Koty polskie i tureckie

Mama Emilki Ola pojechała  hen do Międzylesia na szkolenie, a Emilka z nami. Były zabawy z kotem i spacery z koleżanką z ławki (póki pani nie przesadzi 🙂 ) Zosią. Dzisiaj we trzy poszłyśmy do kina na turecki film dokumentalny Kedi – znaczy kot – o milionach kotów żyjących na ulicach, bramach i rozmaitych dziurach Stambułu. Piękny i wzruszający.  Na cześć filmu był następnie kebab i karmienie dzikich, warszawskich gołębi. Matematyka póki co leży odłogiem, ale przypilnuję… Spoko.

Reklamy

Komentarzy 5 to “Koty polskie i tureckie”

  1. zwykły profan Says:

    Ciekawa symbolika zdjęcia z obiema dziewczynkami. Rozumiem że przypadek, aczkolwiek w chrześcijaństwie przypadków nie ma: w tle gołąbek, wiadomo symbol Ducha Św no i o dziwny świecie w oddali knajpka o nazwie Punkt G, seksualne skojarzenie.

  2. Andrzej Eliasz Says:

    a ja przeczytalem o „lesnych ssakach” ….. ech, jaka to manipulacja….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: