Żegnaj siostro…

Wczoraj, na wykładzie brata – profesora T. Cegielskiego tak ucieszyłam się, gdy mówił, że dobra przyszłość wolnomularstwa wiąże się także z wielką aktywizacją kobiet w tym obszarze (chwała bratu, sam należy wszak do tego odłamu światowej masonerii, które kobiet konsekwentnie nie przyjmuje…), a dziś spotkaliśmy się wszyscy na pogrzebie jednej z naszych sióstr – masonek. Była jedną z nestorek masonerii w Polsce, poznałyśmy się dawno. Razem z Basią, kolejną siostrą i swoją przyjaciółką od serca wspomagały nas – kobiety z lóż żeńskich –  nie raz, gdy zawłaszcza na początku brakowało „obsady”, aby zacząć lożowe prace. Była osobowością mocną, matczyną (choć z twardą ręką), organizowała wraz z całą masońską rodziną liczne – słynne w naszym środowisku – spotkania towarzyskie. Przy jej urnie spotkali się masoni i masonki wszystkich polskich obediencji, z najstarszymi braćmi i siostrami i tymi najmłodszymi. Wieńce (których tak nie lubiła) otoczyły urnę;  były wspomnienia i łzy. Żegnaj siostro. Nie wymieniam Twego imienia. Byłaś bardzo wrażliwa, by nikt nigdy nie dowiedział się, że jesteś wolnomularką. Przyjdzie czas, że w Twej macierzystej loży Atanor odbędzie się tzw. loża żałobna. Załączam zdjęcie z takiej podniosłej.uroczystości, która odbyła się w Paryżu. Żegnałyśmy wtedy siostrę Dominikę, ważna postać także dla nas, Polek.

uroczystosci-zalobne-jednej-z-zasluzonych-masonek-paryz-2014

Advertisements

komentarzy 5 to “Żegnaj siostro…”

  1. zwykły profan Says:

    Wierzę że każdy spotyka po śmierci Jezusa.
    To że Pani znajoma zmarła Siostra z loży nie chciała aby ktokolwiek dowiedział się o przynależności do wolnomularstwa, to była w Jej przekonaniu cnota czy wstyd? Wiem że to osobiste pytanie, ale odpowiedź dużo mówi także w świetle spotkania z Jezusem.

    • Radek Says:

      Lubi pan generalizować. Między cnotą a wstydem znalazłoby się pewnie więcej argumentów. Dam przykład – choć bogactwo nie jest niczym nagannym ani wstydliwym, wielu ludzi zamożnych nie chce afiszować się prawdą o swoim majątku, żeby uniknąć zawiści, nienawiści, nie prowokować do kradzieży…. Skarbem może być też jakiś dorobek, wypracowany za życia. Przyznanie się do związków z wolnomularstwem może się stać dla pewnych ludzi o wątpliwej moralności, argumentem pomocnym w dyskredytowaniu człowieka, tym zajadlejszym, że człowiek ten odszedł już na wieczny wschód. A Jezus chętnie powita wszystkich o czystym sercu i on już z pewnością wie, jak ocenić nasze ziemskie sprawy i sprawki. Nie musimy go w tym wyręczać.

  2. zwykły profan Says:

    Możliwe że generalizuję. Ale nie czuję tego w ten sposób. Kto pyta nie błądzi. Bardziej kierowałem się zadając pytanie takim podejściem. Zapytałem z potrzeby serca.
    Na pewno znalazłoby się więcej argumentów. Tak samo mogę dodać do Pańskiego przykładu: przykładowy, zamożny człowiek nie afiszuje się swoim bogactwem pieniężnym bo nie jest dla niego najważniejsze.
    Tak jak potrafię staram się mieć szacunek dla zmarłych, zapytałem zgodnie z tym w co uczę się wierzyć, tak samo jak byłbym ciekaw spotkania mojego ojca z Jezusem, a mój ojciec nie żyje od 16 lat. Chcę wierzyć w rozwiewające wątpliwości spotkanie, przemieniającą Miłość. Nawet jeżeli nikt z loży w to nie wierzy.

    • jarekm Says:

      Wybacz mi te słowa Zwykły Profanie, lecz doprawdy niezwykły jesteś w swym uporze. Tymczasem bezspornym faktem pozostaje, iż w lożach są ludzie wierzący tak jak Ty i dokładnie w to, w co Ty wierzysz. Choć najwyraźniej nie wierzysz w ów fakt, to jest on faktem. Loża jest odzwierciedleniem świata w różnorodności światopoglądów i wierzeń. Równocześnie loża nie jest odzwierciedleniem świata w skonfliktowaniu różnorodnych światopoglądów i wierzeń. To jest jedyna istotna różnica między światem i lożą. Chcesz, jak napisałeś, wierzyć w rozwiewające wątpliwości spotkanie, przemieniającą Miłość. Nie chciej wierzyć, lecz uwierz. W to, co napisałem powyżej nie musisz chcieć wierzyć, ani nie musisz wierzyć, bo to są fakty.

  3. zwykły profan Says:

    Czy nie wierzę że w loży mogą być chrześcijanie. Powiem głębiej, nie rozumiem tego. Być może też nie pojmuję loży w ten sposób jak Pan to pojmuje. Ale to już jest myślę zasługa samych Masonów. Jestem takim niewiernym Tomaszem, nie tylko w kwestii loży, ale także własnej wiary. Mimo tego pociąga mnie kwestia -„…nie tak, jak daje świat, ja wam daję…” I tutaj zastanawia mnie podobieństwo z opisu loży jaki Pan przedstawił, jako nowy punkt odniesienia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: