Strach przed uchodźcami i terrorystami

W Polsce nie ma ani uchodźców, ani terroryzmu, ale boimy się najbardziej waśnie tego. W  najnowszej „Polityce” jest ciekawa relacja z badania na tematy polskich strachów. Arabowie „zdetronizowali” Żydów. I masonów – miejmy nadzieję. 🙂 Najwięcej takich fobii mają starsi ludzie, katolicy głęboko wierzący. Papież Franciszek jest u nich bez szans. Ojciec Rydzyk nad Wisłą wystarczy.

Komentarzy 5 to “Strach przed uchodźcami i terrorystami”

  1. zwykły profan Says:

    Głęboko wierzący czyli sercem, nie mają fobii. Z tego co wiem, prorokują, mówią nieznanymi językami tak jak im Duch Święty pozwala, Bóg przez nich uzdrawia. Są szczęśliwi. Słyszałem historie ludzi którzy pod natchnieniem Ducha świętego potrafiliby opowiedzieć całe życie drugiej osoby jeśli Bóg uznałby że jest to pomocne. Proszą na modlitwie o uwolnienie innych. Ja niestety nie mam takiej wiary, Ale ciesze się że są takie przykłady. Jezus powiedział „Złodziej przychodzi kraść, mordować i niszczyć a ja przyszedłem aby owce miały życie i miały je w obfitości”. Głęboko wierzący nie są samotni głeboko w sercu, bo wiedzą że niezafałszowana miłość pochodzi od Boga. NIe szukają zamieników szczęścia takich jak moda, presja społeczna, atrakcyjny wygląd. Wiedzą że Bóg poprzez Pismo Święte mówi do nich „Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać ale milość moja nigdy nie odstąpi od Ciebie”. Prosze spojrzeć wszyscy dzisiaj szukaja miłości i głęboko w sercach ludzie często są nieszcześliwi bo szukają zamienników.
    Naprawdę to wszystko się dzieje o czym napisałem.

    W mojej intencji też się modlili ludzie ze wspólnoty. Byłem tym troche stremowany,bo nie miałem doświadczeń podobnych. Jedna z modlących się usłyszała słowa dla mnie „Góra Syjon to święta góra, Wchodzi się na nią po trudach i cierpieniach. Oraz: „proś, nie czekaj proś mnie” „Zaufaj mi”. Oraz ostatnim słowem było „kocham cię”. Gdy ta osoba mi to mówiła usmiechnęła sie i powiedziała: powiedział kocham cię.

    Wiem że Pani w to nie uwierzy. Mi jest w to trudno uwierzyć. Dzięki temu że wracam do tych słów myślami widze że Bóg nie zostawia nas samotnymi. NIe ma to znaczenia że Pani nie uwierzy. Napisałem o tym ponieważ Pani może nie znać takich historii. Moja nie jest wyjątkowa dla nikogo po za mną.

    Życzę wielu błogosławieństw.

  2. Andrzej Says:

    ludzie nie boja sie arabow, boja sie tego ze ich wpuszcza do naszego kraju. jesli ktos chce sie nimi opiekowac niech sobie zaprosi do swojego domu. ilu zaprosil tusk czy kopacz?
    w polsce jak i rosji nie bedzie z nimi problemow, my zalatwiamy sprawy inaczej, nie malujemy kredkami sprzeciwu. widac bylo po incydencie pod kebabem, ze nawet policja przymknela oko gdy kebab byl demolowany. i w brew pozorom to ci kibole, naziole, katole stana w obronie jesli bedzie trzeba. A papiez nazywa sie benedykt XVI. zyje. papieza wybiera sie po smierci, a nie puczu czy odsunieciu sila. co ten „nowy”, dla mnie falszywy wygaduje to nie da sie sluchac. Chca pomagac uchodzcom ? dlaczego nie przyjma ich do watykanu.

  3. Aszera Says:

    A właśnie, że wierze w głębokie nawrócenia „zwykły profanie”. 🙂 Widziałam już niejedno, a i sama lata temu podobne odczucia miałam. Sporo takich nawróceń – oświeceń jest u anonimowych alkoholików, to przeżył sam założyciel AA Bill. To pomaga, zmienia, uskrzydla. Byle tylko nie traktować tych „nieoświeconych” jako gorszych.
    Dla pana Andrzeja słów nie mam żadnych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: