Jan zimowy „stołowy”

zaraz-sie-zacznieJutro tradycyjny, wielki bankiet na cześć Jana Zimowego. Organizatorami są jak od lat kilku loże Wielkiego Wschodu Polski i loże żeńskie – Prometea i Gaja Aeterna Wielkiej Żeńskiej Loży Francji. Będę także liczni goście z lóż polskich Wielkiej Loży Kultur i Duchowości oraz Droit Humain Polska. W sumie prawie 70 masonek i masonów. Gdzie? – tajemnica. 🙂 Więcej szczegółów jutro. Dzisiaj nostalgiczne fotki sprzed lat trzech.

Advertisements

komentarze 23 to “Jan zimowy „stołowy””

  1. www.WojciechDomagala.com Says:

    A gdzie będzie jakieś spotkanie otwarte, aby można było przyjść?

    Aszera posted: „Jutro tradycyjny, wielki bankiet na cześć Jana Zimowego. Organizatorami są jak od lat kilku loże Wielkiego Wschodu Polski i loże żeńskie – Prometea i Gaja Aeterna Wielkiej Żeńskiej Loży Francji. Będę także liczni goście z lóż polskich Wielkiej Loży Kultur”

    • Aszera Says:

      Na Pana pytania trzeba by napisać książkę. Ja niektórymi zagadnieniami zajmuję się od samego początku – zapraszam do starszych wpisów. Lucyfer specjalnie mnie nie zajmuje.

  2. Daniel Says:

    Witam. Kwestia masonerii jest dla mnie strasznie intrygująca. Chciałbym więc, aby odpowiedziała mi Pani na kilka jeszcze nie do końca jasnych zagadnień na jej temat. Przepraszam jeśli odpowiedzi na poszczególne pytania pojawiały się już na Pani blogu, ale będę wdzięczny jeśli umieści je Pani jeszcze raz, tutaj, w jednym miejscu. Z góry dziękuję za odpowiedź.

    1. Czy w masonerii wierzy się w dualizm?
    2. Jeśli odpowiedź na powyższe pytanie brzmi tak, to jakie bóstwa stanowią przeciwległe sobie moce tj. czy dobrze rozumiem, że według was światłość reprezentuje Lucyfer, a ciemność Jahwe i choć są do siebie kontrastem, to jednak są jednością i jedno wynika z drugiego?
    3. Czy mogłaby Pani jako masonka rozwinąć zagadnienie Lucyfera i czy masoneria uważa go za boga?
    4. Czy według Pani poprawnym jest myśleć, że wszyscy bogowie z różnych religii są uosobieniem i przedstawieniem danej osobowości jednej tylko istoty, czyli boga w waszym mniemaniu, a w moim Lucyfera?
    5. Jak wygląda, brzmi pokrótce Wasza doktryna?
    6. Co masoneria twierdzi na temat kwestii czasu i wieloświatu, oraz paradoksów z tym związanych?
    7. Czy masoneria i ruch New Age są ze sobą powiązane?
    8. Jaki stosunek ma masoneria do plemienia Dana?
    9. Jaki stosunek ma masoneria do Karola Darwina i teorii ewolucji?
    10. Jaki stosunek ma masoneria do Jezusa Chrystusa?
    11. Czy masoneria oczekuje przyjścia jakiegoś mesjasza? Jeśli tak, to kim on jest w waszym rozumowaniu i co oczekujecie względem tego wydarzenia?
    12. Jaki stosunek ma masoneria do organizacji para-masońskich tj. illuminatów, różokrzyża, templariuszy, Ordo Templi Orientis, Rotary Club, Komitet 300, Grupa Bilderberg itp?

    • Asenata Says:

      Nie do mnie było pytanie i nie jestem masonką,ale pozwolę sobie dwa słowa napisać

      Jeżeli chodzi o Jahwe i Szatana (niekoniecznie zwać się musi Lucyfer),to Jahwe reprezentuje jasną stronę.

      Fragment z „Szaleństwo w religiach świata”-J.Sieradzan

      „W Księdze Hioba Szatan jest aniołem,który wykonuje za Boga „brudną robotę”.Jest on jednak tylko jednym z wielu niszczycielskich aniołów Jahwe
      W Księdze Hioba to jeszcze Bóg-który dopuszcza,aby Szatan wystawił Hioba na próbę-jest współodpowiedzialnym za nieszczęścia,jakie spotykają człowieka”

      Boga i Szatana w pewnym okresie można traktować jako nierozłączna parę lub
      Szatana w pewnym okresie można traktować jako „personifikację mrocznej natury Boga”

      Proszę sobie wyguglować
      Mc Escher-The Scapegoat

      • Daniel Says:

        To co opisałem w moich pytaniach niekoniecznie odnosi się do tego w co ja osobiście wierzę, lecz jest to moja sugestia do poglądów, które wydają mi się być związane z masonerią. Używałem określenia Lucyfer, bo sugerowałem jakoby wiara w niego była w masonerii pierwotna albo przynajmniej się tam wkradła świadomie bądź nie, dlatego też raczej kogoś kogo uznają za dobrego nie określaliby mianem pana ciemności. Lucyfer oznacza „niosący światło” i było to imię głównego upadłego anioła. Przed upadkiem był on kimś, kogo można nazwać księciem niebios/zastępów aniołów. Teraz częściej używa się określenia szatan albo Lucyper, bo imię Lucyfer już nie do końca mu przysługuje. W Biblii imiona mają wielką wartość i wręcz niosą ze sobą jakąś formę mocy. Osobiście nie wierzę w żadnego rodzaju dualizm, gdzie szatan miałby być równy Jahwe. Bóg to Światłość, to Miłość, to Życie interpretowane nieskończenie ponadto co dostrzegamy my, ludzie jako światłość, miłość czy życie w tym wymiarze upadłym z Edenu. Tak jak wszystkie wymiary i istoty, w tym my jesteśmy częścią Boga, czyli Miłości, Światłości i Życia (jak to zresztą Biblia mówi) bo to jedno i to samo. I Bóg nie jest żadną „energią kosmiczną”, lecz wszelka energia jest u Jego źródła. I nie sposób pojąć Kim i jaki On w pełni jest, bo wszystko co nieskończenie poza i ponad nami, nie będzie nigdy wstanie być odkryte i pojęte. I jest On Idealny, Nieskazitelny, nie może być bowiem choć odrobina skazy w nieskończonym Świetle, tak więc i Bóg nie ma ciemnej strony. Lecz każda istota, którą stworzy, a która będzie niesamowicie wysoka, wspaniała, nigdy nie będzie nieskończona. Każda istota, która stała się wystarczająco dużą częścią Boga, że zyskała świadomość i wolną wolę jest kamieniem, którego On sam podnieść nie może. Szatan był bardzo podobny do Boga, tak bardzo, że zaczął dostrzegać Go całego w sobie i zrodził się w nim egoizm i powstała zapaść od Boga/ciemność, którą on sam tj. szatan stworzył, i dzieje się to przed obliczem Pana. Szatan sam uznaje się za równego Najwyższemu i chce, by również i ludzie tak myśleli. Jednak my ludzie jak i aniołowie mamy wolną wolę. I w tym wszystkim objawia się wspaniałość Boga Ojca, Jego Syna Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego.

        Pozdrawiam

      • Asenata Says:

        Izajasz 14,2
        Jakże to runąłeś spod nieba!
        Promienna gwiazdo ,synu jutrzenki!
        Na ziemię cię powalono-
        ciebie,zwycięzco narodów!
        -Biblia Poznańska

        Autor ST pisząc te słowa na pewno nie miał na myśli Szatana (patrz Nabuchodonozor)
        Dopiero Ojcowie Kościoła syna jutrzenki (nosiciel światła) utożsamili z upadłym aniołem (Apokalipsa Jana 12,10)

        I usłyszałem

      • Asenata Says:

        ” Bóg to Światłość, to Miłość, to Życie”
        Szatan to Zło
        Kto stworzył Szatana?

      • Daniel Says:

        Prawdą jest to co mówi Pani, że określenie Lucyfer oryginalnie nie zostało użyte w Biblii, lecz jest to zastąpienie „gwiazdy porannej” dokonane przez św. Hieronima. Satyra jak praktycznie cała Biblia (szczególnie ST) ma dosłowne, przenośne i alegoryczne znaczenie. Dosłownie rozumiejąc możemy interpretować ten tekst jako opis Nabuchodonozora, ale wyraźnie są tam również nawiązania do księcia upadłych aniołów. W kontekście alegorycznym fragmenty Satyry na śmierć tyrana można jak najbardziej wiązać z innymi fragmentami Biblii jak np. Apokalipsa Jana 12, 10 czy Łukasza 10, 18, przecież całe Pismo Święte jest natchnione przez Boga i teksty starsze łączą się i nawiązują do tekstów nowszych, Bóg jest ponad czasem. Izajasza 14, 13-15 ukazuje jak wielką pychą był wypełniony władca, zestawiając go alegorycznie z szatanem:
        „Ty, który mówiłeś w swym sercu: Wstąpię na niebiosa; powyżej gwiazd Bożych postawię mój tron. Zasiądę na Górze Obrad, na krańcach północy. 14 Wstąpię na szczyty obłoków, podobny będę do Najwyższego. Jak to? Strąconyś do Szeolu na samo dno Otchłani!”

        Gwiazdami Bożymi często określani są aniołowie.
        Nie można na podstawie tego stwierdzać, że na pewno takie imię (Lucyfer) nosił szatan przed upadkiem. Jest to tylko sugestia, alegoryczna w istocie, która się przyjęła i jest przez ogół ludzi interpretowana z szatanem przed upadkiem. W satyrze gwiazda poranna jest kojarzona z czymś złym, ale wszystko zależy od kontekstu np. w Apokalipsie św. Jana 22, 16 czytamy: „Ja, Jezus, posłałem mojego anioła, by wam zaświadczyć o tym, co dotyczy Kościołów. Jam jest Odrośl i Potomstwo Dawida, Gwiazda świecąca, poranna”. Najlepiej więc mówić po prostu szatan, a wtedy nikt nie będzie miał problemów z interpretacją.”

        Księga Hioba to księga dydaktyczna o charakterze przypowieści. Ma ona odpowiadać dlaczego Bóg zezwala na istnienie zła i cierpienia. Bóg wystawia Hioba na próbę, aby sprawdzić jego wierność. Do Niego. Często uważa się, że skoro Bóg na to zezwala, albo, że stworzył szatana, który jest zły, to On sam to wiedział od zawsze i musi być zły, przynajmniej po części. Jak wcześniej wspomniałem Bóg jest nieskończoną Światłością, Miłością i Życiem i w swojej dobroci postanowił stworzyć istoty, którym da tyle Siebie, że zyskają świadomość i wolną wolę. Jest to kamień, którego Bóg sam nie może podnieść, bo nie chce. Stworzył istoty tj. aniołów i ludzi aby te świadomie z wolną wolą czciły Jego Wielkość. Wolna wola polega na tym jednak, że nie muszą robić tego co Bóg Ojciec od nich pragnie, ale z natury tego chcą i to czynią, bowiem odwrócenie się i obrażanie Boga jest również odwróceniem się i obrażaniem samego siebie, albowiem my jesteśmy Jego częścią, tą namiastką Miłości, Światłości i Życia, złączeni poprzez Ducha Świętego. To Bóg stworzył szatana, ale to szatan poprzez wolną wolę miał na tyle mocy, by stworzyć zło przed Obliczem Boga. My ludzie też mamy tę moc, każdego bowiem dnia czyniąc coś niezgodnego z Wolą Bożą, nadawaną nam w sumieniu, nie tyle co stajemy się źli w danym aspekcie i uczestniczymy w źle, ale i współtworzymy zło. Wszelkie cierpienie i zło, którego doświadczamy pochodzi z upadku szatana, a następnie z upadku Ewy i Adama i każda istota musi się z tym godzić, bo jest to wynik decyzji możliwej dzięki wolnej woli, która ma wpływ na wolę innych. Bóg w tych chwilach może wystawiać nas na próbę, dopuszczając aby dosięgło nas cierpienie, a ten kto wtedy mimo to nie miłuje Pana nie jest Jego godzien. Bóg nie zostawia nasz los na wieczne cierpienie w otchłani, lecz zstępuje z nieba jako Syn Swój Jezus Chrystus, zniżając się do poziomu człowieka i przyodziewając jego ciało, aby oddać Się w ofierze za wszystkich ludzi godnych odkupienia.

        Pozdrawiam

      • Asenata Says:

        „ale wyraźnie są tam również nawiązania do księcia upadłych aniołów.”
        Tylko przez pryzmat Nowego Testamentu

        Gwiazda Poranna zawsze kojarzona jest z Wenus (Isztar)

        ” Apokalipsie św. Jana 22, 16 czytamy: „Ja, Jezus, posłałem mojego anioła, by wam zaświadczyć o tym, co dotyczy Kościołów. Jam jest Odrośl i Potomstwo Dawida, Gwiazda świecąca, poranna”. Najlepiej więc mówić po prostu szatan, a wtedy nikt nie będzie miał problemów z interpretacją.”
        Gwiazda świecąca poranna-to Jezus

        Na temat zła i Hioba napiszę później

      • Asenata Says:

        „Księga Hioba to księga dydaktyczna o charakterze przypowieści. Ma ona odpowiadać dlaczego Bóg zezwala na istnienie zła i cierpienia.”
        A odpowiada na to pytanie?Nie .Dalej pozostaje to tajemnicą .

        ” Często uważa się, że skoro Bóg na to zezwala, albo, że stworzył szatana, który jest zły, to On sam to wiedział od zawsze i musi być zły, przynajmniej po części”

        Izajasza 45,7

        Ja stwarzam światłość i tworzę ciemność.

        szczęściem obdarzam i sprawiam niedolę.

        Ja,Jahwe,czynię to wszystko!

        -Biblia Poznańska

        Czym jest Zło?Brakiem Dobra.Ale żeby wiedzieć czym jest Dobro,musimy poznać też Zło

        „To Bóg stworzył szatana, ale to szatan poprzez wolną wolę miał na tyle mocy, by stworzyć zło przed Obliczem Boga”

        Człowiek i aniołowie dostali wolną wolę.ale trzeba przyznać,że zamykać się ona musi w Woli Boga.Jakiekolwiek jej przekroczenie grzechem jest zwane.
        Bóg musiał mieć świadomość tego że Anioł poprzez pychę odwróci się od Niego.
        Szatan stworzył zło?Tylko Boga Stworzycielem nazwać można.
        a może Szatan jest tylko narzędziem w ręku Boga.Wszak gdyby nie było Upadku,nie doszłoby do Zmartwychwstania !

      • Asenata Says:

        „Bóg w tych chwilach może wystawiać nas na próbę,”
        Na jak wielką próbę Bóg może wystawić człowieka?
        ” Bóg to Światłość, to Miłość, to Życie”-czy taka próbą był na przykład Holocaust?

        Mam trochę inne rozumienie Boga.Mój Bóg zawiera w sobie Światło i Ciemność.
        To tak jak żywioły (ziemia,powietrze,woda,ogień) przynoszą życie,urodzaj,
        Ale też śmierć i zniszczenie.

      • Daniel Says:

        Bóg jest nieskończony, jest On nieskończoną Jednością czegoś. Czego? Światłości, Miłości i Życia- to Jedność, to Bóg. Nie może Bóg dzielić się na dwa równe sobie bieguny, Światłość i ciemność, bo mówimy o nieskończoności. Nie może być też trochę tej ciemności w nieskończonej Światłości, bo jest nieskończona.

        Weźmy takie założenie: Jest nieskończone płótno, wszędzie najbielsze jakie może być. Każdy kto patrzy na to płótno początku jego i końca dostrzec nie może. Płótno też jest tym, który bierze w Swe ręce nożyce i tnie płótno swoje nieskończone na większe i mniejsze części. Stwarza fragmenty płótna nieskończonego, które patrzą na płótno i początku jego i końca dostrzec nie mogą. Płótno każdemu fragmentowi przypisuje dany rozmiar, czym większy fragment płótna tym bardziej podobny do płótna. Są pośród wszystkich fragmentów dwa najmniejsze, są takiej samej wielkości, różniąc się od reszty, lecz jako jedynym płótno daje możliwość wycinania z płótna równych sobie poprzez przyszycie się nawzajem nićmi które im płótno daje. Żadnej dziury w tym płótnie dostrzec nie można, bo jest nieskończone, a każdy fragment, choć fragment, to część płótna. I płótno może malować Siebie na czarny kolor, lecz nie robi tego, bo jest nieskończone, a nawet gdyby to czynił, to dostrzec tej czerni nie można byłoby, bo płótno jest nieskończone. I każdemu z fragmentów, które stworzył daje moc swoją, aby ten na tyle, na ile fragmentem jest dużym mógł wybrać czy nieskazitelność swą zachować czy pomalować siebie czernią. Ostrzega jednak, że ten, który pomaluje się czernią nie będzie mógł być znów nieskazitelny, bo fragmenty są skończone, a miejsce jego choć wciąż na płótnie leżeć będzie, jakoby częścią płótna już dłużej nie będzie, lecz zniknie w bieli nieskończonego płótna, i z fragmentami co zachowały biel wspólnego nic mieć nie będzie. Każde z fragmentów płótna czy większe czy mniejsze jest równe, bo każde jest częścią płótna. I jest pewien fragment, największy z fragmentów, który jest tak duży, że zaczyna myśleć, iż jest jak płótno nieskończony. Maluje się więc przez moc płótna czernią, i jedna trzecia dużych fragmentów to czyni, idzie największy z fragmentów do tych najmniejszych i udaje mu się je przekonać aby te choć odrobinę pomalowały się czernią. Na płótnie są więc brzydkie czarne plamy, które zniknąć muszą w bezmiarze płótna, bo płótno wciąż jest całe białe i nieskazitelne w swej nieskończoności. Z racji, że najmniejsze fragmenty nie są całe czarne, płótno usadawia je pomiędzy sobą, a największym czarnym fragmentem za karę. I płótno mówi, że gdy czas odpowiedni będzie, przyjdzie płótno jako jeden z najmniejszych fragmentów i w swej nieskończoności wytnie czarne plamy tym, którzy zachowali bieli, a w miejsce dziur doda im trochę swojej bieli nieskończonej. Ci zaś, którzy pomalowali się cali na czarno, znikną z białego nieskończonego płótna na zawsze, bo nie ma tam miejsca dla nich.

        Płótno to Bóg
        Fragmenty to istoty stworzone przez Boga, w Bogu i dla Boga.
        Największy fragment to szatan
        Najmniejsze fragmenty to ludzie
        Reszta fragmentów to aniołowie
        Czerń to grzech, to zło, to ciemność

        Tak więc Bóg ma moc stworzenia wszystkiego, w tym zła czyli przeciwności Siebie, ale Bóg jest nieskończony i nigdy nie będzie mogła być ciemność Mu równa. Wszystkie istoty, które Bóg stwarza mają granice, nie są nieskończone jak Bóg. Skoro Bóg jest nieskończony to te istoty muszą być jakimś fragmentem Jego nieskończoności. Gdy ten fragment odejmiemy lub dodamy Bóg wciąż będzie nieskończony. W zależności jak dużym fragmentem Boga jest dana istota, tyle otrzymuje Mocy Bożej. Mocy Bożej, czyli moc każdej istoty należy do Boga, którą On się dzieli z istotami Swoimi. Żadna jednak istota nie będzie mogła mieć całej Jego mocy, bo tylko Bóg jest nieskończony. I każda wyższa istota otrzymuje wolną wolę, bo jest na tyle duża/wysoka, że może ją „pomieścić”. Wolna wola człowieka jest równa wolnej woli każdego anioła. Każda istota wraz z otrzymaniem wolnej woli zyskuje moc stworzenia czegoś przeciwnego Bogu, ale tylko do granic samego sobie, bo wtedy ta moc ogarnie ich albo całych, albo część policzalną, nie tak jak w przypadku Boga, że po prostu nie będzie istnieć, bo Jego bezmiar zawsze będzie bezmiarem. Moc, która cały czas należy do Boga i jest przez Niego przekazywana więc właściwie co tworzy dana istota to tworzy tak naprawdę Bóg, bo to Jego moc jest w istotach, lecz używa swej mocy poprzez istoty na ich życzenie. I może to być życzenie zgodne z Wolą Bożą, która w swojej nieskończonej naturze jest nieskończenie dobra, ale z racji, że wszystkie istoty nie są nieskończone i Dobroć Bożą mogą przyjąć tylko w ograniczonej wielkości, mogą w sobie, czyli przed obliczem Boga stworzyć zło, które ich wypełni, ale nie wypełni Boga, a zniknie w Jego nieskończoności.

        Jedni mogą widzieć odpowiedzi w Księdze Hioba, a inni nie. Któraś z tych osób musi mieć rację, a to najlepiej Bóg oceni.

        Pozdrawiam serdecznie.

      • Asenata Says:

        Kimże jest człowiek,żeby swoją rację chciał traktować na równi z Racją Istnienia (lub Pustki)?
        Naszym zadaniem jest tylko zadawać pytania,szukać dróg zrozumienia.A i tak przeważnie schodzimy z tego łez padołu z postępującym alzheimerem.I w pył niebytu ulatują nasze wzniosłe racje,trudne pytania.
        Rodzimy się jako te białe niezapisane kartki,umierając zeszyty naszego życia gęstym,nierównym pismem są zapisane-ale dalej pozostajemy tylko małym pyłkiem,który nigdy nie zdoła pojąć Tajemnicy Istnienie.

        Pozdrawiam

  3. trads Says:

    Panie Danielu, nie wiem, co napisze Pani Mirosława, ale jeśli to Pana interesuje, napiszę słów kilka z pozycji wolnomularza regularnego:

    Ad.1: Jeśli ktoś jest gnostykiem, to nie, jeśli chrześcijaninem, Żydem bądź muzułmaninem, to nie. To kwestia wyznawanej religii, a nie przynależności do zakonu wolnomularskiego. Ważne, aby wierzyć w Stwórcę – to jedyny pogląd, jakiego masoneria regularna wymaga.
    Ad.2: Nie dotyczy.
    Ad.3: Patrz odpowiedź na pytanie nr 1, kwestia zła, diabła uzależniona jest od religii wyznawanej przez danego wolnomularza. Choć nie sądzę, aby np. satanista został do wolnomularstwa przyjęty (nie jest to religia, co do której wszyscy się zgadzają – patrz Konstytucja Andersona).
    Ad.4: Jestem chrześcijaninem i ten pogląd jest mi obcy. Z drugiej strony, jeśli jest się np. unitarianinem-uniwersalistą, to zapewne można go zaakceptować.
    Ad.5: Z ludzi dobrych robić ludzi jeszcze lepszych.
    Ad.6: Nic.
    Ad.7: Poszczególni wolnomularze mogą być z nim związani. Na ogół zakony masońskie nie są związane z żadną religią. Wyjątkiem jest masoneria skandynawska, która od kandydata wymaga bycia chrześcijaninem czy niektóre zakony stopni doskonalenia (stopni „wyższych”, jak je niektórzy błędnie nazywają), np. Ryt Szkocki Rektyfikowany, Zjednoczone, Religijne, Wojskowe i Masońskie Zakony Świątyni i św. Jana z Jerozolimy, Palestyny, Rodos i Malty. Zakonami chrześcijańskimi są także Rady Najwyższe Rytu Szkockiego Dawnego i Uznanego Anglii, Szkocji i Irlandii. RN RSDU dla Australii proponuje zarówno wersję chrześcijańską rytu, jak i świecką. To bardzo ciekawe rozwiązanie.
    Ad.8: Żaden.
    Ad.9: Żaden. Taki stosunek mogą mieć poszczególni wolnomularze.
    Ad.10: Taki, jak poszczególnie wolnomularze w związku z wyznawaną przez nich wiarą. Wyjątkiem są wspomniane przeze mnie zakony chrześcijańskie, które uważają Jezusa Chrystusa za Boga (zgodnie z doktryną trynitarną).
    Ad.11: Jak wyżej – wszystko zależy od wyznawanej religii, którą masoneria nie jest. Przynajmniej regularna, co robią inne zakony – z mojego punktu widzenia niekoniecznie masońskie – nie mam pojęcia.
    Ad.12: (Neo)Templaryzm jest dla wolnomularstwa bardzo ważny. Wspomniane zakony chrześcijańskie mają charakter rycerski i nawiązują do dziedzictwa templariuszy (Zjednoczone Zakony także do dziedzictwa joannitów). Elementy różokrzyża można znaleźć w niektórych systemach stopni „wyższych”, np. w osławionym 18 st. RSDU (jednak te elementy można interpretować różnie, także z czysto chrześcijańskich pozycji, jak to robi się na Wyspach Brytyjskich). Inne wspomniane grupy nie mają z wolnomularstwem nic wspólnego. Oczywiście poza sytuacjami, gdy np. wolnomularz staje się rotarianinem bądź odwrotnie. Nie jest to w żaden sposób zabronione.

    Serdecznie pozdrawiam!

    • Daniel Says:

      Dziękuję za odpowiedź. Wszystko zależy od perspektywy. Mówi Pan, że masoneria wymaga od każdego by wierzyć w Stwórcę. Jednak co przez to rozumiemy? To, że bez względu na wyznanie, wszędzie jest czczony ten sam Bóg, czy raczej bóg? Piszę z małej, bo jestem chrześcijaninem i pogląd jakoby każda religia łączyła wiarę w tego samego Boga co w chrześcijaństwie jest błędem. Inny pogląd może mieć oczywiście chrześcijanin mason. Ale czy aby na pewno wtedy jest to dalej chrześcijanin? Odwołując się do pytania nr 4, wg Biblii po potopie pierwotnym, jedynym słusznym i prawdziwym wyznaniem była wiara w Jahwe, więc u podstaw innych, później tworzących się wyznań musiało być odrzucenie wiary w Niego, bądź mocne jej przeinaczenie. Idąc dalej tym tropem, bez względu na to czy Jahwe miał, czy nie gdzieś Swoje miejsce w tych wyznaniach, patrząc przez pryzmat Biblii były one oddaniem się szatanowi. To więc łączy wszystkie te wyznania oprócz chrześcijaństwa (patrząc na to jako chrześcijanin). Nawet dzisiejszy judaizm nie jest już wiarą w Jahwe, bo odrzucając Syna, odrzucili i Ojca. Żydzi mogą myśleć, że adorują Jahwe, ale adorują kogoś innego. Więc jeśli tak to u Was wygląda, to Waszym stwórcą nie jest Bóg chrześcijański. Masoneria ma swoje liczne symbole i liczby, które to mają określone znaczenie religijne, ezoteryczne, gnostyckie, okultystyczne itd. (przynajmniej z punktu widzenia chrześcijanina). Rozumiem, że bez względu na pierwotne wyznanie członka, to te symbole są wspólne dla wszystkich, czyli dla masonerii jako organizacji, a to przecież determinuje wszystkich do właściwie jednej, wspólnej doktryny religijnej.

      Zastanawia mnie też kwestia dlaczego masoneria tak często jest nastawiona bardzo wrogo do Kościoła katolickiego, jakoby chciała go zniszczyć, albo przeinaczyć.

      Rozumiem, że dążenie do tzw. Złotej Ery czy Nowego Porządku Świata mam łączyć co najwyżej z poszczególnymi masonami, a nie całą organizacją? Jednak ilość ważnych osób dla wydarzeń historycznych związanych z masonerią jest zatrważająca, a bywało i tak, że byli nimi osoby pozornie sobie wrogie na arenie międzynarodowej, choć przecież należeli do tej samej organizacji i mieli wspólne cele. Co Pan może powiedzieć w tej kwestii?

      Odnośnie tych innych grup nie mających nic wspólnego z masonerią. Chodzi przede wszystkim o tych sławetnych illuminatów. Jakie zdanie ma Pan osobiście jak i masoneria na ich temat? Czy jest to nastawienie wrogie?

      Pozdrawiam

  4. trads Says:

    W pierwszej odpowiedzi wkradł się błąd – w przypadku gnostyków odpowiedź brzmi „tak”, oczywiście.

    🙂

  5. trads Says:

    Panie Danielu, wiara w Stwórcę jest potrzebna, gdyż masoneria wierzy, że pewien porządek rzeczy – który sprowadza się w gruncie rzeczy do Dekalogu – jest obiektywny, dany nam, a nie stworzony według ludzkiego widzimisię. I na tym buduje nauczanie ETYCZNE, a nie religijne. Masoneria NIE OCENIA religii, nie wartościuje. Tych ocen dokonuje każdy indywidualnie, także Pan, jako świadomy wyznawca konkretnej religii, czy ja.

    Symbole w masonerii także każdy mason interpretuje sam, bo nie ma czegoś takiego, jak Urząd Nauczycielski Masonerii, żeby zrobić analogię do jednego z Kościołów.

    Stwierdzenie, że dzisiejszy judaizm nie jest wiarą w JHWH, wydaje mi się jednak intelektualnie zbyt odważny… Każdy adoruje to, co adoruje, a nie to, co Pan lub ja myśli, że dany człowiek adoruje. Czy jeśli ja będę uważał, że przez swoje poglądy przestał Pan adorować Trójcę, to będzie to miało wpływ na to, co Pan adoruje?

    Szczerze powiedziawszy nie wiem zupełnie co to Złota Era czy Nowy Porządek Świata. Żeby się zajmować takimi rzeczami (to chyba jakieś wielkie sprawy o globalnym zasięgu) najpierw musimy w lożach usprawnić ściągalność składek. Są priorytety, a my w lesie, niestety. 🙂

    Wspólny cel jest jeden – z ludzi dobrych robić ludzi lepszych. Zakony są od siebie niezależne, więc wizja człowieka dobrego może też być inna. Każdy wolnomularz jest patriotą (choć definicje patriotyzmu mogą być przecież różne), więc konflikt państw niejako automatycznie oznacza konflikt „masońskich interesów”. Ale być może łatwiej masonom dojść do porozumienia, niż profanom, bo podobnie pojmują świat.

    Na temat iluminatów nie mam żadnego zdania, bo mnie nie zajmują. Masoneria też nie ma zdania, bo jest organizacją, w której każdy na ten temat może myśleć, co chce. Musi Pan znaleźć np. masona-historyka, który temat zgłębił, ale on też przedstawi swój pogląd, choć być może podparty naukowym dorobkiem, a to już coś.

    Odnośnie wrogości wobec Kościoła katolickiego. Wie Pan, reprezentuję nurt, który stanowi 95 proc. masonerii na świecie (o ile nurt liberalny uznać za masonerią, kwestia punktu widzenia) i który nigdy nie miał żadnego „zwarcia” z tym Kościołem. Trzeba zapytać innych, trochę mniej tradycyjnych. 🙂

    Serdecznie pozdrawiam!

    PS: Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale masoneria to bardzo przyziemna rzecz, choć zorganizowana w bardzo fascynujący sposób, ze wspaniałą historią. To właśnie tradycja, pewne formy komunikacji stanowią o jej wyjątkowości, a nie stawiane sobie cele.

  6. trads Says:

    Tak sobie jeszcze myślę, że gdyby zechciał Pan kiedyś zostać masonem i miał ku temu okazję proszę raczej nastawić się na rzeczy małe, a pięknie, niż wielkie i trącące spiskiem. Wtedy nie przeżyje Pan rozczarowania, tylko piękną przygodę intelektualną. 🙂

    • Daniel Says:

      Dziękuję Panu serdecznie za odpowiedzi i poświęcony przy nich czas. Jak na ten moment nie mam więcej pytań.

      Pozdrawiam

  7. Aszera Says:

    Pozdrawiam wszystkich dyskutantów i cieszę się, że to takich mądrości głoszenia dochodzi na moim blogu. 🙂

    • Asenata Says:

      To chyba bezpieczniejsze aktualnie tematy niż polityka 😉

    • Daniel Says:

      Ja również pozdrawiam wszystkich tych, z którymi miałem okazję wymieniać się ciekawymi wypowiedziami. Wdzięczność należy się także, a może przede wszystkim Pani Mirosławie, na której blogu mają okazję spotkać się nietypowe osobowości. Jak na ten moment to ja chyba napisałem wszystko co chciałem.

  8. trads Says:

    Dyskutanci – przynajmniej jeden 😉 – pozdrawiają Gospodynię strony i dziękują za gościnę! 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: