Jak materia z duchem przegrała, czyli o spaleniu garnka z kapustą pekińską

Polecam Pani obejrzenie poniższego wykładu. Prelegent wyraźnie zaznacza, wręcz udowadnia stwierdzenie, że religia, duchowo, znajduje się na poziomie ego i etnocentrycznym. Które to zachowania znajdują się na drugim i trzecim w siedmio stopniowej skali uduchowienia (5 stopni podstawowych i 2 stopnie ponad podstawowe). W takim razie obojętnie jaki jest konflikt, w którym uczestniczy, szeroko rozumiana religia (nie tylko chrześcijańska), jest konfliktem studenta z uczniem szkoły podstawowej (tzw. „nie bo nie”). Jeszcze raz gorąco polecam ten wykład, pomimo tego, że trwa 1 godzinę i 40 minut”.

Link do wykładu: https://www.youtube.com/watch?v=tB_IDZyHYwA

Dziękuję. Obejrzałam. Spaliłam przy tym garnek z gotującą się kapustą pekińską, którą dr Ojuno „od igieł” poleciła mi na oczyszczenie wątroby. Garnek wyrzucę, nową kapustę ugotuję, a o wykładzie Kena Wilbera, którego tylko czytałam, ale nigdy nie oglądałam i słuchałam, będę myślała. Teraz już nie przejmuję się brakiem kościelno-masońskiego zrozumienia czy porozumienia. Jesteśmy na innych duchowych ścieżkach i na różnych etapach rozwoju Człowieczego Ducha. Każda jest potrzebna i czemuś służy. Amen.

 

Komentarze 3 to “Jak materia z duchem przegrała, czyli o spaleniu garnka z kapustą pekińską”

  1. awu Says:

    Jestem przekonana, że jeden garnek to bardzo niska cena za odkrycie tej wagi! Też obejrzę wykład, jak tylko się wyrwę z poziomu materii na 1h40min. Ale może ktoś musi być na poziomie materii, żeby ktoś inny mógł spalać garnki? To też jest potrzebne 🙂

  2. Sfirex Says:

    Dzień dobry Pani Mirosławo.
    Cieszę się, że wykład o duchowości się Pani podoba.
    Piszę jednak z ogromną prośbą. Proszę o to żeby Pani zablokowała na stałe osoby Wojciech Domagala i Armagedon, i kolejnych takich osobników gdyby się pojawili, ponieważ nie da się patrzeć na to co piszą. Proszę usunąć wrzody na żołądku tego bloga.
    Pozdrawiam i życzę słonecznego weekendu.

  3. Aszera Says:

    Nie umiem, ale się nauczę i usunę./. Generalnie jestem za wolnością słowa i nie kneblowania nikogo, ale to się ociera już o patologię i chorobę psychiczną. A skoro nie tylko ja to zauważam, trzeba coś z tym zrobić, „wrzodem” na moim blogu. Dziękuję. A wykład już poleciłam swoim koleżankom. Bardzo mi się przyda w wyższych stopniach masońskich. Kilkanaście lat temu dzięki Kenopwi Wilberowi przeżyłam/prześniłam chwilę prawdziwego Satori…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: