Mas:. potęgą jest i basta!

Grupowe2 lepsze, ale beze mnie „W Stanach Zjednoczonych loże wolnomularskie można spotkać nawet w najmniejszych miasteczkach. W Norwegii na poczcie natkniemy się na księgi z nazwiskami masonów, a loża wolnomularzy w Oslo mieści się naprzeciwko parlamentu. Nowe media w rękach masonerii – każda loża ma dziś stronę internetową, profil na Facebooku, Twitterze, komunikuje się za pośrednictwem Whatsappa – pełne są tekstów i zdjęć o dobroczynnej działalności masonów. Te pozory jawności nie mogą mylić. W rzeczywistości to manipulacja, nowa odsłona – na użytek naiwnych „profanów” – strategii wolnomularskiej. Jej cel: zawładnięcie światem i zniszczenie Kościoła katolickiego pozostaje niezmienny” – to początek artykułu  Małgorzaty Rutkowskiej z poniedziałkowego wydania „Naszego Dziennika” zatytułowany Złota międzynarodówka. Dużą radość mieli z niego członkowie forum Sztuki Królewskiej na FB. Każdy  z „zaczepionych” przez red. Rutkowską z dumą wypinał pierś, że i on znalazł się w tym Poczcie Światowej Masonerii. Nasza masoneria polska choć mała, ale udała – chciałoby się napisać i napawać jej możliwościami, wpływami, mackami etc., etc. Wasza Aszera też znalazła się w tym gronie, i nasza kobieca loża wyższych stopni Lux Orientis, której swiatła zapaliłyśmy w Warszawie 1 października.

I co? Czuję się jak ten Żyd z przedwojennego dowcipu, który nie mógł się nadziwić, dlaczego drugi jego pobratymiec czyta „Mały Dziennik”, a nie „Nasz Przegląd”. – Nu – usłyszał, w „Naszym Przeglądzie” tylko biją naszych, wyrzucają, sekują, a według „Naszego Dziennika” to my rządzimy światem!  Jednym słowem – jak przed wojną, z tym że znikła  stara zbitka „żydo-masoneria”; Żydów zastąpili Arabowie z islamem i terrorystami (wszystko w jednym), my masoni zostaliśmy „goli, ale wesoli”.

Reklamy

Co jakiś czas

Komentarze 4 to “Mas:. potęgą jest i basta!”

  1. Nikodem Dyzma Says:

    Prośba. Pani Mirko obiecałem że już nie będę pisać na blogu muszę zrobić wyjątek..
    Czy może Pani zreferować na łamach blogu działalność masońską na Kubie. Piszę dlatego ponieważ to ciekawy temat, poza tym bardzo kontrastuje do doniesień i przeświadczeniu Pani niektórych czytelników, o tym że masoni to potęga wielki biznes i finansjera – Panie Wojciechu masoni tworzyli i tworzą bardzo ważną społeczność w tym kapitalistycznym i imperialnym kraju Ernesto Che oraz Raula Castro;).
    Z góry dziękuje jeżeli znajdzie Pani czas i miejsce na felieton myślę że zainteresuje nie tylko mnie . Pozdrawiam

  2. Nikodem Dyzma Says:

    Polecam Ars Regia 12/19,234 – 249

    Felieton 150 lat Wielkiej Loży Kuby.

    ” Tak przed150 laty ostatecznie powstała samodzielna kubańska
    masoneria.
    To właśnie wydarzenie upamiętniały obchody W grudniu 2009 roku.
    Wielka Loża Kuby.
    Obecnie Kuba jest państwem,w którym większość inicjatyw społecznych związana jest z partią rządzącą i bezpośrednio przez nią kontrolowanymi organizacjami.
    Wśród nielicznych pozostałych organizacji społecznych masoneria
    jest jedną z tych o największym prestiżu na Kubie.
    Lokalne loże na Kubie skoncentrowane są głównie na wschodnim
    i zachodnim krańcu wyspy,pokrywając się w zasadzie z obszarami
    gęstszego zaludnienia, jest ich ponad 300.Od 1883 roku wydawany
    jest nieprzerwanie miesięcznik „Wielka Loża”, jeden z najstarszych
    periodyków na Wyspie.
    Jak powiedział w przemówieniu okolicznościowym 5 grudnia 2009 roku Wielki Mistrz Wielkiej Loży Kuby José Ramón Gonzalez
    Dxaz,nie ma bodaj rodziny na Kubie, w której nie byłoby chociaż jednego wolnomularza,nie ma pokolenia,w którym przodkowie nie byliby w ten czy inny sposób związani z ruchem cyrkla i węgielnicy.
    Dodał, że masoni kubańscy na przestrzeni,dziejów konsekwentnie wyznawali ten sam zespół zasad: działanie na rzecz harmonii miłości,
    edukacji,tolerancji,wykorzenienia ciemnych sił ignorancji,ambicji
    i zazdrości.
    Istotnie,w czasie pobytu wielokrotnie spotykałam się z przejawami
    obecności wolnomularstwa w życiu codziennym Kubańczyków.
    Zauważyłam, że kelner podający potrawy w restauracji Tropicana
    ma na palcu wielki masoński sygnet.
    Na Placu Bron iw centrum Starego Miasta w Hawanie gdzie
    zbierają się bukiniści,można kupić liczne wydawnictwa masońskie, starsze i nowsze. Sporo osób wykazuje ogólną orientację na temat
    tego, czym jest wolnomularstwo.”

    Autorem felietonu jest Pani Urszula Ługowska świetny materiał, może miała Pani okazję poznać na swojej drodze Panią Ługowską, polecam materiał – studnia wiedzy pozdrawiam wszystkich interesujących się wolnomularstwem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: