Nieśmiertelna (stułbia z meduzą)

krolowa-meduzNa swoje 55 -lecie namalowałam obraz farbą akrylową: Ja, jako królowa meduz (w koronie). Gdy byłam na kursie Pokochać siebie prowadzonym przez wspaniałą Annę Dodziuk i miałam przedstawić swoją wizualizację powiedziałam: meduza. Wszyscy się skrzywili, bo gdybym powiedziała dąb, albo łania, albo tygrysica – ale meduza? A tu po latach, dzięki jubileuszowemu wydaniu „Polityki” (wspaniałe!) dowiedziałam sie, że malując swoją meduzę dotknęłam pędzlem nieśmiertelności. Zdradzać artykułu pt. Bez seksu i bez sensu Wojciecha Mikołuszko nie będę. Przeczytajcie, to dowiecie się, co ma meduza (postać pewnej małej stułbi) do wiecznego życia. A ma. 🙂

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: