Jak alchemik, z alchemikiem

Alchemia okładka„…duchowość nie odbiera życia. Jeśli bowiem wkraczasz na duchową ścieżkę, to prędzej czy później odkrywasz, że nie jesteś ani swoim ciałem, ani swym umysłem. Nie jesteś zatem niczym, co mogłoby zniknąć wraz z Twoją śmiercią. Jesteś czymś więcej. odkrywanie tego czegoś to właśnie duchowość, do której nie potrzebujesz żadnej religii. I W tym sensie duchowość nie poddaje się śmierci. Daje życie wieczne, czyniąc Cię nieśmiertelnym”. To fragment wstępu książki Alchemia duchowego rozwoju Jarosława Gibasa. Nie znam autora, nie wiem co mnie spotka na kartach książki (333 str.). Przyznam się, że skusiło mnie słowo „alchemia”, z którym wolnomularz spotyka się od dnia swej masońskiej inicjacji. No więc do lektury. Kiedy nie rozwijać się duchowo, jak wtedy, gdy człek kulawy?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: