłam w poczcie mail od osoby, która nigdy dotąd do mnie nie pisała. Była to pani Agnieszka, żona Marka Sliperskiego, stałego felietonisty mojej gazety – „Gazety Ubezpieczeniowej”. Pisze do nas od kilkunastu lat, a właściwie pisał, bo teraz już nie może. Leży. Powaliło go stwardnienie rozsiane, z którym z samozaparciem walczył od lat, choć nigdy się nie poddawał. Pisał felietony, nawet jednym palcem. Poznałam go jako młodego, zdolnego chłopaka, który wziął udział w naszym konkursie i zajął wysokie miejsce. To od tego czasu stał się bliski dla Czytelników GU i pisał swoje mądre, wnikliwe felietony. Pani Agnieszka założyła Mu konto i prosi o pomoc. – „Czytelników Gazety Ubezpieczeniowej jest tak wielu” – pisze. I ja proszę o pomoc dla Pana Marka.

https://pomagam.pl/WsparciedlaMarka

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: