Konie, rybki, pies i kot.

Nasze Święta będą podzielone. Wnuczka Emilka wyjechała z tatą do drugiej babci, więc życzenia i prezenty były wcześniej. Najbardziej cała rodzina czeka zawsze na książeczkę z cyklu „Emilka”, w której zawarty jest kolejny rok z życia naszej wnuczki. Zaczęło się od przedszkola. Emilka rośnie, czas mija, wszyscy coraz starsi, ale każdy inaczej zmaga się z losem. Ważne są zwierzęta w naszej rodzinie. Jak zawsze jest kot i pies, doszły rybki i jaszczurka oraz  k o n i e – największa miłość Emilki, co widać na stronie tytułowej książeczki. 🙂

Reklamy

Komentarzy 5 to “Konie, rybki, pies i kot.”

  1. zwykły profan Says:

    Symbolicznie i trochę faktycznie czekając na Dzieciątko które ma się narodzić, taką oto chyba najbardziej roześmianą pastorałkę znalazłem: https://www.youtube.com/watch?v=wKAavHP12eY
    Z pozdrowieniem.

  2. www.WojciechDomagala.com Says:

    Dobrze, że jest kot – wreszcie jakiś mądry członek rodziny. Ale ktoś mu przerwał spanie.

    Aszera posted: „Nasze Święta będą podzielone. Wnuczka Emilka wyjechała z tatą do drugiej babci, więc życzenia i prezenty były wcześniej. Najbardziej cała rodzina czeka zawsze na książeczkę z cyklu „Emilka”, w której zawarty jest kolejny rok z życia naszej wnuczki. Zaczęł”

  3. Sfirex Says:

    Panie Wojciechu przypomina Pan jednego z bohaterów Akademii Pana Kleksa, Alojzego „Mam sekrety Pana Kleksa – zawołał zdyszany – zaraz je obejrzymy. Patrzcie oto są te sekrety, ha, ha, ha (…) ja jeden potrafię odkryć sekrety Pana Kleksa”.

    Pani Mirosławo, czy wiedziała Pani, że w latach dwudziestych XX wieku żył pierwowzór Pana Kleksa? Nazywał się Franz Fiszer – „Wysoki i gruby, z ogromną brodą, nosił tużurek z goździkiem w butonierce, binokle i przyciasny kapelusik. Obdarzony żywą inteligencją i ogromnym poczuciem humoru,był autorem niezliczonych dowcipów i „bon motów”, które powtarzało całe miasto”.
    „Fran był duszą towarzystwa. Opowiadał absurdalne historie, obserwując reakcje słuchaczy. Z całą powagą tłumaczył, jak kiedyś w lesie osaczyły go i pożarły wilki. Bardzo dokładnie, co do kosteczki, tak że pozostała po nim wyłącznie fajka. I na dowód tego prezentował rozmówcy swoją fajkę. A gdy ktoś zaskoczył go pytaniem, do jakiej rodziny należą śledzie, to Fiszer z kamiennym spokojem odparł, że śledzie należą do rodziny zakąsek”.
    Cytaty pochodzą z książki Sławomira Kopra „Życie prywatne elit artystycznych Drugiej Rzeczpospolitej”.

  4. Radek M Says:

    Sfirexie – polecam książkę „Na rogu świata i nieskończoności”, chyba jedyną dotąd biografię Franciszka Fiszera.

    Pozdrawiam

  5. Sfirex Says:

    Panie Radku bardzo dziękuję za informację – zapamiętam i za jakiś czas z miłą chęcią przeczytam.
    Udanego i słonecznego weekendu życzę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: